<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632</id><updated>2012-01-13T00:07:38.199+01:00</updated><title type='text'>MASSOVIA</title><subtitle type='html'>To blog o historii ziemi i ludzi Maszewa na Pomorzu ■ It's a blog about the history of the land and of the people of Massov in Pomerania &lt;a href="http://massovia-pomerania.blogspot.com/"&gt;Link text&lt;/a&gt; ■ 
C'est un blog sur l'histoire de la terre et des peuples de Massovie en Poméranie &lt;a href="http://massovie-pomeranie.blogspot.com/"&gt;Link text&lt;/a&gt; ■ Es ist ein Blog über die Geschichte des Landes und des Volkes von Massow in Pommern &lt;a href="http://massovia-pommern.blogspot.com/"&gt;Link text&lt;/a&gt;</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>19</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-1391370805964051654</id><published>2011-12-24T00:01:00.001+01:00</published><updated>2011-12-24T00:03:47.475+01:00</updated><title type='text'>Maszewo na Pomorzu dzisiaj</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="EN-GB"&gt;Dzień Wigilijny sprzyja refleksjom o potrzebie rozwijania więzi międzyludzkich, komunikowania się, wzajemnej akceptacji i tolerancji między nie tylko bliskimi, ale między ludźmi w ogóle. Przychylność wobec “nieznanego”, gotowość jego poznania i zrozumienia doskonale manifestuje w polskiej tradycji dodatkowy, pusty talerz na stole wigilijnym.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-GB"&gt;Zyczmy więc Wesołych Swiąt i Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim Maszewianom, znanym i nieznanym, kiedykolwiek się tutaj urodzili i gdziekolwiek teraz są na świecie. Poniższa reprodukcja jest zmodyfikowaną, świąteczną wersją fragmentu kartki pocztowej z końca XIX wieku, z nieistniejącymi już w tym&amp;nbsp; miejscu (widok od strony ul. Stargardzkiej) domami ryglowymi, które dominowały w mieście przez całe wieki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-s3SOw3Ev2Ck/Tu308R-bbXI/AAAAAAAAAzQ/Q3iuH0MDVKM/s1600/xmassow3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="233" src="http://3.bp.blogspot.com/-s3SOw3Ev2Ck/Tu308R-bbXI/AAAAAAAAAzQ/Q3iuH0MDVKM/s320/xmassow3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-GB"&gt;Poznawanie historii Maszewa pomaga nie tylko w budowaniu tożsamości lokalnej wśród obecnych Maszewian, ale sprzyja także głębszemu przez nas rozumieniu prawa starych Maszewian, którzy tutaj mieszkali przed 1945 rokiem, do podobnych, ciepłych uczuć do ich miasta Massow in Pommern.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-GB"&gt;Pozwalam więc sobie zadedykować serię zdjęć z dzisiejszego Maszewa przede wszystkim tym, którzy tutaj mieszkali przed nami, tu chodzili do szkoły i tutaj spędzili swoje młode lata. To jest ich mała ojczyzna, tak jak dla naszych rodziców i dziadków były strony rodzinne w innych częściach Polski. Dawnymi mieszkańcami Maszewa są między innymi pani Johanna Kühnemuth, pani Christine Griebenow i pan Georg Peinemann, którym szczególnie dziękuję za życzliwe dzielenie się informacjami z historii miasta i swoimi wspomnieniami. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/b7Yf78PTKpc/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/b7Yf78PTKpc&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/b7Yf78PTKpc&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dwadzieścia cztery zdjęcia nawiązują do tak zwanego &lt;a href="http://www.dw-world.de/dw/article/0,,15566161,00.html" style="text-align: justify;"&gt;kalendarza adwentowego&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: justify;"&gt;, bardzo popularnego w tradycji niemieckiej. Zaczyna się on 1 grudnia i trwa do Wigilii, a każdy odliczany dzień zaznaczony jest w kalendarzu w jakiś szczególny sposób.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Maszewo "dzisiaj" także zmienia się. Najważniejsze zabytki są pod aktywną opieką regionu i gminy. Inna część historycznego dziedzictwa miasta, bez względu na to czy widnieje w rejestrze Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków czy nie, ulega degradacji (jak na przykład dom z wieżą przy ul. Głowackiego 5) lub całkowitemu zniszczeniu, jak swego czasu najwyższy na Pomorzu most kolejowy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ostatnie zdjęcie w serii 24 migawek z Maszewa to dom przy ul. Jedności Narodowej 20, jeden z dziesięciu oficjalnych zabytków miasta. Do początku lat 1970-tych na jego fasadzie od strony ul. 22-go Lipca widniał w języku niemieckim następujący napis (w wolnym tłumaczeniu):&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Beztrosko przebijać się przez świat,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zawsze do przodu, nigdy wstecz.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dla wolności wszystkim ryzykować rad,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Każdemu przynosić zdrowia i szczęścia rzecz.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przez wiele lat po wojnie nie budził on zainteresowania władz, ale w latach 1960-tych (być może po sławnym &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Or%C4%99dzie_biskup%C3%B3w_polskich_do_biskup%C3%B3w_niemieckich"&gt;liście biskupów polskich&lt;/a&gt; do biskupów niemieckich z 1965 roku, który władzom bardzo się nie spodobał), ta uniwersalna sentencja, napisana w tradycjach literatury okresu romantyzmu, była kilkakrotnie zamalowywana. Bezskutecznie zresztą, bo słaba farba łuszczyła się szybko i odpadała, ponownie uwidaczniając napis. Na początku lat 1970-tych władze zdecydowały się&amp;nbsp; na jego &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ostateczne &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;usunięcie, poprzez skucie tynku w tej części fasady i położenie nowego.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Odnotowuję ten fakt z kronikarskiej powinności, bowiem napis był częścią oryginalnej elewacji tego zabytkowego budynku. Na zakończenie, zainspirowani maksymą z fasady maszewskiego domu, przytoczmy życzenia noworoczne, które &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Johann_Wolfgang_von_Goethe"&gt;Johann Wolfgang Goethe&lt;/a&gt; (1749-1832) sformułował w ten sposób (w wolnym przekładzie):&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--ZVr37kmyKU/TuJ0lSnYvBI/AAAAAAAAAzE/wX2l5YssSd0/s1600/Goethe+W+Nowym+Roku.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="224" src="http://3.bp.blogspot.com/--ZVr37kmyKU/TuJ0lSnYvBI/AAAAAAAAAzE/wX2l5YssSd0/s320/Goethe+W+Nowym+Roku.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UGGV2YVlsQU/Tt_UHgIjCyI/AAAAAAAAAy8/b38Vb4Js2WA/s1600/J.W.+Goethe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-1391370805964051654?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/1391370805964051654/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/12/maszewo-na-pomorzu-dzisiaj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/1391370805964051654'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/1391370805964051654'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/12/maszewo-na-pomorzu-dzisiaj.html' title='Maszewo na Pomorzu dzisiaj'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-s3SOw3Ev2Ck/Tu308R-bbXI/AAAAAAAAAzQ/Q3iuH0MDVKM/s72-c/xmassow3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-2171881743582050946</id><published>2011-11-25T21:52:00.124+01:00</published><updated>2011-12-16T00:19:03.157+01:00</updated><title type='text'>Elektrownia okręgowa w Maszewie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2011/09/ewald-jurgen-von-kleist-najwiekszy.html"&gt;Butelka Kleista&lt;/a&gt;, o której pisałem w poprzednim artykule, znana bardziej pod nazwą butelki z Leyden, zaprzątała uwagę badaczy przez kolejne lata i dziesięciolecia, ale dopiero &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Michael_Faraday"&gt;Michael Faraday&lt;/a&gt; (1791-1867) w 1831 roku, po dziesięciu latach eksperymentów, dokonał z jej użyciem przełomowego odkrycia. Sformułował on mianowicie prawo indukcji elektromagnetycznej i tym samym położył kamień węgielny pod rozwój &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Electric_generator"&gt;generatorów elektrycznych&lt;/a&gt;, będących od ponad stu lat głównym urządzeniem produkującym energię elektryczną. Zjawisko indukcji elektromagnetycznej polega na powstawaniu prądu w zamkniętym obwodzie elektrycznym, poruszającym się w obrębie pola magnetycznego. Eksperyment Faradaya przedstawia poniższa ilustracja.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2r8o_OHgc6A/Ts_54pkOFFI/AAAAAAAAAwo/Xj9_WfKzQhE/s1600/Dynamische+Induktion+s.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="203" src="http://2.bp.blogspot.com/-2r8o_OHgc6A/Ts_54pkOFFI/AAAAAAAAAwo/Xj9_WfKzQhE/s320/Dynamische+Induktion+s.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pole magnetyczne wytwarza zwojnica (ta mniejsza) podłączona do butelki Kleista (kondensatora). Badacz wprowadzał ją do większej zwojnicy (bez ich stykania się), tworzącej z tzw. galwanometrem, czyli miernikiem natężenia (intensywności przepływu) prądu elektrycznego obwód zamknięty. W trakcie wprowadzania i wyjmowania mniejszej zwojnicy (magnesu) z tej większej, w tej ostatniej przepływał prąd elektryczny, raz w jednym kierunku, raz w drugim. Wskazywały to prostopadle skrzyżowane na stałe, namagnesowane igły galwanometru (podobne jak w kompasie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Butelkę Kleista wykorzystali do swoich wielkich odkryć jeszcze dwaj naukowcy. W 1831 roku &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Henry"&gt;Joseph Henry&lt;/a&gt; (1797-1878), który odkrył zjawisko indukcji kilka miesięcy przed Faradayem, ale jego odkrycie opublikowano później (co to znaczy szybki przepływ informacji!), z pomocą butelki Kleista zbudował elektromagnes (ważący ponad tonę), zdolny do przesyłania impulsów elektrycznych na większe odleglości (kilka kilometrów), co dało podstawy do skonstruowania rok później przez &lt;a href="http://telegraph-history.org/samuel-morse/signature.html"&gt;Samuela Morse'a&lt;/a&gt; telegrafu (i stworzenia pierwszej globalnej sieci informacyjnej na świecie - "pradziadka" internetu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1866 roku &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Hertz"&gt;Heinrich Hertz&lt;/a&gt; (1857-1894) przy użyciu butelki Kleista odkrył działanie fal elektromagnetycznych, co przyczyniło się do powstania radia, a później telewizji. Rozumiejąc ewentualne rosnące zniecierpliwienie Czytelnika powyższymi wywodami, jakby z dala od tematu blogu, załączam iddyliczne zdjęcie Jeziora Warszewskiego z widniejącą w głębi maszewską elektrownią, na potwierdzenie że zbliżamy się do sedna sprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tjbzrUdohfY/TtAZPHNBJKI/AAAAAAAAAw4/FHVJwKwUFEQ/s1600/Massow+See+mit+Badeanstalt+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="204" src="http://1.bp.blogspot.com/-tjbzrUdohfY/TtAZPHNBJKI/AAAAAAAAAw4/FHVJwKwUFEQ/s320/Massow+See+mit+Badeanstalt+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Dokończmy jednak tor odkryć naukowych wiodących od pierwszej maszyny elektrycznej z roku 1663, jaką był generator elektrostatyczny Guericke'a, poprzez butelkę Kleista z 1745 roku, prawo indukcji elektromagnetycznej Faradaya z 1831 roku, aby dojść do odkrycia w 1866 roku przemysłowego generatora elektrycznego (prądnica prądu stałego) przez &lt;a href="http://matidavid.com/pioneer_files/siemens.htm"&gt;Wernera Siemensa&lt;/a&gt; (1816-1892) - wynalazcy, nazywanego ojcem elektrotechniki, oraz przemysłowca, założyciela jednego z największych dzisiaj koncernów elektrotechnicznych. Ciekawostką jest, że nie stać go było na studia w dziedzinie fizyki, którą się interesował i wiedzę tą zdobywał w szkole wojskowej. To właśnie generatory firmy Siemens zainstalowane zostały w maszewskiej elektrowni.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Zanim w Maszewie pojawiło się światło elektryczne w 1906 roku, po wynalazku Wernera Siemensa dokonał się w Europie i w USA olbrzymi postęp w dziedzinie wykorzystania i produkcji energii elektrycznej. W 1876 roku Rosjanin &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Pavel_Yablochkov"&gt;Pavel Jablochkoff&lt;/a&gt; (1847-1894) konstruuje &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lampa_%C5%82ukowa"&gt;lampę łukową&lt;/a&gt;, pierwszą lampę elektryczną, która rok później oświetliła kilka placów i wnętrza kilku domów towarowych w Paryżu. Była to pierwsza lampa&amp;nbsp; o szerokim zastosowania w Europie i w USA. W 1879 roku &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Thomas_Edison"&gt;Thomas Edison&lt;/a&gt; (1847-1931) zaprojektował &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBar%C3%B3wka"&gt;lampę żarową&lt;/a&gt; (żarówkę), która szybko okazała się tańsza i trwalsza w eksploatacji, niz lampa łukowa i do dziś żarówka jest głównym źródłem światła (chociaż inne są obecnie tańsze lub efektywniejsze, np. świetlówka czy lampa sodowa). Oto ilustracja oświetlonego w 1888 roku wnętrza domu towarowego &lt;a href="http://fr.wikipedia.org/wiki/Printemps_%28grands_magasins%29"&gt;"Printemps"&lt;/a&gt; w Paryzu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MWZxZAW1-3k/TtJLih1B1VI/AAAAAAAAAyA/1pvdRM4gh3w/s1600/Paris+Grands+Magasins+du+Printemps+1882s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-MWZxZAW1-3k/TtJLih1B1VI/AAAAAAAAAyA/1pvdRM4gh3w/s320/Paris+Grands+Magasins+du+Printemps+1882s.jpg" width="198" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W 1882 roku Serb &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nikola_Tesla"&gt;Nikola Tesla&lt;/a&gt; (1856-1943) buduje pierwszą na świecie &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%85dnica_pr%C4%85du_przemiennego"&gt;prądnicę (generator) prądu przemiennego&lt;/a&gt; - "serce" współczesnej energetyki. W tymże roku, w oparciu o projekty techniczne i patenty Edisona powstaje w Nowym Jorku pierwsza na świecie elektrownia miejska, zasilana przez generatory prądu stałego. Ten rodzaj prądu, którego przez następne lata wielkim promotorem był Edison, został w kolejnych trzech dekadach całkowicie wyparty z energetyki i zastąpiony prądem przemiennym.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Prąd stały, ze względu na swoje właściwości, nie nadawał się do przesyłania go liniami na większe odleglości. Potwierdzeniem tego była zbudowana pod Monachium także w 1882 roku pierwsza na świecie linia przesyłowa prądu stałego, gdzie 78 procent przesłanej energii zostało stracone na pokonanie odległości 57 kilometrów (podczas gdy obecnie straty te dla prądu przemiennego wynoszą średnio 6 procent). W 1885 roku powstała w Berlinie pierwsza w Niemczech elektrownia miejska wytwarzająca prąd stały i podobna w 1887 roku w Hamburgu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Jesteśmy już blisko czasów, kiedy miasto Maszewo dołączyło do producentów energii elektrycznej, która miała zrewolucjonizować postęp techniczny w XX wieku. Oto dwa ujęcia, lewe z wiosny 1910 roku, prawe z około 1920 roku, przedstawiąjace elektrownię w końcowej fazie budowy i w okresie eksploatacji.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VYkhMsQ0QN4/TtF5MI6VxKI/AAAAAAAAAxg/ajp789z1Y-U/s1600/Massow+Ueberlandzentrale.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="232" src="http://1.bp.blogspot.com/-VYkhMsQ0QN4/TtF5MI6VxKI/AAAAAAAAAxg/ajp789z1Y-U/s320/Massow+Ueberlandzentrale.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Pierwsza elektrownia miejska na świecie produkująca prąd przemienny powstała w 1889 roku w Deptford, Anglia. Rok 1891 można uznać za przełomowy w ekspansji elektryczności na świecie. Dzięki wynalezieniu generatora trójfazowego prądu przemiennego przez &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Doliwo-Dobrowolski"&gt;Michała Doliwo-Dobrowolskiego&lt;/a&gt; (1862-1919) zlecono mu zaprojektowanie pierwszej na świecie linii przesyłowej dla tego rodzaju prądu. Powstała ona w tymże roku, doprowadzajaca prąd do Frankfurtu nad Menem z odległości 179 km. Wysoka efektywność przesyłania prądu przemiennego otworzyła możliwości łączenia się elektrowni w sieciach energetycznych i dostarczanie prądu do odbiorców na wielkich obszarach, a nie tylko w promieniu kilkuset metrów, jak było to możliwe w przypadku elektrowni prądu stałego. Pierwsza elektrownia w zbudowana w oparciu o tą nową technologię powstała w 1891 roku w Kolonii. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Pierwszy prąd elektryczny w polskiej części Pomorza, pojawił się w Szczecinie w 1889 roku, kiedy to &lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Ernst_Kuhlo"&gt;Ernst Kuhlo&lt;/a&gt;, miejscowy inżynier i przedsiębiorca, zbudował przy Al. Wyzwolenia 97 (Pölitzerstrasse) elektrownię, wyposażoną w dwucylindrową maszynę parową o mocy 25 KM, piec i kocioł parowy oraz generator prądu stałego o napięciu 65 V. Elektrownia oświetliła lampami łukowymi i żarowymi pobliską filharmonię oraz dwa lokale taneczne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W 1890 roku powstała w Szczecinie pierwsza na obecnych terenach Polski spółka (Elektricitäts-Werke A.G.), powołana w celu zbudowania i eksploatacji elektrowni publicznej, dla oświetlenia ulic miasta, urzędów i mieszkań prywatnych. Eksploatowała ona dwie elektrownie na Starym Mieście (ulice Sołtysia 21 i Podgórna 46). Oto wnętrze elektrowni przy ul. Sołtysiej (Schulzenstrasse) z 1890 roku, zaczerpnięte z materiału "40 Jahre Stettiner Electricitäts-Werke 1890-1930", opublikowanego przez znakomity Portal Miłośników Dawnego Szczecina &lt;a href="http://sedina.pl/"&gt;Sedina.pl&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-e1W30c3cTE0/TtFhElDB55I/AAAAAAAAAxI/oCLmpj3Lqw4/s1600/Schulzenstrasse+Maschinen-Anlage+1890+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="193" src="http://1.bp.blogspot.com/-e1W30c3cTE0/TtFhElDB55I/AAAAAAAAAxI/oCLmpj3Lqw4/s320/Schulzenstrasse+Maschinen-Anlage+1890+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Pierwsze oświetlenie elektryczne w Polsce zastosowano w prywatnej fabryce w Markach koło Wołomina już w 1883 roku; pierwsza uliczna lampa elektryczna zaświeciła się w Łodzi w 1887 roku, a w Krakowie w 1893 roku oświetlono wnętrze Teatru im. Słowackiego. Były to jednakże przedsięwzięcia prywatne na ograniczoną skale. W 1897 roku powstała kolejna po Szczecinie, druga w Polsce, elektrownia miejska w Zabrzu, a w 1898 roku w&amp;nbsp; Chorzowie, a także w Essen. Głównym inwestorem tej ostatniej był &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Hugo_Stinnes"&gt;Hugo Stinnes&lt;/a&gt;, ten sam który zainwestował również później w elektrownię okręgową w Maszewie. Dalsze elektrownie miejskie powstawały w Gdańsku (1899), Radomiu i Wrocławiu (1901), w Warszawie (1902), Krakowie (1905).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W 1899 uruchomiono w Stargardzie elektrownie prywatną (firma Schuckert) na prąd stały, a w Maszewie powstała taka w 1906 roku, jednakże już ze środków finansowych miasta. Zaopatrywała ona w prąd głównie miejscowe firmy przetwórstwa rolniczego. Na początku 1909 roku władze Maszewa zdecydowały się na ekspansywny i jakościowy rozwój miejscowej energetyki, z myślą nie tylko o potrzebach miasta, ale i pobliskiego regionu, w technologii wytwarzania prądu zmiennego.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Była to ze wszech miar dalekowzroczna decyzja, bowiem do tego czasu dominowały jeszcze w Niemczech elektrownie prądu stałego. Był to zresztą rok, w którym także miasto Kraków wprowadziło do eksploatacji pierwszy generator prądu zmiennego, chociaż jeszcze przez następne kilka lat w Krakowie dominował prąd stały, podczas gdy w Maszewie wytwarzano już wyłącznie prąd przemienny. Wiosną 1909 roku powołano spółkę "Elektrische Überlandzentrale Massow GmbH". &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_sJ3xnazvSA/TtFv28FOJAI/AAAAAAAAAxQ/fSht795lO1E/s1600/Siemens+Drehstrom+Dynamomaschine+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="195" src="http://3.bp.blogspot.com/-_sJ3xnazvSA/TtFv28FOJAI/AAAAAAAAAxQ/fSht795lO1E/s320/Siemens+Drehstrom+Dynamomaschine+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Zostały zainstalowane dwa generatory prądu przemiennego firmy Siemens &amp;amp; Halske, podobne do tego z powyższej ilustracji, jednakże nieco mniejsze, o mocy znamionowej 165 i 415 kVA. Były one napędzane sprzężonymi z nimi za pomocą przekładni bezpośredniej maszynami parowymi o mocy odpowiednio 200 i 500 KM. Zespół grzewczy składał się z trzech kotłów parowych skośnorurowych, każdy o powierzchni ogrzewania 8 metrów kwadratowych, zastąpionych w następnych latach jednym, wysokowydajnym kotłem o powierzchni grzewczej 300 metrów kw. Wybudowano również sieć przesyłową pokrywającą tereny powiatu Nowogard i Stargard. Zaledwie w rok od decyzji władz miasta o powołaniu spółki energetycznej, latem 1910 roku, elektrownia regionalna w Maszewie rozpoczęła pracę. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Władze Pomorza zainteresowane były szybką elektryfikacją regionu, która znacząco stymulowała rozwój gospodarczy. Uchwała sejmu krajowego (Landtagu) w Szczecinie z dnia 17.03.1910 podzielono Pomorze na pięć okręgów energetycznych: Stralsund, Szczecin, Maszewo, Białogard i Słupsk. Na miejsce poprzedniej spółki maszewskiej stworzono nową, bardziej dokapitalizowaną, powołaną dnia 20.12.1910 roku pod nazwą "Provinzial-Kraftwerk Massow GmbH". Jak podaje "The Electrical Engineer", angielski periodyk z 1911 roku, kapitał obrotowy maszewskiej firmy wynosił wówczas 45.000 funtow, co odpowiadałoby wartości 3.6 mln dzisiejszych funtów angielskich. Elektrownia w Maszewie zapewniała dostawę prądu na terenie powiatów Kamień, Nowogard, Stargard (przed 1945 rokiem pod nazwą Saatzig), Drawsko oraz część powiatów Resko i Pyrzyce. Produkowała także lampy i osprzęt elektryczny. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Na początku 1911 roku maszewska elektrownia dysponowała już własną siecią energetyczną o łącznej długosci 236 km. W celu podłączenia sieci maszewskiej do sąsiadujących okregów energetycznych w Stralsundzie i Białogardzie, w 1913 roku zbudowano stacje energetyczne w Golczewie, Dobrej i w Drawsku. W latach 1920-tych powstały takie stacje także w Stargardzie, Nowogardzie, Suchaniu, Goleniowie i Chociwlu. Oto zdjęcie stacji w Stargardzie, zaczerpnięte tak jak i kilka innych,  z publikacji  "Denkschrift über die Entstehung und Entwicklung der pommerschen  Überlandzentralen", 1922.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4eht3mUfnmE/TtI-a7qhZeI/AAAAAAAAAx4/AzkeKZPzs10/s1600/6.+Massow+Stargard+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="229" src="http://3.bp.blogspot.com/-4eht3mUfnmE/TtI-a7qhZeI/AAAAAAAAAx4/AzkeKZPzs10/s320/6.+Massow+Stargard+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Pozwoliły one na zmianę napięcia 40 kV z głównych linii przesyłowych na napięcie 15 kV w lokalnej sieci. Znaczącym wyzwaniem technicznym, jak na tamte czasy, było wykonanie linii przesyłowej ponad rzeką Dźwiną, która oddzielała okręgi energetyczne Maszewo i Stralsund. Wymagało to zbudowania na obu brzegach rzeki wysokich na 50 metrów podpór o długości przęsła 300 metrów, co zapewniało swobodny przepływ statków na rzece. W tamtym roku sieć elektrowni okręgowej w Maszewie powiększyła się już do 1072 km.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W związku z poważnymi brakami węgla wywołanymi wybuchem wojny światowej w 1914 roku, elektrownia w Maszewie, która wtedy produkowała 3.7 mln kWh w skali rocznej, zdecydowała się nie powiekszać mocy generatorów napędzanych energią cieplną, ale zdywersyfikować nośniki energii. Przedsiębiorstwo podjęło decyzję o budowie elektrowni wodnej, któraby uzupełniała moc elektrowni maszewskiej. W celu ustabilizowania dostawy prądu zainwestowano także w budowę stacji transformatorowych w Recławiu koło Wolina, w Strudze koło Dąbia i w Pogorzelicy koło Reska, które zapewniły elektrowni w Maszewie w okresach niedoborów własnej produkcji bezpośredni dostęp do energii produkowanej w Swinoujściu, Szczecinie i Białogardzie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-X4-zH-DMAuE/TtGHoVGgpzI/AAAAAAAAAxo/GrmrTesP1Qo/s1600/Elektrownia++Borowo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/-X4-zH-DMAuE/TtGHoVGgpzI/AAAAAAAAAxo/GrmrTesP1Qo/s320/Elektrownia++Borowo.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Elektrownia wodna została zbudowana na rzece Prostyni, dopływie Drawy, w pobliżu miejscowości Borowo (Altspringe). Zdjęcie pochodzi z portalu "&lt;a href="http://www.pojezierze-drawskie.pl/atrakcje/muzea-i-zabytki/kalisz-pomorski/"&gt;Pojezierze Drawskie&lt;/a&gt;". Wybrano miejsce po byłym tartaku wodnym, należącym do majątku w Suchowie (Zuchow). Budowa trwała od maja 1915 do stycznia 1918.&amp;nbsp; Projekt uwzgledniał wielkość powierzchni zlewni, z której wody przepływały w tych okolicach Drawy, wynoszącej około 1000 km kwadratowych, średnioroczną wielkość opadów w wysokości 800 mm oraz osiągniętą różnicę poziomów wody przed i za turbinami, wynoszącą 8.6 m. Taka podaż wody odpowiadała wbudowanym dwom turbinom, każda o mocy 550 KM.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W skład zespołu hydroenergetycznego wchodzą więc dwie bliźniacze &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Turbina_Francisa"&gt;turbiny typu Francis&lt;/a&gt;, o wałach poziomych, wyprodukowane przez firmę J. M. Voith, Heideheim oraz dwa generatory firmy Siemens - Schuckert. W dniu 27.01.1918 roku elektrownia w Borowie została włączona do sieci energetycznej okręgu Maszewo i stanowiła z maszewską zespół elektrowni zarządzanych przez "Provinzial-Kraftwerk Massow GmbH". W 1921 roku ogólna produkcja energii elektrycznej przez to przedsiębiorstwo wynosiła 6.8 mln kWh, łączna długość sieci przesyłowej tego regionu osiągnęła 1700 km, a ilość pracujących w okręgu Maszewo stacji transformatorowych wynosiła 610. Poniższe zdjęcie przedstawia halę elektrowni w Borowie z dwoma generatorami. Interesującym jest fakt, że w nadal czynnej elektrowni w Borowie do dzisiaj zachowane są dwa oryginalne zespoły prądotwórcze dające łączną moc 990 kW, które - odpowiednio konserwowane, pracują bezawaryjnie i są chwalone przez załogę.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-A7zxQHEyFBM/TtGR8JXblVI/AAAAAAAAAxw/0a5p6UUo6wI/s1600/Massow+Altspringe+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="228" src="http://2.bp.blogspot.com/-A7zxQHEyFBM/TtGR8JXblVI/AAAAAAAAAxw/0a5p6UUo6wI/s320/Massow+Altspringe+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Maszewski okręg energetyczny obsługiwal głównie drobny przemysł, dominujący w tej części Pomorza, a także indywidualnych użytkowników prądu (gospodarstwa domowe). Stosunkowo niewielka moc elektrowni w Maszewie i w Borowie wystarczała do połowy lat 1920-tych. Trzeba bowiem pamiętać, że na początku XX wieku prąd elektryczny był jeszcze luksusem dla rodziny o przeciętnych dochodach. Jedna kilowatogodzina kosztowała wtedy 40-60 fenigów, czyli dwukrotnie więcej, niz średnia stawka godzinowa pracy robotnika, która wynosiła około 25 fenigów. Dzisiejsze proporcje to (w przybliżeniu) odpowiednio 60 groszy za 1 kWh i 15 złotych brutto za roboczogodzinę, czyli cena prądu względem płacy potaniała 50-krotnie. To pokazuje jak znaczny postęp technologiczny nastąpił w sprawności urządzeń energetycznych (produkcja i przesyłanie) i jak relatywnie potaniały surowce energetyczne. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Ten gwałtowny postęp w dziedzinie energetyki nie byłby możliwy, gdyby nie wynaleziono odpowiednio wcześnie urządzenia do pomiaru pobranej/zużytej energii elektrycznej. Bez obiektywnej wyceny kosztów prądu mniej byłoby jego potencjalnych konsumentów, a w związku z tym także mniejsze zainteresowanie przez producentow energii w inwestowanie w rozwój technologiczny.&amp;nbsp; W 1879 roku Edison zbudował pierwsze urządzenie do pomiarów zużycia prądu stałego, a w 1894 roku skonstruowano model &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Licznik_energii_elektrycznej"&gt;licznika indukcyjnego&lt;/a&gt;, który w zasadniczej formie używany jest do dziś. Jednakże dopiero w 1912 roku rozpoczęto sprzedaż prądu według taryfy elektrycznej. Wcześniej płacono za "wynajem" żarówki według stawki miesięcznej, zależnej od mocy tej żarówki, liczonej w ekwiwalencie ilości świec woskowych, która ta żarówka zastępowała. Oto formularz deklaracji konsumenta o stanie licznika, wysłanej z Grzędzic koło Stargardu (Seefeld), jaki w formie kartki pocztowej używany był przez Provinzial-Kraftwerk Massow GmbH (źródło: &lt;a href="http://philastempel.de/"&gt;philastempel.de&lt;/a&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--BiDOX5IDd0/TtPXrIoqocI/AAAAAAAAAyI/gIfIo55CbkA/s1600/Kraftwerk+Massow+Phila.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="106" src="http://2.bp.blogspot.com/--BiDOX5IDd0/TtPXrIoqocI/AAAAAAAAAyI/gIfIo55CbkA/s320/Kraftwerk+Massow+Phila.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Warto wspomnieć, że burmistrzem Maszewa który wspierał rozbudowę pierwszej elektrowni z 1906 roku byl Wilhelm Trapp (1876-1952), kierujący miastem aż przez 37 lat, od 1907 do 1945 roku. Budowę elektrowni oraz robotniczego osiedla domków przy obecnej ul. Obodrytów, ul. Słonecznej i ul. Leśnej nadzorował inż. Josef Schulze. Zapewniony wysoki standard socjalny dla pracowników elektrowni zdobył uznanie w samym ministerstwie zdrowia w Berlinie, które odnotowało ten fakt w swojej publikacji z 1912 roku "Das Gesundheitswesen des preussisches Staates". &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Dyrekcja przedsiębiorstwa mieszkała w budynku, w którym obecnie mieści się przedszkole publiczne. Ostatnim dyrektorem był Ludwig Nowotny. Oto jeszcze jedno z ujęć byłej elektrowni, z nowo wybudowanym "przedmieściem", jak wówczas nazywano te niedawno zagospodarowane tereny dziewicze (w okolicy obecnej ul. Słonecznej był mały lasek).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sW-bZobRKjk/TtPhBclCQTI/AAAAAAAAAyQ/eDz0D9uEBVM/s1600/Provinzial-Kraftwerk+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="202" src="http://1.bp.blogspot.com/-sW-bZobRKjk/TtPhBclCQTI/AAAAAAAAAyQ/eDz0D9uEBVM/s320/Provinzial-Kraftwerk+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W 1925 roku firmy zarządzajace pięcioma okręgami energetycznymi na Pomorzu, w celu podniesienia efektywnosci w produkcji i dystrybucji energii elektrycznej, połączyły się w jedno przedsiębiorstwo "Überlandzentrale Pommern A.G.". Proces koncentracji kapitału, który sprzyjał postępowi technologicznemu i wykorzystaniu prawa ekonomicznego zwanego ekonomią skali, zmusił w 1934 roku to szczecińskie przedsiębiorstwo do fuzji kapitałowej&amp;nbsp; z firmą "Märkisches Elektrizitätswerk (MEW) A.G." z Berlina (która dotychczas dostarczała prąd w Brandenburgii i Meklemburgii). Pozwoliło to znacznie obniżyć cenę prądu na Pomorzu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W tej nowej strukturze maszewska elektrownia, już tylko jako oddział MEW, dotrwała do początku 1945 roku. Nie wiem jak przed wojną, ale w latach 1950-tych i 1960-tych sala elektrowni była najwyżej cenionym lokalem tanecznym, a także salą koncertową w Maszewie. W czasie wojny sala ta (a także sale sądu rejonowego) służyła dzieciom i młodzieży do nauki, jako że budynek szkoły został zamieniony na szpital wojskowy. Oto zdjęcie sali sprzed 1939 roku.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JDP5XzOSQ2s/TtPmc9vBCNI/AAAAAAAAAyY/56JgggCzJLw/s1600/Provinzial-Kraftwerk+Saals.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="232" src="http://4.bp.blogspot.com/-JDP5XzOSQ2s/TtPmc9vBCNI/AAAAAAAAAyY/56JgggCzJLw/s320/Provinzial-Kraftwerk+Saals.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Nie wiadomo dlaczego po 1945 roku elektrownia nie wznowiła produkcji prądu; być może z powodu braków w dostawach węgla, a być może dlatego, że generatory zostały zdemontowane i wywiezione. Ziemie zachodnie w pierwszych latach po wojnie były jeszcze "dzikim zachodem". Zakład podjął produkcję liczników do pomiaru prądu. I tak oto "dojechaliśmy" do czasów współczesnych, którym poświęcę jeszcze tylko kilka zdań. Właścicielem byłej elektrowni jest obecnie "Grupa Energetyczna Enea S.A.", oddział w Szczecinie, rejon energetyczny w Goleniowie, posterunek energetyczny w Maszewie. Posterunek ten jest serwisową częścią grupy Enea, dbającą o sprawność dostawy prądu do miasta i gminy. Prąd płynie z Morzyczyna do Maszewa (i dalej do Nowogardu) linią wysokiego napięcia 110 kV. W Maszewie następuje redukcja napięcia w sieci lokalnej, prowadzącej do innych miejscowości gminy do 15 kV (tak jak to było przed 1945 rokiem).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest jeszcze część produkcyjna grupy Enea, należąca do jej "córki" - Energomiar, Zakład Obsługi Licznikowej Poznań, oddział w Szczecinie z siedzibą w Maszewie. Zastanawiające jest, dlaczego Energomiarowi przyniosłoby ujmę nazwać maszewski oddział jako oddział w Maszewie, a nie w Szczecinie, gdzie firma ta nie ma tam nawet biurka. Problemy z geografią dla klientów Energomiaru, aby znaleźć gdzie leży Maszewo? Stanowi Nowy Jork wcale nie przeszkadza, że jego stolicą jest peryferyjne miasto Albany, a nie sam N.Y.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-y5AY4Ltq-Ho/TtPrYzrPAVI/AAAAAAAAAyg/2XespK99i38/s1600/1893137+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="211" src="http://2.bp.blogspot.com/-y5AY4Ltq-Ho/TtPrYzrPAVI/AAAAAAAAAyg/2XespK99i38/s320/1893137+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiejsze "warsztaty licznikowe", jak się o byłej elektrowni zwykle mówi, nie przypominają dzisiaj burzliwych i dynamicznych czasów rozwoju tej firmy i tej części miasta.&amp;nbsp; Jest to zazwyczaj spokojny (poza okresem "imprez") zakątek miasta. Dostosowując sią do tego zacisznego klimatu sam zakład też zbytnio się nie chwali swoją produkcją, którą stanowią  zegary sterujace w licznikach prądu oraz sterujące oświetleniem  ulicznym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Czytelnikom, którzy dotrwali do końca tego tasiemcowego postu dziękuje za cierpliwość. &lt;img src="https://mail.google.com/mail/e/gtalk.328" style="margin: 0pt 0.2ex; vertical-align: middle;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-2171881743582050946?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/2171881743582050946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/11/elektrownia-regionalna-w-maszewie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/2171881743582050946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/2171881743582050946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/11/elektrownia-regionalna-w-maszewie.html' title='Elektrownia okręgowa w Maszewie'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-2r8o_OHgc6A/Ts_54pkOFFI/AAAAAAAAAwo/Xj9_WfKzQhE/s72-c/Dynamische+Induktion+s.png' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-4011795213712453136</id><published>2011-09-20T05:41:00.055+02:00</published><updated>2011-11-23T18:40:50.844+01:00</updated><title type='text'>Ewald Jürgen von Kleist - największy fizyk w historii Pomorza</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zgodnie z zamiarem sygnalizowanym w poprzednim artykule chciałbym dzisiaj przedstawić początki maszewskiej energetyki, która narodziła się w 1906 roku, czyli w 160 lat po dokonaniu największego w tamtych czasach na świecie odkrycia w dziedzinie fizyki, dokonanego w Kamieniu Pomorskim w 1745 roku przez Ewalda Jürgena (Georga) von Kleista, administratora kościoła ewangelickiego na Pomorzu. Odkrycie to (chociaż kontrowersje budzi jego autorstwo, o czym niżej), bez żadnej przesady oceniane jest przez naukowców jako epokowe i przełomowe, które otworzyło drogę dla rozwoju dalszych badań nad elektrycznością i opanowania przez człowieka produkcji i zastosowania energii elektrycznej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Franklin"&gt;Benjamin Franklin&lt;/a&gt; (1706-1790), nie wiedząc kto faktycznie dokonał tego odkrycia, w swych badaniach w dziedzinie elektrostatyki bezpośrednio wykorzystał wynalazek von Kleista, który nazwał "wspaniałą butelką Muschenbroek'a". Z uwagi na godny pożałowania fakt, że wysokie miejsce von Kleista w Panteonie nauki światowej nie jest niestety zbytnio zauważane ani na Pomorzu, ani w Polsce, pozwolę sobie w drodze wyjątku poświęcić ten artykuł bardziej odkrywcy z Kamienia, bez którego prąd elektryczny dotarłby nie tylko do Maszewa, ale i do każdego zakątka świata później niż to miało miejsce. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zacznijmy od tego, że starożytni Grecy byli pierwszymi, którzy poznali zjawisko dziś określane jako tzw. &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrostatyka"&gt;elektryczność statyczna&lt;/a&gt;. &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tales_z_Miletu"&gt;Tales z Miletu&lt;/a&gt; odkrył około 600 lat p.n.e., że pocierany o wełnę bursztyn przyciąga jej włókna lub ptasie pióra. Z języka starogreckiego wywodzi się słowo "elektryczność", w którym &lt;i&gt;elektron&lt;/i&gt; oznaczał bursztyn. Minęły jednak dalsze 23 wieki, aby został zrobiony pierwszy krok, w którym człowiek skonstruował urządzenie do wytwarzania i gromadzenia ładunków elektrycznych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Otto_von_Guericke"&gt;Otto von Guericke&lt;/a&gt; (1602-1686), saksoński naukowiec, odkrywca i polityk, znany głównie z odkrycia pompy próżniowej, w 1663 roku skonstruował on także urządzenie pozwalające w trakcie pocierania się dwóch tarcz na obracanym kole na wytwarzanie energii elektrostatycznej, rozładowywanej przez powstające na końcach dwóch biegunów iskrzenie. Wynaleziony &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Maszyna_elektrostatyczna"&gt;generator elektrostatyczny&lt;/a&gt; został skutecznie wykorzystany dopiero w kolejnym wieku przez&amp;nbsp; Ewalda von Kleista, jakkolwiek przed nim używał to urządzenie do różnych prób &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jean-Antoine_Nollet"&gt;Jean Antoine Nollet &lt;/a&gt;(1700-1770), o którym niżej, co przedstawia poniższa reprodukcja.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qjMIQ00KJ58/Tni2KCzaQqI/AAAAAAAAAwE/poBD99tyOYk/s1600/Nollet+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-qjMIQ00KJ58/Tni2KCzaQqI/AAAAAAAAAwE/poBD99tyOYk/s320/Nollet+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ewald von Kleist odkrył tzw. &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Capacitor"&gt;kondensator elektryczny&lt;/a&gt;, to jest urządzenie które w odróżnieniu od generatora nie produkowało, ale gromadziło, kumulowało energię elektryczną. W trakcie swoich badań zauważył on, że energia elektryczna może być gromadzona, jeżeli generator elektrostatyczny zostanie podłączony do miedzianego prętu włożonego do trzymanej w ręku butelki z płynem (była to prawdopodobnie rtęć, woda lub alkohol). Ręka badacza i płyn w butelce działały jako przewodniki, zaś butelka jako izolator. Trzymając butelkę w jednej ręce, a drugą obracając koło generatora, jego ciało działało jako uziemienie, natomiast pręt w butelce jako biegun dodatni. Po przerwaniu pracy generatora i odłączenia od niego butelki dotknięcie drugą ręką przewodu w butelce było bolesne, wskazujące więc że zgromadziły się w niej ładunki elektryczne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Energia "zatrzymana" przez von Kleista, jak sie wkrótce okazać miało, pozwoliła utrzymać w ciągłości badania nad jej właściwościami i uruchomiła serię wielkich odkryć w dziedzinie elektryczności. Wynalazek ten stał się iskrą inspirującą naukowców w Europie i w Ameryce, którzy od tego momentu lawinowo odkrywali kolejne właściwosci elektryczności oraz budowali coraz to bardziej wyrafinowane urządzenia do jej produkcji i wykorzystania. Fragment eksperymentu pomorskiego badacza wyglądał zapewne jak przedstawiają&amp;nbsp; współczesne jemu źródła:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6hFiv2eLuXg/TnesIe3wauI/AAAAAAAAAv8/lYhhkoDUH1c/s1600/Kleist+discovery+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="254" src="http://4.bp.blogspot.com/-6hFiv2eLuXg/TnesIe3wauI/AAAAAAAAAv8/lYhhkoDUH1c/s320/Kleist+discovery+s.jpg" width="320" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Ewald von Kleist (1700-1748), urodzony w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wicewo"&gt;Wicewie&lt;/a&gt; (Vietzow, Wutzow) koło  Białogardu, a zmarły w Koszalinie, pochodził ze starej pomorskiej  rodziny szlacheckiej o&amp;nbsp; rodowodzie słowiańskim. Pierwsza zachowana w  dokumentach wzmianka o tym rodzie pochodzi z 1248 roku; Conrad Clest,  być może w języku pomorskim było to nazwisko Kleszcz, służył jako  marszałek dworu u księcia Barnima I.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Młody Ewald do 15-tego roku życia pobierał nauki prywatne w domu, co było wówczas typowe w rodzinach szlacheckich. W 1715 roku podjął naukę w gimnazjum im. &lt;a href="http://www.szczecinek.org/forum/viewtopic.php?f=22&amp;amp;t=1774"&gt;Księżnej Jadwigi&lt;/a&gt; w Szczecinku, czwartym najstarszym na Pomorzu (po gimnazjum w&amp;nbsp; Szczecinie z 1544, w Stralsundzie z 1560 i w Stargardzie z 1631 roku), ufundowanym przez swoją patronkę w 1640 roku. Od roku 1718 Ewald von Kleist kontynuował naukę w gimnazjum w Gdańsku (założonym w 1558 roku). W 1721 roku podjął studia prawnicze na najstarszym w Holandii (i do dzisiaj o wysokiej reputacji światowej) &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Leiden_University"&gt;Uniwersytecie w Leiden&lt;/a&gt;.&amp;nbsp; Po studiach objął stanowisko dziekana katedry kamieńskiej, które po reformacji kościoła było funkcją świecką, administracyjną. Jemu podlegała m.in. szkoła przykatedralna. Mieszkał w dworku uwidocznionym na poniższej kopii ryciny, zaczerpniętej z interesującego artykułu Mariana Klasika "Butelka Kleista - pomost pomiędzy starymi i nowymi czasy", &lt;a href="http://koszalin7.pl/"&gt;Koszalin7.pl&lt;/a&gt;: &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4PcwVgoavbI/TnjiIGAKp-I/AAAAAAAAAwQ/Ovtkjk2VZv4/s1600/Kleisthaus1+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="242" src="http://2.bp.blogspot.com/-4PcwVgoavbI/TnjiIGAKp-I/AAAAAAAAAwQ/Ovtkjk2VZv4/s320/Kleisthaus1+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;O dokonanym w dniu 11.10.1745 roku odkryciu Ewald von Kleist poinformowal listem z dnia 4.11.1745 Dr. &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Johann_Nathanael_Lieberk%C3%BChn"&gt;Johanna Lieberkühna&lt;/a&gt;, członka Berlińskiej Akademii Nauk i sekretarza sekcji fizyki tej akademii, a następnie dnia 28-go tego samego miesiąca swojego kolegę z czasów gimnazjum w Gdańsku &lt;a href="http://gedanensia.republika.pl/Swietlicki.html"&gt;Pawła Swietlickiego&lt;/a&gt; (1699-1756), który pełnił wówczas obowiązki diakona w kościele św. Jana oraz członka &lt;a href="http://www.task.gda.pl/files/quart/TQ2002/02/TQ0206Z3.PDF"&gt;Towarzystwa Przyrodniczego&lt;/a&gt; w Gdańsku. Studiował on m.in. w Rostocku, gdzie w 1720 roku opublikował (jako współautor) dysertację historyczno-filologiczną "&lt;i&gt;De locis &amp;amp; temporibus precum in ecclesia patriarchali&lt;/i&gt;", a po latach spędzonych na innych uniwersytetach (w Niemczech, Anglii, Holandii, Francji i Anglii), na dworach w Soissons i w Londynie, osiadł ponownie w Gdańsku, gdzie wykładał język polski w tamtejszym gimnazjum.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Na początku grudnia 1745 Ewald von Kleist poinformował listownie także innego członka Berlińskiej Akademii Nauk, prof. &lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Johann_Gottlob_Kr%C3%BCger"&gt;Johanna Krügera&lt;/a&gt; z Halle, znanego wówczas w Niemczech promotora eksperymentów naukowych. Paweł Swietlicki zainteresował wynalazkiem gdańszczanina, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Daniel_Gralath"&gt;Daniela Gralatha&lt;/a&gt; (1708-1767), również członka Towarzystwa Przyrodniczego i późniejszego burmistrza Gdańska. Ten wszedł w kontakt z Ewaldem von Kleistem i rozpoczął podobne eksperymenty. Naukowcy z Berlina i Halle odpowiedzieli po kilku miesiącach, że nie udało im się powtórzyć opisanego eksperymentu, jedynie D. Gralath z Gdańska dokonał tego z sukcesem dnia 5.03.1746 roku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;I tutaj zaczyna się pasmo nieporozumień i przekłamań w świecie naukowym, które trwają do dzisiaj. Pod koniec stycznia 1746 roku &lt;a href="http://fr.wikipedia.org/wiki/Pieter_van_Musschenbroek"&gt;Pieter van Muschenbroek&lt;/a&gt; (1692-1761), profesor na Uniwersytecie w Leiden, informuje (nie zachowały się te listy ani ich dokładne daty) francuskich badaczy René de Réaumur'a&amp;nbsp; i Jean Antoine Nollet'a o dokonanym przez siebie odkryciu podobnego urządzenia, jakie wcześniej zbudował Ewald von Kleist, jednakże bez wspominania, że ktokolwiek inny w tym odkryciu uczestniczył. Informacja błyskawicznie rozeszła się w kręgach naukowych Paryża i w Londynu. Jean Nollet nazwał butelkę Kleista jako "&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Butelka_lejdejska"&gt;butelka z Leiden&lt;/a&gt;', a ówczesny świat naukowy uznał holenderskiego naukowca jako odkrywcę. Ten prototypowy kondensator w formie butelki był w następnych latach ulepszany przez P. van Muschenbroeka i B. Franklina, a jego schemat przedstawiony jest &lt;a href="http://electronics.howstuffworks.com/capacitor3.htm"&gt;poniżej&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YmnbyCfzDPY/Tni9ErD0REI/AAAAAAAAAwM/owBmGEnYu_U/s1600/Muschenbroek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-YmnbyCfzDPY/Tni9ErD0REI/AAAAAAAAAwM/owBmGEnYu_U/s320/Muschenbroek.jpg" width="318" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Dzisiaj pewna część naukowców uznaje von Kleista za pierwotnego autora tego odkrycia, jednak większość uważa że był nim van Muschenbroek, albo że obydwaj badacze doszli do odkrycia równolegle i niezależnie. Dokładne przestudiowanie chronologii współczesnych tym wydarzeniom publikacji wskazuje jednoznacznie, że Ewald von Kleist był właściwym odkrywcą, a badacz holenderski zrobił to później. Z uwagi, że szczegóły odkrycia von Kleista znano już w Gdańsku, Berlinie i w Halle, nie byłoby czymś nadzwyczajnym gdyby te wieści dotarły także do Leiden, zwłaszcza że nazwisko von Kleista było już tam znane z okresu studiów (prawniczych), a wspomniany wyżej Johann Lieberkühn, który pierwszy dowiedział się od Ewalda von Kleista o szczegółach jego odkrycia, doktorat swój zrobił także na Uniwersytecie w Leiden.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Jest bardzo charakterystyczne, że Berlińska Akademia Nauk, będąca pod opieką króla Prus Fryderyka II Wielkiego, po nieudanej próbie powtórzenia eksperymentu von Kleista wolała nie narażać swojej reputacji i nie ogłosiła w Europie owoców pracy prowincjonalnego dla nich naukowca z Pomorza tak szybko, jak to zrobiły akademie królewskie w Paryżu i Londynie wobec van Muschenbroeka, nie czekając na weryfikację jego odkrycia. Zapomniany Ewald Georg von Kleist (nieoficjalnym imieniem Jürgen nazywała go matka) objął w 1747 roku stanowisko prezesa sądu rejonowego w Koszalinie, a w następnym roku zmarł. Nie pozostało śladu po jego grobie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W 1898 roku, w 150-tą rocznicę jego śmierci, Ewald von Massow (ur. 1869 w Białogardzie, zm. 1942 w Berlinie), starosta powiatowy w Kamieniu, wmurowuje w ścianie domu Ewalda von Kleista przy Placu Katedralnym tablicę pamiątkową z następującą dedykacją (źródło: Marian Klasik, portal: &lt;a href="http://ikamien.pl/"&gt;ikamien.pl&lt;/a&gt;):&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;"&lt;b&gt;Ku światłej pamięci Dziekana Katedry, Prezydenta Sądu Królewskiego Ewalda Jürgena von Kleista, ur. 10 czerwca 1700, zm. 10 grudnia 1748, który mieszkał 25 lat w tym domu (dawna kuria dziekańska) i w październiku 1745 roku wynalazł butelkę wzmacniającą prąd elektryczny (butelkę Kleista), ufundowano w Kamieniu 10 grudnia 1898 roku przez wdzięcznych mieszkańców miasta&lt;/b&gt;".&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W tymże 1898 roku starosta Ewald von Massow, działając w imieniu skarbu państwa, wykupił od parafii dom Ewalda von Kleista, który odtąd służył jako mieszkanie dla kolejnych burmistrzów miasta. Oto pocztówka z domem Kleista z tamtych czasów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7UwslIV5Hrc/Tni6PnPNsHI/AAAAAAAAAwI/OdqIgK9YnY4/s1600/Kleisthaus+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="233" src="http://2.bp.blogspot.com/-7UwslIV5Hrc/Tni6PnPNsHI/AAAAAAAAAwI/OdqIgK9YnY4/s320/Kleisthaus+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;To nie koniec pecha największego pomorskiego fizyka. Po 1945 roku usunięto tablicę pamiątkową i niewiadome mi są jej losy. Jeszcze na przełomie lat 1970/80-tych w archiwum muzeum katedralnego w Kamieniu znajdowała się oryginalna butelka Kleista i inne, wykonane przez naukowca elementy urządzenia. Do 1945 roku stanowiły one część ekspozycji udostępnionej publiczności. Dzisiaj po nich już śladu nie ma i nikt nie wie, co się z tymi cennymi zabytkami stało. Można mieć poważną obawę, że jako przedmioty niesakralne zostały uznane za zbędne i zniszczone lub wyrzucone z katedry.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Niemal w 250-tą rocznicę jego śmierci aktualni gospodarze miasta przekazali zrujnowany po wojnie dworek miejscowej parafii, mimo że obiekt od ponad wieku był legalną własnością świecką państwa. Przed domkiem postawiono kamienny obelisk, w którym włodarze miasta jak na ironię podkreślają, że odkrycie Ewalda von Kleista było pierwsze na świecie, a jednocześnie pozbawiają się obiektu, w którym tego odkrycia dokonano. Dziś ten niszczejący i nieodnawiany dworek wygląda następująco (źródło: krodo.pl).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Rjvqz5OKl6U/TnfPd-6jtDI/AAAAAAAAAwA/Q2tYGIk5ScU/s1600/Dworek+Kleista+ex+Krodo.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-Rjvqz5OKl6U/TnfPd-6jtDI/AAAAAAAAAwA/Q2tYGIk5ScU/s320/Dworek+Kleista+ex+Krodo.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Dalszą dewastację spowolniłoby założenie przynajmniej rynien. Niestety, pieniędzy starczyło tylko na wygładzenie i poświęcenie kamienia, postawionego przed tym zabytkiem, jakoby szczególnie ważnym dla dziedzictwa kulturowego Polski, bowiem wpisanego jako część kompleksu katedralnego na listę obiektów uznanych przez Prezydenta RP za "pomniki historii", jeżeli cokolwiek to znaczy.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Wydawałoby się, że brak nam na Pomorzu placówek kulturalnych, w których młodzież mogłaby lepiej poznawać historię regionu, z zwłaszcza uczyć się z tej historii jak radzić sobie we współczesnym świecie. Dworek Ewalda von Kleista oddany kulturze byłby prawdziwym, a nie pozornym uznaniem dorobku światowej sławy naukowca z Pomorza. Mogłoby w nim na przykład powstać muzeum kondensatora, tego najstarszego w eletrotechnice, energetyce i elektronice elementu elektronicznego. Myślę nie o magazynie części elektrycznych, ale o placówce nowoczesnej, gdzie młodzież mogłaby rozbudzać zainteresowania fizyką i naukami ścisłymi, śledząc w sposób interaktywny ewolucję technologiczną i dywersyfikację zastosowania kondensatorów. Są one a naszym życiu "wszędzie": w komputerze, telewizorze, aucie, sprzęcie AGD, w samolotach, pociągach, statkach, rakietach ... Wdzięcznym sponsorem mogłyby być na przykład polskie firmy energetyczne, elektroniczne itd.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Proszę maszewskich Czytelnikow o wybaczenie, że w tym artykule nie będę już pisał o maszewskiej elektrowni, ale bez odkrycia Ewalda von Kleista nie wiadomo, czy eksperyment ten zostałby tak szybko wykonany gdzie indziej na świecie, a zatem o ile lat świat, w tym i Maszewo, dłużej czekałby na energię elektryczną i czy nam, współcześnie żyjącym byłoby dane z niej korzystać w tak znaczącym stopniu, a mi publikować ten post w internecie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;c.d.n.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-4011795213712453136?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/4011795213712453136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/09/ewald-jurgen-von-kleist-najwiekszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/4011795213712453136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/4011795213712453136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/09/ewald-jurgen-von-kleist-najwiekszy.html' title='Ewald Jürgen von Kleist - największy fizyk w historii Pomorza'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-qjMIQ00KJ58/Tni2KCzaQqI/AAAAAAAAAwE/poBD99tyOYk/s72-c/Nollet+s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-35399214044883362</id><published>2011-09-11T22:43:00.018+02:00</published><updated>2011-09-24T19:49:52.188+02:00</updated><title type='text'>Jeszcze o rodzinie Fick</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Kiedy w poprzednim artykule "&lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2011/06/obietnica-angeliki.html"&gt;Obietnica Angeliki&lt;/a&gt;" publikowałem ostatni znany mi ślad rodziny Fick z Maszewa, jakim była pocztówka z motelem "Gasthaus zum Bahnhof" nie spodziewałem się, że będzie można do tej historii coś jeszcze dodać. A jednak! Dzięki niewiarygodnym możliwościom nie tradycyjnej, sklepowej ale internetowej witryny, oglądać ją może nie tyle przechodzień z konkretnej ulicy konkretnego miasta, ile każdy w Polsce i poza nią, kto ma komputer i chce się czegoś dowiedzieć na interesujący go temat. W ten oto sposób, rodzina państwa Fick z Niemiec, która natknęła się w internecie na wspomniany artykuł, zechciała się życzliwie podzielić z&amp;nbsp; sympatykami historii Maszewa dalszymi ciekawymi wiadomościami o swojej rodzinie i o naszym mieście. Za to im tutaj bardzo dziękuję.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj możemy zidentyfikować niektóre z osób uwiecznionych na &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kCqkFOOwsFQ/Tfp_VB_h-AI/AAAAAAAAAuM/htfiCmb52gw/s1600/Gasthaus+Fick+1923+s.jpg"&gt;pocztówce&lt;/a&gt;. Od prawej strony stoją: żona właściciela motelu Anna Fick (1872-1960), z domu Wittke, urodzona w Friedenshof (gospodarstwo, które dziś nie ma polskiej nazwy, przy starej drodze z Maszewa do Nowogardu, na południowym skraju Jeziora Długiego); Karl Fick (1905-1984), urodzony w Maszewie i zmarły w Niemczech, tak jak i dalsze wymienione osoby; Erich Fick (1895-1950); kolejno trzy osoby nieznane, dalej przy progu drzwi Emil Fick (1868-1946), właściciel motelu; Elsa Fick (1898-1989), później po mężu Kühnemuth; Hertha Fick (1901-1973), po zamążpójściu Schreiber; Anna Kroll (służąca); dalej trzy osoby nieznane.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Emil Fick oraz Richard Fick, ojciec Angeliki, mieli prawdopodobnie wspólnego dziadka, którym był Michael Fick (1801-1871). Emil i Anna Fick pobrali się w maszewskim kościele w 1894 roku. Po ślubie wybudowali dom przy Gollnowerstrasse 22 (prawa część obecnego domu), który po doprowadzeniu do Maszewa linii kolejowej w 1903 roku rozbudowali o lewą część z pokojami hotelowymi. W ogrodzie za domem powstał sad ze 110 drzewami owocowymi. Najstarszy syn Erich, interesujący się małokalibrowym strzelaniem sportowym, zbudował za ogrodem 50-metrową strzelnicę, z której korzystali członkowie "Massower Kleinkaliber-Schützverein". Ojciec Emil Fick posiadał w zarządzie stację benzynową firmy Aral - Hugo Stinnes GmbH, która usytuowana przed motelem. W owych czasach stacje benzynowe często nie miały jeszcze pawilonu, a jedynie dystrybutory przy krawężniku drogi i zbiornik podziemny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed II wojną światową było w Maszewie pięć stacji benzynowych, w tym cztery na ul. Jedności Narodowej (Gollnower Strasse): oprócz tej u Emila Ficka, trzy dalsze stały na rogu z ul. Leśną (Waldstrasse) - Shell-Käding, na rogu z ul. 22 Lipca (Baustrasse) - BP-Bülke, i na na rogu z ul. Swierczewskiego (Daarzer Strasse) - Aral-Tapper. Młodzież, której wówczas imponował zawód marynarza, rozszyfrowywała nazwę BP jako "Blauer Peter", czy niebieski Piotrek - od flagi "P" w &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/International_maritime_signal_flags"&gt;żeglarskim kodzie sygnałowym&lt;/a&gt;, a także od koloru benzyny. Benzyna niebieska (niskooktanowa) stosowana była w starszych silnikach o niskim stopniu sprężania. Piąta stacja, zapewne największa stała przy ul. Stargardzkiej - Shell-Käding-Wiese (dzisiaj jest tam stacja Orlenu). Ta ostatnia mogła dysponować pawilonem, jak na poniższej ilustracji stacji Aral-Stinnes w Szczecinie - Turzynie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-caf0Kv7BRuI/Tmz4-6m8tBI/AAAAAAAAAvk/ITCywfPnx30/s1600/Stinnes+Tankstelle+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="189" src="http://3.bp.blogspot.com/-caf0Kv7BRuI/Tmz4-6m8tBI/AAAAAAAAAvk/ITCywfPnx30/s320/Stinnes+Tankstelle+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Stacja Emila Ficka należała do sieci, którą na początku lat 1920-tych założył na całym Pomorzu znany niemiecki przemysłowiec &lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Hugo_Stinnes"&gt;Hugo Stinnes&lt;/a&gt; (1870-1924). Kontynuował on&amp;nbsp; z sukcesem tradycje rodzinne także w przemyśle węglowym (jego dziadek Mathias Stinnes zbudował w Bochum w 1841 pierwszą głębinową kopalnię węgla, od której rozpoczęło się tworzyć "serce" niemieckiego przemysłu - Zagłębie Ruhry), ale również energetycznym oraz w transporcie morskim i rzecznym. Oto fragment wydanego w 1937 roku przewodnika po stacjach benzynowych Pomorza firmy Hugo Stinnes, w której widnieje także maszewska stacja prowadzona przez Emila Ficka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IAmLmoozIiE/Tmz9NjxrKfI/AAAAAAAAAvo/kFcsXv0Cfwc/s1600/Stinnes+Massow.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="177" src="http://2.bp.blogspot.com/-IAmLmoozIiE/Tmz9NjxrKfI/AAAAAAAAAvo/kFcsXv0Cfwc/s320/Stinnes+Massow.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Ciekawostką jest fakt, ze córka tego przedsiębiorcy, &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Cl%C3%A4renore_Stinnes"&gt;Clärenore Stinnes&lt;/a&gt; (1901-1990), była pierwszą osobą na świecie która&amp;nbsp; w latach 1927-1929 (już po śmierci ojca), wraz z dziennikarzem ze Szwecji, objechała samochodem kulę ziemską. Hugo Stinnes sfinansował budowę pod Berlinem w 1921 pierwszego w Europie toru wyścigowego dla samochodów. Pozwoliło to niemieckiemu przemysłowi samochodowemu testować swoje pojazdy a także, w oparciu o zdobyte przy budowie toru doświadczenia,&amp;nbsp; rozpocząć budowę pierwszych w Europie autostrad. Dla Maszewian interesujacy jest fakt, że Hugo Stinnes był jednym ze współinwestorów elektrowni "Provinzial-Kraftwerk Massow GmbH". O tej największej w historii Maszewa firmie warto napisać osobny post.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Wracajmy do rodziny Fick. Zdolności do interesów Emila Ficka podpowiedziały mu, że w związku ze spodziewaną obsługą przez maszewską kolej wywozu płodów rolnych niezbędna byłaby&amp;nbsp; waga dla furmanek i ich towarów. Taka wagę zbudował on w pobliżu swojego domu, z jego prawej strony. Korzystali z niej głównie handlarze, którzy skupowali ziemniaki od rolnikow z okolicznych wsi. Rolnicy korzystali z pośredników, bowiem w jesiennym okresie zbiorów nie mieli czasu na wystawanie w kolejkach przed stacją kolejową.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Tutaj mała dygresja. Z lat 1960-tych i 70-tych&amp;nbsp; pamiętam wzburzenie rolników, którzy musieli fatygować się sami do takich kilkusetmetrowych kolejek, kiedy w tym czasie piliła ich robota w polu, bowiem państwo "nie miało głowy" do handlu, a prywatny handlarz był wrogiem publicznym naszej gospodarki socjalistycznej. Słowo handlarz (sugerujące niestosowność bądź nawet nielegalność zawodu) do dzisiaj ma w języku polskim nieracjonalne, pejoratywne znaczenie, zastąpione obecnie przez "handlowiec", chociaż słowo malarz, podobnie powstałe jak handlarz, nie musiano zmieniać na "malowiec", bowiem ten zawód miał szczęście być uznanym za "przyzwoity". Oto jej zdjęcie pochodzące z 1978 roku, które wskazuje że jeszcze wówczas waga była użytkowana.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AyP2bPRt2e0/Tm0JUaQxjoI/AAAAAAAAAvs/i_Z0D_7m1sU/s1600/Fuhrwerkswaage.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-AyP2bPRt2e0/Tm0JUaQxjoI/AAAAAAAAAvs/i_Z0D_7m1sU/s320/Fuhrwerkswaage.jpg" width="311" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W czasach, kiedy Polska korzysta z tych samych praw ekonomicznych, które pozwoliły krajom nie tylko zachodniej Europy, ale także innym, będącym&amp;nbsp; niedawno jeszcze w "trzecim świecie" na szybki postęp gospodarczy (który z zasady musi być szybszy niż społeczny, żeby "było co dzielić") oraz technologiczny warto zatrzymać w pamieci czasy mniej i bardziej odległe po to, aby umieć patrzeć na drogę, którą podążamy (i cele, jakie wybieramy), w dłuższej perspektywie. Szacunek do historii, dbanie o dorobek kultury materialnej, jaki dziedziczymy w miejscach naszego zamieszkania, w "naszych stronach", jest moim zdaniem niezbędny, jeżeli chcemy, aby nasze indywidualne sukcesy życiowe były częścią sukcesu regionu, w ktorym żyjemy. Oto przykład tego ze średniowiecza pochodzącego wynalazku, z których niektóre są we &lt;a href="http://fr.wikipedia.org/wiki/Poids_public"&gt;Francji&lt;/a&gt; uznawane za część dziedzictwa narodowego.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AZUEuLnxbqY/Tm0kj-FpmsI/AAAAAAAAAv0/wqptbmXFUN8/s1600/Poids+public.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="170" src="http://4.bp.blogspot.com/-AZUEuLnxbqY/Tm0kj-FpmsI/AAAAAAAAAv0/wqptbmXFUN8/s320/Poids+public.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Jeżeli dzisiaj korzystamy z dobrodziejstwa (i z negatywnych stron) na przykład mikrofalówki, to warto wiedzieć, że już babcie i prabacie korzystały z wymyślonej pod koniec XIX wieku "mikrofalówki", która wyglądała jak ta na poniższym zdjęciu. Przedstawia ona tak zwany "Grudeofen" albo "Grudeherd", używany w rodzinie państwa Fick, a którego zdjęcie zostało wykonane na tyłach ich byłej posesji w 1978 roku (za zgodą ówczesnego lokatora).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0xsljxM12U0/Tm0YCNtwu-I/AAAAAAAAAvw/1QNwLJYwDVE/s1600/Grude-Ofen.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-0xsljxM12U0/Tm0YCNtwu-I/AAAAAAAAAvw/1QNwLJYwDVE/s320/Grude-Ofen.jpg" width="252" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Nie znam polskiej nazwy tego urządzenia, ale nie znalazłem jednoznacznego jego określenia  także w języku angielskim lub francuskim. Wydaje mi się, że jest ono charakterystyczne dla Niemiec, gdzie zostało po raz pierwszy opatentowane. Jest to piec z blachy ocynkowanej lub emaliowanej, wyposażony w szuflady, w których tli się opał (miał węglowy, węgiel drzewny, torf), a nad nimi są półki na których stawia się jedzenie do podgrzania. Było to urządzenie bardzo praktyczne aż do połowy XX wieku, kiedy rozpowszechniły się szybkie w działaniu kuchenki elektryczne i gazowe. Ten, nazwijmy go piec kuchenny, raz podgrzany pozwalał podgrzewać potrawy lub utrzymywać je w cieple&amp;nbsp; przez 24 godziny, przy minimalnej obsłudze i tanich kosztach eksploatacji. Jego zaletą była także możliwość gotowania na parze warzyw i potraw wegetariańskich. Co stało się z tą kuchenką, nie wiem. Jeżeli nie została zniszczona to warto, aby aktualny właściciel docenił ten ciekawy zabytek.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-35399214044883362?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/35399214044883362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/09/jeszcze-o-rodzinie-fick.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/35399214044883362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/35399214044883362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/09/jeszcze-o-rodzinie-fick.html' title='Jeszcze o rodzinie Fick'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-caf0Kv7BRuI/Tmz4-6m8tBI/AAAAAAAAAvk/ITCywfPnx30/s72-c/Stinnes+Tankstelle+s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-4765284114653446744</id><published>2011-06-17T00:45:00.018+02:00</published><updated>2011-09-12T13:30:23.389+02:00</updated><title type='text'>Obietnica Angeliki</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Dwa lata temu, 17 czerwca 2009 roku, w Toronto, w jednym z największych w Ameryce muzeów sztuki, Art Gallery of Ontario, odbyło się jednoaktowe przedstawienie w pięciu odsłonach, zatytułowane „Angelika’s Promise”. Jego bohaterką była &lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Angelika_Hoerle"&gt;Angelika Hoerle&lt;/a&gt; (1899-1923), niemiecka artystka tworząca w bulwersującym w jej czasach stylu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dadaizm"&gt;dadaizmu&lt;/a&gt;. Ten ruch artystyczny kontestował dotychczasowe formy wyrazu i hipokryzję tradycyjnych środowisk artystycznych, ale także po części angażował się politycznie (antywojenny i lewicujacy, krytykował zdyskredytowane doprowadzeniem do wojny elity). Chociaż trwał tylko dwie dekady lat miedzywojennych, stał się główną inspiracją dla powstania nowego, płodnego w sztuce nowoczesnej nurtu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Surrealizm"&gt;surrealizmu&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Autorką przedstawienia jest kanadyjska pisarka i historyk sztuki, o dalekich, maszewskich korzeniach, pani &lt;a href="http://angielittlefield.com/index.html"&gt;Angie Littlefield&lt;/a&gt;, której zawdzięczam większość informacji i dokumentów zawartych w tym artykule. Treścią monologu były ostatnie tygodnie życia Angeliki, która zmarła na gruźlicę w Kolonii w 1923 roku. Miasto to, w którym urodziła się i tworzyła Angelika Hoerle, stało się po I wojnie światowej jednym z europejskich centrów dadaizmu, w którym w następnych latach liderem stał się &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Max_Ernst"&gt;Max Ernst&lt;/a&gt;, rówieśnik Angeliki. W mieszkaniu Angeliki i jej męża mieściło się wydawnictwo Schloemilch, które wydało serię prac Maxa Ernsta „&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Fiat modes – pereat ars&lt;/i&gt;”. Oto trzy grafiki Angeliki Hoerle, będące w 2009 roku częścią wystawy w galerii sztuki w Toronto, zatytułowanej „Angelika Hoerle – kometa kolońskiego dadaizmu”. Noszą one kolejno tytuły: „&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Kobieta na koniu”, „Jeszcze żyję”, „Jeszcze żyję”&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RzgetY4erJo/Tfp91sXF7QI/AAAAAAAAAt8/76B2ZgkaDMQ/s1600/Angelika%2527s+three+pieces.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="140" src="http://1.bp.blogspot.com/-RzgetY4erJo/Tfp91sXF7QI/AAAAAAAAAt8/76B2ZgkaDMQ/s320/Angelika%2527s+three+pieces.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Galeria&amp;nbsp; w Toronto jest depozytariuszem zawierającej ponad 200 dzieł sztuki Kolekcji Fick-Eggert, jakie zachowały się po wojnie, w tym autorstwa Angeliki Hoerle, jej męża Heinricha Hoerle i jej brata Willy’ego Ficka. Wszyscy ci artyści, a także&amp;nbsp; m.in. &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Anton_R%C3%A4derscheidt"&gt;Anton Räderscheidt&lt;/a&gt; i jego żona Marta Hegemann, należeli do grupy zwanej „stupid” („głupi”), po śmierci Angeliki zwanej “Gruppe Progressiver Künstler”, z którą związany był m.in. także &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Kubicki"&gt;Stanisław Kubicki&lt;/a&gt; z żoną Małgorzatą.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Znaczącą część tych dzieł uratowała przypadkiem Angie Littlefield, kiedy w 1967 roku odwiedziła swojego wujka Willy’ego Ficka w Kolonii i tam odkryła je w ogródkowej szopie pod zwałami rupieci. Willy Fick ukrył je tam w czasach nazistowskich i sam przerwał twórczość, obawiając się represji ze strony państwa. W tamtych czasach wielu artystów uznanych zostało w Niemczech jako „zdegenerowanych”, podobnie zresztą jak&amp;nbsp; twórcy sztuki nowoczesnej w innym reżimie totalitarnym, jakim była radziecka Rosja. Oto wybrane trzy grafiki Willy'ego Ficka, zatytułowane kolejno: „&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Bokser”, „Drzewo z balonami”, „Mówca”&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LReBeTKpsO4/Tfp-Iocf2_I/AAAAAAAAAuA/3x1sr4myMyU/s1600/Willy%2527s+three+pieces.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="156" src="http://2.bp.blogspot.com/-LReBeTKpsO4/Tfp-Iocf2_I/AAAAAAAAAuA/3x1sr4myMyU/s320/Willy%2527s+three+pieces.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Talenty &amp;nbsp;artystyczne Angeliki i Willy’ego zrodziły się w rodzinie stolarza i mieszczanki. Ojcem ich był Richard August Michael Fick, urodzony 7.02.1861 roku w Maszewie. Richard, który sam utracił ojca jako 10-letni chłopak, w 1878 roku zaczął w Sokolnikach przyuczać się do zawodu stolarza. &amp;nbsp;Przez kolejne sześć lat terminował m.in. w Maszewie, w Szczecinie, w Dibbersen pod Hamburgiem, w Poczdamie, aby w maju 1884 uzyskać dyplom mistrza.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;W tym czasie jego matka wyemigrowała już z Maszewa do Richmond Hill, Missouri w USA, jego siostra Wilhelmine Amalie Ulrike (ur. 7.01.1866) wyszła w Maszewie za mąż, a jego brat Wilhelm Ferdinand Albert (ur. 17.09.1862) wyjechał w poszukiwaniu lepszego życia do nadreńskiej Kolonii.&amp;nbsp; W Maszewie dorastała jego najmłodsza siostra Emilie Auguste Marie (ur. 9.04.1868). Richard postanowił dołączyć do brata Wilhelma w Kolonii, gdzie perspektywy życiowe rysowały się bardziej obiecująco, niż w Maszewie. Dzięki uprzejmości pani Angie Littlefield,&amp;nbsp; załączam poniżej kopię opinii wystawionej przez warsztat w Poczdamie z okresu terminowania w nim przez Richarda (1881-1883).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-er9Vvh8MiwM/Tfp-jguP8GI/AAAAAAAAAuE/d_ZqGW53hhg/s1600/Richard+Fick+Potsdam+1883.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="314" src="http://4.bp.blogspot.com/-er9Vvh8MiwM/Tfp-jguP8GI/AAAAAAAAAuE/d_ZqGW53hhg/s320/Richard+Fick+Potsdam+1883.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;W Kolonii Richard szybko znalazł pracę, a 9.02.1889 roku ożenił się z Anną Marią Kraft, córką wysokiego funkcjonariusza na kolei. Na ślub przybyli z Maszewa wujek Richarda, August Wilhelm Levin, a także jego siostra Wilhelmine. &amp;nbsp;Z małżeństwa Richarda i Anny Ficków zrodziło się czworo dzieci: Maria Amalie (1890-1939), prababka Angie Littlefield, Richard junior (1891-1932), Wilhelm Peter Hubert (1893-1967), czyli Willy i Angelika Margaretha (1899-1923).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Angelika poznała swojego przyszłego męża, Heinricha Hoerle, w 1917 roku. Tak jak ona, o dużej wrażliwości artystycznej, był on jednak zdaniem ojca Richarda i rodzeństwa Angeliki, lekkoduchem, nie zasługującym na jej względy.&amp;nbsp; Slub odbył się latem 1919 roku, wbrew rodzinie Angeliki. &amp;nbsp;Kiedy w połowie 1922 roku Angelika zachorowala na gruźlicę, mąż ją opuścił. Do końca jej krótkiego życia opiekował się nią brat Willy, rodzice oraz najbliżsi przyjaciele, Anton Räderscheidt i jego żona Marta Hegemann. Angelika zmarła 9 września 1923 roku, w obecności swojego brata Willy’ego. Oto zdjęcie Angeliki, Willy'ego i ich ojca Richarda z około 1917 roku. Proszę zwrócić uwagę, jak w tamtych czasach panowie przywiązywali wagę do swojego stroju (samo słowo "strój" w odniesieniu do ubioru męskiego brzmi już dzisiaj, a szkoda, cokolwiek staroświecko).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HqEpzwMqowE/Tftu1fTArHI/AAAAAAAAAuQ/QYtuxkIOyj8/s1600/Richard+Angelika+%2526+Willy+ca+1917.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="196" src="http://4.bp.blogspot.com/-HqEpzwMqowE/Tftu1fTArHI/AAAAAAAAAuQ/QYtuxkIOyj8/s320/Richard+Angelika+%2526+Willy+ca+1917.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Tak oto dobiegliśmy niemal do końca tej krótkiej rodzinnej sagi, która początek swój miała w Maszewie, a może w Sokolnikach. Wróćmy ponownie do maszewskiej rodziny Ficków. Mówiliśmy wyżej o rodzeństwie i dzieciach Richarda Ficka. Sięgnijmy jeszcze do jego przodków. Ojcem jego był Wilhelm Carl August Fick (1833-1871), który zajmował się w Maszewie handlem bydłem. Ożenił się on w 1859 roku z &lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Maria Amalie Levin, &lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt;o 10 lat młodszą od siebie córką stargardzkiego mieszczanina. Levinowie mieli żydowskie pochodzenie, ale jak wielu Zydów w tamtych czasach, kiedy rodził się już nacjonalizm niemiecki, przyjmowało wyznanie chrzescijańskie. Slub więc miał miejsce w maszewskim kościele. W ślady za Marią Amalie poszedł jej brat August Wilhelm Levin, który ożenił się z maszewianką Wilhelminą Friederiką Haese, z która miał później czworo dzieci. Kiedy umarł Richardowi ojciec (w tym samym roku co dziadek), a matka pozostawiła czwórkę młodych dzieci i wyjechała do Ameryki, rodzina jej brata Augusta Levina stała się dla nich faktycznym domem rodzinnym.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Rodzicami Wilhelma Ficka, czyli dziadkami Richarda, był Michael Fick (1801-1871) oraz Marie Luise Charlotte Haese, której daty życia nie są mi znane. Michael Fick urodził się w Sokolnikach (Falkenberg), a ożenił się w 1827 roku w Maszewie z panną Haese, której rodzina prowadziła miejscowy hotel. W Sokolnikach na roli pozostał jego brat, Christian Friedrich Fick (1810-1881). W ten oto sposób jeden z synów Michaela Ficka, a wujek Richarda, przejął interes hotelowy, który Fickowie prowadzili aż do II wojny światowej. Ich ostatnim hotelem, a właściwie zajazdem, był „Gasthaus zum Bahnhof” przy Gollnowerstrasse (Jedności Narodowej) 22, który prezentowany jest na poniższej kartce pocztowej z 1915 roku (źródło: ebay.de, oferujący do sprzedaży: &lt;a href="http://cgi.ebay.de/Massow-Gasthaus-z-Bahnhof-E-Fick-Maszewo-Bahnpost-1923-/270743573861"&gt;turbooma48&lt;/a&gt;).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kCqkFOOwsFQ/Tfp_VB_h-AI/AAAAAAAAAuM/htfiCmb52gw/s1600/Gasthaus+Fick+1923+s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="203" src="http://3.bp.blogspot.com/-kCqkFOOwsFQ/Tfp_VB_h-AI/AAAAAAAAAuM/htfiCmb52gw/s320/Gasthaus+Fick+1923+s.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Fickowie byli więc starym rodem na ziemi maszewskiej, zamieszkującym Sokolniki, Maszewo, a także inne miejscowości na Pomorzu. Chociaż nazwisko Fick jest dzisiaj stosunkowo rozpowszechnione w Niemczech, językoznawcy nie podają źródeł jego niemieckiego pochodzenia. Niektórzy wskazują, że jest to zniemczona forma od słowa wiek, pisanego także w średniowieczu jako wieck, wik, wyk, vick. Słowo to ma bardzo stare pochodzenie, używane już przed ponad 5 tysiącami lat w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_praindoeuropejski"&gt;języku proto-indo-europejskim&lt;/a&gt; jako &lt;i&gt;weik&lt;/i&gt;, na oznaczenie miejsca ludzkiego zasiedlenia: osady, wioski.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;W tych odległych czasach, kiedy ludy prowadziły koczowniczy tryb życia, słowo oznaczające miejsce domostwa, osady było niemal tak ważne, jak określające członków rodziny, czy stany przyrody. To te grupy słów przetrwały w podobnym brzmieniu do dziś (&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt;czy to w języku sanskryt, angielskim, niemieckim, czy polskim itd.), &lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt;przeniesione z rozpadającego się przez następne tysiące lat tego wspólnego pierwotnego języka na grupy językowe i poszczególne języki.&amp;nbsp; W jednym z najstarszych dialektów tego prastarego jezyka, w tzw. PII, używanym w południowej Azji, było to słowo &lt;i&gt;vic&lt;/i&gt;, w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_awestyjski"&gt;języku awestyjskim&lt;/a&gt; (stary perski sprzed 4 tysiecy lat) &lt;i&gt;vis&lt;/i&gt;, w języku &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sanskryt"&gt;sanskryt&lt;/a&gt; (język z Indii sprzed 3,5 tysiaca lat) &lt;i&gt;vish&lt;/i&gt;, w łacińskim języku Rzymian &lt;i&gt;vicus&lt;/i&gt; (jako tymczasowa osada), przez Wikingów jako &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;vik&lt;/i&gt;, oznaczające spokojną zatokę, przystań. Interesującym jest, że Indianie z terenów wokół ujścia rzeki Sw. Wawrzyńca &lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt;na określenie domu &lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt;używali&amp;nbsp; słowa &lt;i&gt;wikwam&lt;/i&gt; (zangielszczone przez białych na wigwam), co dosłownie oznaczało "ich dom". Kogo ich? Czyżby słowo &lt;i&gt;wik&lt;/i&gt; zapożyczyli od Wikingów, którzy w X-XII wieku zamieszkiwali pobliską Nową Fundlandię i Labrador?&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;We wczesnym średniowieczu Flamandowie słowem &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;wyk, wijk&lt;/i&gt; określali część miasta, dzielnicę, a Saksonowie miejsca handlowe (historyczne nazwy Brunswik, Schleswik). Osiedlający tereny &lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Słowian zachodnich&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt; Niemcy, przynoszący ze sobą język pisany, używali w dokumentach wyrazów &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;wiek, wieck, wik, wyk&lt;/i&gt; – dla określenia osady słowiańskiej, w odróżnieniu od zakładanego w jej pobliżu przez siebie &amp;nbsp; miasta. W ciągu średniowiecza nazwa rozszerzyła się w języku niemieckim &amp;nbsp;na określenie przedmieścia. Chociaż słowo z czasem straciło słowiańską konotację, to na terenie Pomorza faktycznie nadal dotyczyło miejsc, w których skupiała się ludność pochodzenia słowiańskiego. U Słowian zachodnich słowo &lt;i&gt;wiek&lt;/i&gt; z upływem wieków przeobraziło się w języku łużyckim w &lt;i&gt;witz&lt;/i&gt;, a w polskim w &lt;i&gt;wice&lt;/i&gt; lub &lt;i&gt;wicz&lt;/i&gt;, jako typowe zakończenie nazwy wielu miejscowości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Czy więc przekształcone (jak się wydaje) z wiek, wik, vick, nazwisko „Fick” mogło oznaczać kogoś, kto mieszkał w słowiańskiej osadzie? Jedno jest pewne, że nie tylko w Maszewie, ale i w Sokolnikach historycy potwierdzili lokalizację wczesnosłowiańskiego grodu, którego resztki do dziś zostały całkowicie zaorane. Interesującym jest także fakt, że Wilhelm, brat Richarda Ficka, który pierwszy wyjechał z Maszewa do Kolonii, a po ślubie Richarda wyemigrował do USA, zmienił tam nazwisko na mniej niemieckie i całkiem nieamerykańskie, Wiek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Jeszcze słowo wyjaśniające tytuł artykułu i tytuł spektaklu napisanego i reżyserowanego przez Angie Littlefield. W przedstawieniu tym, będąca na łożu śmierci Angelika mówi do będącego przy niej brata Willy’ego: „Kochany bracie, ... jeżeli jest we wszechświecie jakakolwiek szczelina, obiecuję ci Willy, przecisnę się przez nią, ... będę żyła”. Angelika odżyła 44 lata po śmierci, kiedy jej dzieła artystyczne odkryła Angie Littlefield, córka siostrzeńca Angeliki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-4765284114653446744?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/4765284114653446744/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/06/obietnica-angeliki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/4765284114653446744'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/4765284114653446744'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/06/obietnica-angeliki.html' title='Obietnica Angeliki'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-RzgetY4erJo/Tfp91sXF7QI/AAAAAAAAAt8/76B2ZgkaDMQ/s72-c/Angelika%2527s+three+pieces.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-4914295226848876364</id><published>2011-05-24T01:24:00.172+02:00</published><updated>2011-11-22T19:44:15.454+01:00</updated><title type='text'>Szpital i kaplica św. Jerzego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Historia najstarszego maszewskiego szpitala jest tak stara, jak murów miejskich, bowiem sięga pierwszych lat XIV wieku. Przez Maszewo, leżące na ważnych i mocno uczęszczanych szlakach, o których wspominam w artykule "&lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2010/11/dawne-maszewskie-drogi-zatarl-czas.html"&gt;Dawne drogi zatarł czas&lt;/a&gt;", przemieszczali się handlowcy, kurierzy, wędrujacy mnisi, pielgrzymi i ludzie bezdomni w czasach, kiedy w Europie szerzyła się epidemia śmiertelnego (wówczas nieuleczalnego) &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tr%C4%85d"&gt;trądu&lt;/a&gt;. Choroba ta, choć znana od czasów antycznych, rozprzestrzeniła się na kontynencie pod koniec XIII wieku, rozwleczona wskutek wypraw krzyżowych na Bliski Wschód. Miasto Maszewo zdecydowało się dość wcześnie na utworzenie poza murami miejskimi, przed Bramą Stargardzką, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Leprozorium"&gt;leprozorium&lt;/a&gt; - miejsca odosobnienia trędowatych, pod wezwaniem św. Jerzego, o czym wspomina sławny pomorzanin, uznawany za jednego z współtwórców anatomii patalogicznej, ale także archeolog, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rudolf_Virchow"&gt;Rudolf Virchow,&lt;/a&gt; w swojej pracy "&lt;a href="http://books.google.com/books?id=I38vAAAAIAAJ&amp;amp;pg=PA15&amp;amp;dq=editions:AnQvAAAAIAAJ&amp;amp;hl=fr&amp;amp;ei=w9LgTYAvgps65qLJvQY&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=book_result&amp;amp;ct=result&amp;amp;resnum=10&amp;amp;ved=0CFAQ6AEwCTgK#v=onepage&amp;amp;q&amp;amp;f=false"&gt;Archiv für pathologische Anatomie und Physiologie&lt;/a&gt;", Tom 18, Berlin 1860. Towarzyszące ludziom średniowiecza zagrożenia nieuleczalnymi chorobami i poczucie zewsząd czyhajacej śmierci wyraziście oddał w serii drzeworytów zatytułowanych "Taniec śmierci" &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Hans_Holbein_the_Younger"&gt;Hans Holbein Młodszy&lt;/a&gt; (1497-1547). Oto jeden z nich, przedstawiający kramarza wędrownego, zapewne częstego gościa na maszewskich traktach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_l9XaCYjk9Y/TsvtClXHw6I/AAAAAAAAAwg/5Ddeywd9DEA/s1600/Der+Kr%25C3%25A4mer+Holbein+der+J%25C3%25BCngere.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-_l9XaCYjk9Y/TsvtClXHw6I/AAAAAAAAAwg/5Ddeywd9DEA/s320/Der+Kr%25C3%25A4mer+Holbein+der+J%25C3%25BCngere.png" width="234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nadzór nad szpitalem, który był także przytułkiem dla chorych, biednych i wędrowców, sprawowało tak zwane &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Kalands_Brethren"&gt;Bractwo Kalendowe&lt;/a&gt;, popularna na Pomorzu, dobroczynna organizacja religijna złożona z zamożnych mieszczan i księży parafii. Powstała ona w Maszewie w roku 1303 i wówczas zapewne zbudowano drewnianą kaplicę i pobliski cmentarz. W roku 1310 bracia von Massow (Henryk, Ludekin i Gernand, synowie Konrada von Massow, założyciela miasta), jako przedstawiciele bractwa, uzyskali dla niego przywilej organizowania trzykrotnie w roku dobroczynnych uroczystości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dniu 23.04.1338 roku biskup pomorski &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fryderyk_von_Eickstedt"&gt;Fryderyk von Eickstedt&lt;/a&gt; potwierdził przywileje dla "&lt;i&gt;fraternitatis kalendarum&lt;/i&gt;" z Maszewa, których teren działania obejmował następujące parafie: Maszewo, Poczernin, Przemocze, Tarnowo, Danowo, Mosty, Burowo, Maciejewo, Budzieszowce, Darż, Parlino, Bielice, Łęczyca, Storkowo, &lt;a href="http://www.malkocin.pl/index.html"&gt;Małkocin&lt;/a&gt;, Warchlino, Rożnowo, Rogowo, Bagna i Dębice. Oto stosowny fragment tego dokumentu, opublikowany w książce "&lt;a href="http://books.google.com/books?id=0fpBAAAAYAAJ&amp;amp;printsec=frontcover&amp;amp;dq=editions:0fpBAAAAYAAJ&amp;amp;hl=fr&amp;amp;ei=8NHgTdf5PM-dOry2udAG&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=book_result&amp;amp;ct=result&amp;amp;resnum=1&amp;amp;ved=0CC0Q6AEwAA#v=onepage&amp;amp;q&amp;amp;f=false"&gt;Diplomataria et scriptores historiae germanicae&lt;/a&gt;" Tom 3, C. Schöttgen 1760.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KA5fsy1tlbg/TduRSd5o0ZI/AAAAAAAAAtU/WiK7GQE4JIs/s1600/Kaland+Massow+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="118" src="http://2.bp.blogspot.com/-KA5fsy1tlbg/TduRSd5o0ZI/AAAAAAAAAtU/WiK7GQE4JIs/s320/Kaland+Massow+1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Nazwy miejscowości podałem w tej samej kolejności jak w powyższym dokumencie, przez co można zauważyć że niektóre z nich różnią się bardzo od współczesnych nam nazw niemieckich. Proszę zwrócić uwagę, że powyższy dokument jest dużo starszy (w niektórych przypadkach prawie o dwa wieki) od tych, w oparciu o które historycy ustalili do tej pory daty pierwszych wzmianek (lub dla niektórych nie ustalili w ogóle) dla wszystkich powyższych miejscowości, z wyjątkiem Maszewa i Przemocza. Należy więc uznać, że wszystkie one powstały dobrze przed rokiem 1338, kiedy wymieniono je jako miejscowości już posiadające własne kościoły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto wspomnieć, że pierwszy znany dokument o powstaniu bractwa kalendowego w Stargardzie jest późniejszy niż ten z Maszewa, bowiem pochodzi z 1341 roku ("&lt;a href="http://books.google.com/books?id=YH4DAAAAYAAJ&amp;amp;printsec=frontcover&amp;amp;dq=editions:CqsrAQAAIAAJ&amp;amp;hl=fr&amp;amp;ei=RdLgTd7gAoSDOtv7ld0G&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=book_result&amp;amp;ct=result&amp;amp;resnum=2&amp;amp;ved=0CDMQ6AEwAQ#v=onepage&amp;amp;q&amp;amp;f=false"&gt;Märkische Forschungen&lt;/a&gt;" Tom 4, 1850). Biskup Nikolaus von Buck w dokumencie z 1399 roku nawiązuje do "&lt;i&gt;fraternitas fratrum kalendarum opidi et territori Massow&lt;/i&gt;". Ten sam biskup w tymże roku poświadczył takze zakup wsi Łabusz przez koszaliński zakon cysterek, przy której to transakcji obecnym był burmistrz Koszalina Nicolaus Weyer (Weiger), o którym piszę jeszcze poniżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1468 roku burmistrz i rada miejska Maszewa zwalnia teren szpitala (Kalendshof) z wszelkich obciążeń finansowych. Być może fakt ten wpłynął sprzyjająco na ofiarowanie kaplicy murowanej przez ród Weiherow z pobliskiego Małkocina. Kaplica ta nie została jednak zbudowana w 1490 roku, jak podają niektórzy historycy, ale nieco wcześniej. Pierwszy z zachowanych, znany, związany z nią dokument pochodzi z 31.08.1490 roku, ale dotyczy&amp;nbsp; kaplicy już istniejącej. Oto jego treść: "&lt;i&gt;Die ultima mensis Augusti ad presentacionam validorum Tide et Dewes fratrum condictorum Weger, ad vicariam perpetuam in Capella sancti Georrij extra muros opidi Massouwe, per obitum domini Jacobi Krummel vacantem, Laurencius Weger clericus fuit institutus et solvit iiij marcas&lt;/i&gt;".&amp;nbsp; Ksiądz parafii maszewskiej Wawrzyniec Weger, w obecności braci Tide i Dewes Wegerów, odnotował w nim, że z powodu śmierci wikarego Jakuba Krummela nastąpił wakat w kaplicy św. Jerzego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazwisko Weger dotyczy rodu Weiherów, pisanych w różnych źródłach także jako Weiger, Weyher, Weyherr, Weyer, Weyger (chronologicznie nazwisko ewoluowało od Weger, przez Weiger, do Weiher, Weyher). Oto zdjęcie szpitala i kaplicy św. Jerzego z roku 1902 (źródło: "Massower Anzeiger" Nr 2/2009).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-x0SiJzjuEAY/TdumeuwhlaI/AAAAAAAAAtY/cvcgfO0PUAg/s1600/MA+2009-02+Hospital+St+Georg2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="164" src="http://4.bp.blogspot.com/-x0SiJzjuEAY/TdumeuwhlaI/AAAAAAAAAtY/cvcgfO0PUAg/s320/MA+2009-02+Hospital+St+Georg2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W tymże 1490 roku (3 sierpnia) zostało potwierdzone objęcie kościoła w Małkocinie i jego filii w Storkowie przez księdza Augusta Joachima Dewitz, co poświadczyli swoją obecnością Ebel, Vritze i Albrecht Weger, zapewne reprezentujący fundatorów kościoła. ["&lt;i&gt;Die tercia mensis Augusti Joachim Dewetze clericus ad parrochialem ecclesiam ville Mulkentin et ejus filiam Storkow ad presentationem validorum Ebel, Vritze et Albrech Weger fuit institutus soluit iiij marcas&lt;/i&gt;".]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokument ten jest często przyjmowany jako potwierdzenie wybudowania w Małkocinie kościoła w 1490 roku. Moim zdaniem nie wynika jednak z niego, ze ten murowany kościół (na początku zapewne drewniany) nie mógł już wcześniej być postawionym. Wydaje się, że zbyt eksploatowana jest przez historyków treść rejestru episkopatu w Kamieniu, zachowana dla lat 1489-1494, podczas gdy nie uwzględnia się, że nieznane są bliżej wydarzenia z lat poprzedzających dla których, o ile mi wiadomo, nie ma tak dokładnych źródeł. W tym samym rejestrze, pod datą 20.02.1494, potwierdzone jest istnienie kościoła w Godowie. Po pożarze kościoła w Małkocinie w 1598 roku został on odbudowany, a dzwon z 1608 roku nosi aż 10 imion z nazwiskiem Weiger.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sredniowieczny szpital-przytułek zmieniał z wiekami swoje funkcje. Kiedy trąd zaniknął w Europie, po jeszcze większej fali dżumy, jaka przeszła w XVII wieku przez Europę i także przez Maszewo, miasto zmodernizowało w 1735 roku cały teren szpitalny, stawiając od podstaw nowy budynek. Odnowiono także kaplicę i posadzono wokół niej lipy. Szpital stał się faktycznie hospicjum, przytułkiem dla osób starszych. Poniższe zdjęcie pochodzi z periodyku "Massower Anzeiger" Nr 3/2008.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TYOOhnlfufM/Td1ShQa8kBI/AAAAAAAAAtg/PiCMdpaRfFA/s1600/MA+2008-03+Hospital+Kapelle.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-TYOOhnlfufM/Td1ShQa8kBI/AAAAAAAAAtg/PiCMdpaRfFA/s320/MA+2008-03+Hospital+Kapelle.jpg" width="260" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Warto jest powiedzieć trochę więcej o fundatorach kaplicy św. Jerzego, rodzie Weiherów. Jest wiele kontrowersji co do ich pochodzenia, jak zresztą wokół wielu innych starych rodzin pomorskich. Zródła &lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Weiher_%28Adelsgeschlecht%29"&gt;niemieckie&lt;/a&gt; podają, że Weiherowie należą od 1274 roku do jednych z najstarszych rodów szlacheckich na Pomorzu, ale na ogół obecnie nie wywodzą iż ma on niemieckie pochodzenie. Pierwszy dokument w Archiwum Państwowym w Szczecinie ich dotyczący pochodzi z 1357 roku.&amp;nbsp; Natomiast polskie publikacje częściej sugerują, że Weiherowie&amp;nbsp; pochodzą z Bawarii, skąd jakoby przybyli na Pomorze wschodnie w 1373 roku jako lennicy Krzyżaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zródła historyczne odnotowują jednak obecność Weiherow na Ziemi Maszewskiej już w 1363 roku, kiedy to rodzina rycerska Dossow sprzedała miastu Maszewo sześć i pół łana ziemi w pobliżu wsi Godowo (Vredeheyde), a świadkami aktu sprzedaży byli m.in. Andreas i Arnoldus Weyer ("&lt;a href="http://books.google.com/books?id=0fpBAAAAYAAJ&amp;amp;printsec=frontcover&amp;amp;dq=editions:0fpBAAAAYAAJ&amp;amp;hl=fr&amp;amp;ei=8NHgTdf5PM-dOry2udAG&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=book_result&amp;amp;ct=result&amp;amp;resnum=1&amp;amp;ved=0CC0Q6AEwAA#v=onepage&amp;amp;q&amp;amp;f=false"&gt;Diplomataria et scriptores historiae germanicae&lt;/a&gt;" Tom 3, C. Schöttgen 1760). Być może wschodni i zachodni Weiherowie to dwa różne rody, chociaż mogą pochodzić ze wspólnego pomorskiego "pnia". Mają one dwa różne herby, a herb bawarskich Weiherów jest jeszcze inny, zupełnie różniący się od rodów pomorskich. Oto zestawienie opracowane na podstawie książki J. T. Bagmihla "&lt;a href="http://books.google.com/books?id=r4hPAAAAYAAJ&amp;amp;printsec=frontcover&amp;amp;dq=editions:NwJLAAAAYAAJ&amp;amp;hl=fr&amp;amp;ei=ftPgTZy9LsqAOqTm7dQG&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=book_result&amp;amp;ct=result&amp;amp;resnum=2&amp;amp;ved=0CDIQ6AEwAQ#v=onepage&amp;amp;q&amp;amp;f=false"&gt;Pommersches Wappenbuch&lt;/a&gt;", Tom 3, Szczecin 1847:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Mv6DLaUVoXQ/Td5qcZVWzeI/AAAAAAAAAtk/gt_dj9lBKm0/s1600/Herby+Weiherow.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://3.bp.blogspot.com/-Mv6DLaUVoXQ/Td5qcZVWzeI/AAAAAAAAAtk/gt_dj9lBKm0/s320/Herby+Weiherow.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wynika z niego, że Nicolaus Weger, który jako burmistrz Koszalina w 1409 roku położył swoją pieczęć pod aktem dotyczącym transakcji nieruchomości z udziałem opata z klasztoru w Dargun (Meklemburgia), należał do zachodnio-pomorskiego rodu von Weiger, bowiem szyld pieczątki obrazuje wachlarz (jednakże bez strzałek) podobny jak na herbie Weigerów. &lt;i&gt;Nota bene&lt;/i&gt;, klasztor w Dargun i ten w Kołbaczu, to "córki" duńskiego klasztoru cystersów w &lt;a href="http://rarplayer.appspot.com/wiki/Opactwo_Esrum"&gt;Esrum&lt;/a&gt;. Z kolei pieczęć biskupa Martina von Weihera (piszę o nim niżej) z 1556 roku jest podobna do herbu wschodnio-pomorskich Weiherów. "&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Weyher"&gt;Polska wersja&lt;/a&gt;" o bawarskim pochodzeniu pomorskich Weiherów jest więc nie tylko sprzeczna z dokumentem AP w Szczecinie, który jest wcześniejszy niż pierwsze dokumenty Weiherów dotyczące Pomorza wschodniego, ale także nie wyjaśnia skąd tak licznie i tak wcześnie ród ten&amp;nbsp; reprezentowany był na terenach pomiędzy Szczecinem a Koszalinem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim o Weiherach powiem więcej, jeszcze jedna fotografia szpitala i kaplicy (źródło: "Massower Anzeiger" Nr 2/2001). Ze zdjęcia wynika, że po remoncie kaplicy w latach 1981-83 usunięto nie tylko jej historycznego patrona św. Jerzego, tak popularnego dla kaplic szpitalnych na Pomorzu, ale i część gotyckich okien (czy pod nadzorem konserwatora zabytków?). A szkoda, bowiem nawet muzułmanie pozostawili zbudowaną w 360 roku, największą na Wschodzie bazylikę chrześcijańską w Istambule, pod tym samym wezwaniem św. Zofii (po łacinie Sancta Sophia - "święta mądrość"), ktorą zamienili w 1453 roku na meczet, do dziś noszący turecką nazwę&amp;nbsp; Aya Sofya, po grecku &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hagia_Sofia"&gt;Hagia Sophia&lt;/a&gt;. Nazwę utrzymano zapewne dlatego, że nie wiąże się ona z żadną konkretną osobą świętą, bowiem islam nie uznaje, że człowiek może stać się świętym. Chwalebny jest jednak ich szacunek do historycznej nazwy tego kościoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xl05REAguwQ/TdvnvizkCYI/AAAAAAAAAtc/LN_w8_oKiVc/s1600/St.+Georgen-Hospital+4a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="201" src="http://1.bp.blogspot.com/-xl05REAguwQ/TdvnvizkCYI/AAAAAAAAAtc/LN_w8_oKiVc/s320/St.+Georgen-Hospital+4a.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Na pomorskie pochodzenie Weiherów może wskazywać fakt, że w latach 1551-1556 &lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Martin_von_Weiher"&gt;Martin von Weiher&lt;/a&gt; był drugim w historii bardzo luterańskiego Pomorza biskupem protestanckim, chociaż wschodnio-pomorska gałąź rodu była katolickiego wyznania i silnie związana z Polską. Ten związek z Polską także może sugerować ich słowiańskie korzenie. Część rodziny osiedliła się bowiem w Polsce, a począwszy od &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ernest_Weiher"&gt;Ernesta Weihera&lt;/a&gt; jej przedstawiciele stawali się często starostami, kasztelanami i wojewodami miast na Pomorzu wschodnim i w polskich Prusach, a &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jakub_Weiher"&gt;Jakub Weiher&lt;/a&gt; założył miasto, które dziś nazywa się Wejherowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podmaszewska gałąź Weiherów miała swoje główne dobra w Małkocinie i w Dębicach. W XVI-XVIII wieku majątki ziemskie tego rodu były także w Parlinie, Łęczycy, Storkowie, Warchlinie, Tolczu, Błądkowie, Krzemiennej i Grzęźnie (trzy ostatnie koło Dobrej, jako lenno od Dewitzów), a także na ziemi gryfickiej i białogardzkiej. Jedno ze źródeł podaje, że 25.01.1531 Clawes Weiger z Błądkowa (Plantikow) dokonał zamiany dóbr ziemskich z braćmi Lorenz i Hans Weiger z Dębic, czego świadkiem był m. in. ksiądz Michael Weiger z Maszewa. Z Małkocina pochodził Adam von Weiher (1613-1676), który w armii duńskiej doszedł do stopnia generała. Inny Adam Weiher (1709-1774) był wicekanonikiem katedry kamieńskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zakończenie przytoczę jeszcze jeden fakt, wskazujący na silny i pierwotny związek rodu Weiherów z ziemią maszewską lub z tą częścią Pomorza. W wydanej w Nowogardzie w roku 1868 książce "&lt;a href="http://books.google.com/books?id=v7hBAAAAcAAJ&amp;amp;pg=PA54&amp;amp;dq=Pommersches+Wappenbuch&amp;amp;hl=fr&amp;amp;ei=UdPgTZegC4vtOf-qmMQG&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=book_result&amp;amp;ct=result&amp;amp;resnum=5&amp;amp;ved=0CEQQ6AEwBA#v=onepage&amp;amp;q=Pommersches%20Wappenbuch&amp;amp;f=false"&gt;Familiengeschichte der von Dewitz&lt;/a&gt;" L. Wegner przywołał fakt zawiązania w dniu 25.06.1417 roku w Stargardzie związku pomiędzy miastami i rycerstwem "naszej" części Pomorza z miastem Słupskiem i rycerstwem ziemi słupskiej, w celu wzajemnego polubownego rozwiązywania sporów, bez wchodzenia na drogę sądową. "Nasze" ziemie reprezentowali m.in. Gernd von Dewitz z Dobrej, Jurgen von Wedell z Krzywnicy (Uchtenhagen) koło Maszewa, Hinrik Bork z Węgorzyna, a także rycerz Baltes Weiger oraz przedstawiciele miasta Kamienia, Gryfic, Trzebiatowa, Wolina, Maszewa i Stargardu. Drugą stronę reprezentowali m.in. Wawrzyniec Puttkamer, Stefan von Zitzewitz i Tetzen Bonin, przedstawiciele starych rodów szlachty pomorskiej.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-4914295226848876364?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/4914295226848876364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/05/szpital-i-kaplica-sw-jerzego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/4914295226848876364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/4914295226848876364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/05/szpital-i-kaplica-sw-jerzego.html' title='Szpital i kaplica św. Jerzego'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-_l9XaCYjk9Y/TsvtClXHw6I/AAAAAAAAAwg/5Ddeywd9DEA/s72-c/Der+Kr%25C3%25A4mer+Holbein+der+J%25C3%25BCngere.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-8659701308829250639</id><published>2011-03-03T22:11:00.333+01:00</published><updated>2011-06-06T16:25:52.610+02:00</updated><title type='text'>Obodryci w Maszewie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Chociaż pochodząca od nazwiska starego słowiańskiego rodu Warsowów, zachowana w ciągu wielu wieków przez Niemców, a także przez ponad 20 lat po II wojnie światowej nazwa Jeziora Warszewskiego w Maszewie została w ostatnich latach zamieniona na Jezioro Młyńskie, albo zwyczajnie Jezioro Maszewskie, to dobrze, że nie pozbyliśmy się w mieście nazwy ulicy Obodrytów.&amp;nbsp; Imieniem tego słowiańskiego plemienia znad dolnej Łaby, występującego w historii pod nazwami Obodrytów, Obodrzyców, a także Obotrytów,&amp;nbsp; nazwane są ulice w Nowogardzie, Boleszkowicach i Maszewie (ul. Obodrytów), w Koszalinie i Białogardzie (ul. Obotrytów), w Szczecinie, Gorzowie Wlkp., Lesznie, Gdańsku i Warszawie (ul. Obotrycka) oraz w Poznaniu (ul. Obodrycka). Oto zdjęcie Jeziora Warszewskiego z około 1898 roku, kiedy na jego skarpie nie było jeszcze ulicy Obodrytów, ale czynny był&amp;nbsp; nadal stary młyn. Ponad siedzącym na łódce rybakiem, na horyzoncie majaczy zarys holenderskiego wiatraka, o którym wspominam w poprzedzającym artykule.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-_inJnCx-a_w/TXkyov2FtxI/AAAAAAAAAsc/4LdcHDNltQ0/s1600/Massow+Warsower+See2.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="156" src="https://lh5.googleusercontent.com/-_inJnCx-a_w/TXkyov2FtxI/AAAAAAAAAsc/4LdcHDNltQ0/s320/Massow+Warsower+See2.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W trakcie migracji Słowian w VI-VII wieku ze wschodu Europy w kierunku zachodnim i południowym, część plemion, zwanych później Obodrytami, dotarła do opuszczonych przez Germanów ziem między dzisiejszą Lubeką i Schwerinem, aż po dolną Łabę, a nawet na zachód od tej rzeki. W literaturze historycznej nazwa Obodrytów często jest rozciągana na wszystkie&amp;nbsp; plemiona słowiańskie między dolna Łabą, Bałtykiem i dolną Odrą. W polskiej literaturze częściej używa się ogólnego określenia Słowian połabskich.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Z biegiem czasu organizacje plemienne Słowian połabskich zaczęły być zastępowane bardziej dojrzałymi&amp;nbsp; społecznie i silniejszymi&amp;nbsp; politycznie strukturami państwowymi. W VIII i IX wieku plemiona obodryckie łączą się we wspólnej obronie przeciwko najazdom ze strony&amp;nbsp; Saksonii i Danii. "&lt;i&gt;Witzan dux Abodritorum", &lt;/i&gt;czyli &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wican"&gt;Wican&lt;/a&gt;, to nazwisko pierwszego księcia obodryckiego, jakie pojawia się w zachowanych dokumentach. Złożył on hołd królowi (później cesarzowi) frankońskiemu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Wielki"&gt;Karolowi Wielkiemu&lt;/a&gt; (747-814), kiedy ten po podporządkowaniu sobie Saksonii przekroczył Łabę i wszedł z wojskami na&amp;nbsp; ziemię obodrycką. Zawiązał się wówczas sojusz między Wicanem i Karolem Wielkim przeciwko Saksonom i Duńczykom. Wican zginął w walce z Saksonami w 795 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książę ten poprzedził o dwa wieki pierwszego, historycznie udokumentowanego, polskiego księcia Mieszka I (zm. 992) oraz o ponad trzy wieki księcia pomorskiego Warcisława I (zm. 1135). Nie wiadomo, czy te znaczne różnice czasowe w pierwszych źródłach pisanych wynikaja z opóźnienia w rozwoju kulturowym i politycznym Polan i Pomorzan względem Obodrytów, czy też, co bardziej prawdopodobne, z braku wcześniejszych kronikarskich zapisów o Polanach i Pomorzanach, którzy weszli w kontakt ze "światem pisanym" dopiero z nadejściem chrześcijaństwa, poprzez kronikarzy kościelnych i świeckich z zachodu Europy. Poniższa mapa pokazuje zasieg terytorialny imperium Karola Wielkiego. Tereny oznaczone kolorem żółtym wskazują kraje związane z cesarstwem obowiązkiem lenna (źródło: Wikipedia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-gsQz1nol4Zc/TXji2bbibUI/AAAAAAAAAsY/-ILx-WJLgTE/s1600/711px-Empire_carolingien_768-811b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="269" src="https://lh4.googleusercontent.com/-gsQz1nol4Zc/TXji2bbibUI/AAAAAAAAAsY/-ILx-WJLgTE/s320/711px-Empire_carolingien_768-811b.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-zg0BID_13aI/TXfOrkfOzyI/AAAAAAAAAsQ/l0LK78sutNc/s1600/711px-Empire_carolingien_768-811a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wracając do krótkiej historii Obodrytów, w 1147 roku pod przywództwem księcia &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Niklot"&gt;Niklota&lt;/a&gt; (1090-1160) przeciwstawiają się oni napaści prowadzonej przez książąt niemieckich, duńskich, polskich i morawskich, z upoważnienia papieża, błogosławionego Eugeniusza III, w ramach II wyprawy krzyżowej, antypogańskiej krucjaty wymierzonej w Słowian połabskich, a także pomorskich. W 1160 roku, we wspólnej wyprawie księcia Saksonii &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Lew"&gt;Henryka Lwa&lt;/a&gt; i króla Danii Waldemara I przeciwko Obodrytom, ginie książę Niklot, co oznacza początek utraty niepodległości Słowian zachodnich i przejmowanie kontroli ich ziem przez Niemców. Tak przedstawiony jest Henryk Lew z żoną Matyldą w ufundowanej przez siebie ewangelii, wydanej w 1180 roku (fragment ilustracji).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-kn94PBdYe4U/TXfWCPlAoCI/AAAAAAAAAsU/DRMX44u57ag/s1600/Henryk+Lew+%2526+Matylda+1180.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="258" src="https://lh4.googleusercontent.com/-kn94PBdYe4U/TXfWCPlAoCI/AAAAAAAAAsU/DRMX44u57ag/s320/Henryk+Lew+%2526+Matylda+1180.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Następca i syn Niklota,&amp;nbsp; książę &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Przybys%C5%82aw_%28ksi%C4%85%C5%BC%C4%99_meklemburski%29"&gt;Przybysław&lt;/a&gt; (zm. 1178), przyjął chrześcijaństwo i oddał kraj w lenno Saksonii. W 1172 roku towarzyszył Henrykowi Lwu w pielgrzymce do Jerozolimy, a także (w tej samej podróży) do Konstantynopola, gdzie Henryk Lew spotkał się z cesarzem &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Manuel_I_Komnen"&gt;Manuelem I. Komnenem&lt;/a&gt; (1118-1180). Cesarz bizantyjski, który podobnie jak Henryk Lew był przeciwnikiem cesarza Niemiec Fryderyka I Barbarossy, podarował księciu saksońskiemu&amp;nbsp; żywego lwa, z którym ten powrócił na zamek w Brunszwiku. Jak pisze W. Bogusławski w IV tomie "Dziejów Słowiańszczyzny Północno-Zachodniej" (Poznań 1900), "... po powrocie (z pielgrzymki) do domu (Przybysław) starał się o rozszerzenie między poddanymi swymi oświaty chrześcijańskiej. Z pomocą Przybysława, Henryk Lew władał Słowianami jakby jaki król". Chociaż Niklot jest biologicznym twórcą dynastii, już nie obodryckich ale meklemburskich książąt, to faktycznym, politycznym jej założycielem jest książę Przybysław, którego następcą był jego syn &lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Borwin_I._%28Mecklenburg%29"&gt;Henryk Borwin (Borzywój) I&lt;/a&gt; (zm. 1227) Ta słowiańsko-germańska linia panowała w Meklemburgii aż do 1918 roku, a do dzisiaj żyje jej potomek, książę Borwin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale gdzie są ci Obodryci z Maszewa? Już śpieszę odpowiedzieć. Opowiem o dziejach obotryckiej rodziny&amp;nbsp; Streitzów, którzy w XVIII wieku byli posiadaczami Młyna Warszewskiego, o czym wspominałem w artykule &lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2011/01/zaginione-wiatraki-myny-i-spichlerze.html"&gt;"Zaginione młyny i wiatraki"&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-8659701308829250639?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/8659701308829250639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/03/obotryci-w-maszewie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/8659701308829250639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/8659701308829250639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/03/obotryci-w-maszewie.html' title='Obodryci w Maszewie'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-_inJnCx-a_w/TXkyov2FtxI/AAAAAAAAAsc/4LdcHDNltQ0/s72-c/Massow+Warsower+See2.png' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-8432564255472006120</id><published>2011-01-23T20:30:00.019+01:00</published><updated>2011-12-26T19:16:33.050+01:00</updated><title type='text'>Zaginione młyny i wiatraki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kontynuując z poprzedniego postu wspomnieniową nutę o zanikających śladach przeszłości dziś opowiem o wiatrakach i młynach wodnych, które były częścią maszewskiego krajobrazu przez ponad siedem stuleci, a dzisiaj odeszły w zapomnienie. Są jeszcze jednak takie miejsca, gdzie młyn wodny miele mąkę, z której na miejscu wypiekany jest chleb o recepturze jak przed wiekami, bez konserwantów, spulchniaczy i innych współczesnych tricków technologicznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-e26a949595d022f0" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v23.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3De26a949595d022f0%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1329923361%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2038FF77F9E5BF5CE38C5797D4B08F5D6C74882.29C3C2FF7B451F76160AE1BDEA160B6A21BA091B%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3De26a949595d022f0%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DWNyWX6kznPoAHZlAiHFcEaIvjWs&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v23.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3De26a949595d022f0%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1329923361%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2038FF77F9E5BF5CE38C5797D4B08F5D6C74882.29C3C2FF7B451F76160AE1BDEA160B6A21BA091B%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3De26a949595d022f0%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DWNyWX6kznPoAHZlAiHFcEaIvjWs&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-2e77807eca225b2f" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v10.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3D2e77807eca225b2f%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1329923361%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D64C8D781801C573F69585C9D0005B01094CF181A.6857BF7F24505171147115B1A7A502C69BF47C5A%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D2e77807eca225b2f%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DtAKFAbv_6zHrg8dMOJ259e6QyuI&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v10.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3D2e77807eca225b2f%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1329923361%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D64C8D781801C573F69585C9D0005B01094CF181A.6857BF7F24505171147115B1A7A502C69BF47C5A%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D2e77807eca225b2f%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DtAKFAbv_6zHrg8dMOJ259e6QyuI&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Młyn wodny jest najstarszym wynalezionym przez człowieka urządzeniem mechanicznym, które nie było napędzane siłą mięśni ludzi lub zwierząt. Wykorzystany po raz pierwszy w Mezopotamii około pięć wieków p.n.e. głównie do nawadniania pól, był następnie stosowany w Persji, Chinach, Egipcie, Turcji, aż dotarł do Grecji i starożytnego Rzymu. Wynalazek ten, mimo wysokiego poziomu techniki w Cesarstwie Rzymskim, nie zdobył tam jednak takiej popularnosci, jak począwszy od IX wieku w średniowiecznej Europie. Do napędu żaren i młynów Rzymianie preferowali bowiem pracę niewolników. &lt;span lang="PL"&gt;Kamień żarnowy, taki na przykład jaki jeszcze się ostał przed byłym młynem nad Jeziorem Warszewskim mógł w ciągu godziny pracy koła wodnego zmielić około 150 kg zboża, do czego w Rzymie w tym samym czasie pracy potrzebowanoby pracy 40 niewolników.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Najstarszym młynem w Maszewie był ten posadowiony na rzeczce Młynówce, u jej ujścia do Stepnicy, u podnóża Góry Zamkowej. Był on własnością rodu Massowów do 26.12.1334 roku, kiedy to Ludolf von Massow sprzedał go wraz z grodem (lub zamkiem) na tej górze i okolicznymi ziemiami (w tym Radzanek) biskupowi pomorskiemu Fryderykowi von Eckstedt (1330-1343). Akt podpisany w Kołobrzegu, zaczynający się od słów "&lt;i&gt;Ad perpetuam rei memoriam. Nos Ludolphus dictus de Massowe ...&lt;/i&gt;", wymienia ten młyn słowami :"... &lt;i&gt;et molendinum situm ante antiquum castrum Massowe &lt;/i&gt;..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Został on zapewne zbudowany w pierwszych latach po nadaniu Maszewu praw miejskich w 1278 roku, razem z groblą spiętrzającą wody powyżej młyna.&amp;nbsp; Usypana z ziemi zdjętej ze zbocza, którym dziś biegnie ul. K. Swierczewskiego, utworzyła ona jeden duży zbiornik wodny, który dziś stanowią dwa oddzielne stawy: Szkolny i Szatkowskiego (proszę porównać &lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2010/05/o-pochodzeniu-nazwy-miasta-maszewa.html"&gt;dwa komentarze&lt;/a&gt; na końcu artykułu "O pochodzeniu nazwy miasta Maszewa"). Nasyp oddzielający te stawy powstał dopiero na początku XX wieku, którym poprowadzono tory&amp;nbsp; łączące żwirownię&amp;nbsp; na Urwitem ze stacją kolejową.&amp;nbsp; Staw retencyjny zapewniał ciągły i równomierny dopływ wody do pracy koła młyńskiego. Lokalizacja młyna oznaczona jest na poniższym zdjęciu (źródło: Google maps, z moją adaptacją) literą A.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TT9A10XhANI/AAAAAAAAAr0/txrwF_UGk0M/s1600/Maszewo+google3+mlyny+%2526+wiatraki2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="198" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TT9A10XhANI/AAAAAAAAAr0/txrwF_UGk0M/s320/Maszewo+google3+mlyny+%2526+wiatraki2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Młyn ten nosił nazwę Bergmühle, czyli młyn przy wzgórzu. Przez wieki przechodził przez wielu właścicieli i użytkowników, a także był sukcesywnie modernizowany; oferował przemiał zbóż na mąki i kasze oraz wyciskanie oleju roślinnego. Dotrwał do około połowy XIX wieku, kiedy to małe młyny wodne zaczęły tracić rację bytu z powodu konkurencji większych, stosujących coraz szerzej wydajniejsze maszyny parowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazwe Bergmühle miał także wiatrak stojący na&amp;nbsp; przyległym od południa wzgórzu, oznaczony literą B. Był to wiatrak typu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%BAlak_%28wiatrak%29"&gt;koźlak&lt;/a&gt;, najbardziej rozpowszechniony na Pomorzu, w Saksonii i w Polsce. Postawiony prawdopodobnie pod koniec XIV wieku, dotrwał tak jak młyn wodny u stóp wzgórza do połowy XIX wieku. Jego wygląd mógł przypominać ten z poniższej fotografii (źródło: Wikipedia), zachowany do dziś, wiatrak w Szczecinie-Mierzynie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TUHbEuepiPI/AAAAAAAAAr4/4qj4m8y5xM4/s1600/Mierzyn+-+wiatrak+kozlak.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TUHbEuepiPI/AAAAAAAAAr4/4qj4m8y5xM4/s320/Mierzyn+-+wiatrak+kozlak.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kolejny maszewski młyn, który powstał w okresie miedzy połową XIV&amp;nbsp; a połową&amp;nbsp; XVI wieku i jest jedynym, który ostał się do czasów współczesnych to Warsowermühle, czyli&amp;nbsp; Młyn Warszewski (lub być może Warszowski), oznaczony literą C. Wątpliwość co do czasu powstania wynika z nieustalenia dotąd, czy założyciel młyna, nieznany z wcześniejszych źródeł pisanych dotyczących Maszewa, pochodził z okolic Sławna, co wskazywałoby na wcześniejszy okres budowy, czy też z okolic Greifswaldu, skąd źródła wskazywałyby na wiek XVI.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spolszczenie tej nazwy wydaje się być uzasadnione, bowiem przesłanki wynikające z dotychczas poznanych źródeł wskazują iż założycielami młyna była albo pomorska rodzina Warsów lub Warszów, pochodząca ze wschodniej części Pomorza, albo też wielecka (czyli takze słowiańska) rodzina, pochodząca z Greifswaldu (pierwotna nazwa Gryfia) o nazwisku Warschow (pisanym także Waschow, Warskow, Waskow). &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wieleci"&gt;Wieleci&lt;/a&gt;, najbardziej na zachód zamieszkała grupa plemion słowiańskich (do której należeli także Obodryci) byli dużo wcześniej niż Pomorzanie na ziemi maszewskiej, bo od 936 roku poddani kolonizacji niemieckiej, to jest od kiedy &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Otton_I_Wielki"&gt;Otton I Wielki&lt;/a&gt; (912-973) mianował &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hermann_Billung"&gt;Hermanna Billunga&lt;/a&gt; (zm. 973) szefem wojskowym (&lt;i&gt;princeps militiae&lt;/i&gt;) podbitych terenów Związku Wieleckiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu kolonizatorów zasiedlających Pomorze było z pochodzenia Wieletami, Obodrytami i innymi plemionami połabskimi,&amp;nbsp; a nie tylko Germanami, o czym historycy na ogół nie wspominają. Przesuwali się oni na wschód w poszukiwaniu korzystniejszych warunków gospodarowania na nowych ziemiach, ale zapewne także aby być bliżej kultury swoich słowiańskich przodków. Ród von Massowów jest także tego przykładem, kiedy opuścił Maszewo u początków niemieckiej kolonizacji i osiedlił się we wschodniej części Pomorza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TUICkKRKGKI/AAAAAAAAAr8/bSchHSOYkSk/s1600/m%25C5%2582yn+C.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="205" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TUICkKRKGKI/AAAAAAAAAr8/bSchHSOYkSk/s320/m%25C5%2582yn+C.jpg" width="320" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Wracajmy do Warszewskiego Młyna. Jedna z hipotez jest taka, że przybyłe w połowie XVI wieku z Greifswaldu dwie rodziny osiedliły się na naszych ziemiach: rodzina Streitzów w&amp;nbsp; niedalekiej Osinie (niem. Schönhagen), rodzina Warschowów w Maszewie. Ta pierwsza wymieniana jest w źródłach historycznych także jako Streytzen, Stretze, Streze, a nazwisko to wywodzi sie od słowiańskich słów "strzec, strażnik". Dokument, wystawiony w 1564 roku w Goleniowie, potwierdza nabycie ziemi przez młynarza Michel Streÿtzen z Osiny. Jego jeden z przodków, Jacob Streze widnieje w dokumencie z 1446 roku jako student zapisany na Uniwersytecie w Greifswaldzie, a w innym z 1460 roku (Jacob Stretze) jako syndyk w pewnej transakcji handlowej z ramienia księcia &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Warcis%C5%82aw_X"&gt;Warcisława X&lt;/a&gt; (1435-1478). &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Gherardus Warsow (także jako Warschow i Warskow), wymienioniony jest jako proboszcz Gingst,&amp;nbsp; na wyspie Rugii w latach 1404-1413. Peter Warskow (także Warschow) został w 1459 roku radnym miasta Greifswaldu, a w 1463 jego burmistrzem. W swoim testamencie z 1463 roku założył fundację charytatywną, która działa do dzisiaj. Nazwisko, które może kojarzyć się najpierw z Warszawą, jest w istocie bliższe ... Krakowowi, bowiem w 1278 roku, zanim pojawiła się nazwa Warszawy, kasztelanem Krakowa był &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Komes"&gt;komes&lt;/a&gt; Warso. Warsz jest przekształconym imieniem pochodzącym od Warcisława, popularnego imienia książąt z dynastii &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gryfici"&gt;Gryfitów&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Póki co, nie znamy źródeł historycznych, aby móc sprecyzować kiedy i kto z przedstawicieli rodu Warschowów dotarł na Pomorze do Maszewa. Nie można wykluczyć (i jest to druga hipoteza), że był to ktoś z innego, jeszcze starszego rodu z podobnym nazwiskiem, który posiadał wieś &lt;a href="http://schlawe.de/gemeinden/alt-warschow/altwarschow.PDF"&gt;Alt Warschow&lt;/a&gt;, czyli dzisiejsze Warszkowo koło Sławna. W roku 1330 Jasco Swenzone, czyli Jaśko Swięcony, sprzedaje tą wieś zwaną wtedy Warskow, miastu Sławno. Interesującym&amp;nbsp; jest fakt, że Jaśko Swięcony (lub Swięca, jak go pisze prof. E. Rymar w publikacji "Maszewo i okolice na przestrzeni wieków")&amp;nbsp; był rok wcześniej wspólnie z Konradem (II) von Massowem w Malborku oraz w 1340 roku w Kołobrzegu, gdzie w obydwu przypadkach Konrad świadkował przy transakcjach Jaśki.&amp;nbsp; Ich bliska znajomość, a także wspólne interesy uprawdopodobniałyby, iż za ich pośrednictwem mógł być dokonany zakup ziemi pod młyn. Z drugiej strony, z uwagi na wyraźny trend w tamtych wiekach do emigracji z zachodu na wschód, raczej niż odwrotnie, również jest prawdopodobne, że młyn nad Jez. Warszewskim zbudowali przybysze spod Greifswaldu.&amp;nbsp; Rzecz do wyjaśnienia przez zawodowych historyków.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;W XVI wieku nie było w Maszewie jeszcze żadnych innych budowli z cegły poza kościołem, częściowo kaplicą, dwiema basztami (prochową, obecnie zwaną&amp;nbsp;Francuską, i nieistniejacą&amp;nbsp;już&amp;nbsp;basztą&amp;nbsp;wiezienną przy Bramie Stargardzkiej, oraz byłymi dwiema podwójnymi bramami.&amp;nbsp;Młyn ten mógł więc wyglądać podobnie, jak na poniższej ilustracji (źródło: Wikipedia).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TUNCIJANGSI/AAAAAAAAAsA/hCMPFVweK78/s1600/Pommern+Wasserm%25C3%25BChle.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="228" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TUNCIJANGSI/AAAAAAAAAsA/hCMPFVweK78/s320/Pommern+Wasserm%25C3%25BChle.jpg" width="320" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Rodzina Streitzów z Osiny w ciągu następnych wieków rozwijała interesy, zakładając lub kupując młyny w innych miejscowościach Pomorza i stała się jednym z najbardziej znamienitych rodów młynarskich na Pomorzu. Daniel Streitz przejął młyn w Kluczewie (Klützow), ale w 1609 roku sprzedał go i wyprowadził się do Polski. Streitzowie pomorscy nabywali kolejne młyny: w Suchaniu (Zachan), Resku (Regenwalde), Dzwonowie (Schönebeck), Odargowie (Wudarge), Jenikowie (Hohen Schönau), Chociwlu (Freienwalde). Około 1750 roku Martin Daniel Streitz stał się właścicielem Warszewskiego Młyna w Maszewie. Streitzowie byli w jego posiadaniu przez około pół wieku. W tym okresie postawili jeszcze wiatrak (typu koźlak) przy rozstaju dawnych dróg na Nowogard i na Jarosławki, oznaczony literą D. Wiatrak ten przetrwał tylko do połowy XIX wieku.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Dwa kolejne młyny położone były przy wyjeździe z miasta w kierunku Stargardu. Jeden z nich to młyn wodny na Urwitem,&amp;nbsp; przedstawiony na ilustracji z 1844 roku, zamieszczonej w artykule "&lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2010/11/dawne-maszewskie-drogi-zatarl-czas.html"&gt;Dawne drogi zatarł czas&lt;/a&gt;", tutaj oznaczony literą E. Drugi to wiatrak kozłowy, posadowiony na wzgórzu, na północ od Urwitego, oznaczony literą F.&amp;nbsp; Obydwa dzielą tą samą nazwę Zingelmühle, czyli młyn na podwalu. Zostały zbudowane prawdopodobnie w XIV wieku, to jest po wybudowaniu murów miejskich i stworzeniu przed Bramą Stargardzką&amp;nbsp; podwala. "Cingulum" znaczy po łacinie pas, pierścień i w średniowieczu określano tym słowem tereny przedmieścia, znajdujące się pod wałami murów obronnych, czyli na podwalu. Stawiane tam były zwykle zabudowania gospodarcze, jak stodoły, magazyny, warsztaty, w tym także młyny. Wiatrak na podwalu przedstawia poniższa rycina z 1838 roku.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TUSiKVzgy3I/AAAAAAAAAsE/q7eK74xvw7Q/s1600/Massow+1838b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="186" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TUSiKVzgy3I/AAAAAAAAAsE/q7eK74xvw7Q/s320/Massow+1838b.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Porównując z wysokością kogucika na kaplicy św. Jerzego wzgórze wiatraczne wyraźnie odznaczało się w krajobrazie, czego nie można powiedzieć o dzisiejszym miejscu po tym wiatraku. Zostało ono zniwelowane po rozebraniu wiatraka na początku XX wieku i przeznaczone pod zabudowę.&amp;nbsp; Młyn wodny także prawdopodobnie wówczas przestał istnieć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Ostatnim z dotychczas znanych wiatrakiem był wiatrak typu &lt;a href="http://www.wiatrak.nl/417/wiatraki"&gt;holenderskiego&lt;/a&gt;, posadowiony na wzgórzu obok dzisiejszego stadionu, zwany Zeppers Mühle. Oznaczony jest na powyższej mapce literą&amp;nbsp; G. Chociaż wcześniej wskazywałem jego lokalizację na miejscu obecnego masztu telefonii komórkowej, to jednak, w świetle poznanych nowych dokumentów, a zwłaszcza fotografii lotniczej miasta z około 1920 roku, wiatrak ten stał na tyłach obecnego domu 10a przy ul. 22 Lipca, czyli około 100 metrow na południowy wschód od wcześniej sugerowanej lokalizacji. Powstał on prawdopodobnie w połowie XIX wieku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Pierwotna droga, która do niego prowadziła (zwana Weg zu Zeppers Mühle), miała swój początek z prawej strony szkoły nauczycielskiej (Präparandenanstalt), obecnie&amp;nbsp; Technikum Żywienia i Gospodarstwa Domowego, przy ul. Goleniowskiej (obecnie Jedności Narodowej) i wiodła na ukos w miejscu obecnej szkoły podstawowej i dalej obok obecnego zakładu komunalnego. Po 1905 roku, kiedy wybudowano gmach szkoły podstawowej powstała także nowa droga do młyna Zeppers, między obecną ul. 22 Lipca i ul. Szkolną, która dzisiaj nie ma oficjalnej nazwy.&amp;nbsp; Młyn mógł zakończyć swoje czynne życie około 1920 roku, a jego bryła zniknąć z miejskiego krajobrazu pod koniec lat 1920-tych. Droga do młyna zachowała swoją historyczną nazwę do 1945 roku. Prowadziła ona obok miejsca po wiatraku dalej prosto do Radzanka (jako najkrótszy trakt pieszy do tej wsi), poprzez nieistniejący już dziś betonowy mostek na Młynówce. Przebieg drogi do młyna Zeppers&amp;nbsp; przedstawiony jest na poniższym planie miasta.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HDC8UtyOGfY/TvemBq9rgqI/AAAAAAAAAzc/vr9uf3Jxx4Q/s1600/Zeppers+M%25C3%25BChle1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="308" src="http://2.bp.blogspot.com/-HDC8UtyOGfY/TvemBq9rgqI/AAAAAAAAAzc/vr9uf3Jxx4Q/s320/Zeppers+M%25C3%25BChle1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Holendry" w porównaniu z "koźlakami" były wiatrakami znacznie silniejszymi w konstrukcji i bardziej wydajnymi. Maszewski "Holender" okazał się jednak inwestycją spóźnioną, w&amp;nbsp; świetle rodzącego się właśnie w Europie nowego, rewolucyjnego źródła energii, jakim stawał się prąd elektryczny. Wiatrak ten nie przetrwał chyba dalej niż do początków XX wieku, z powodu oddania do użytku w Maszewie w 1910 roku elektrowni. Maszewska elektrownia zaopatrywała w prąd zachodnią część Pomorza i przyczyniła się do upadku pozostałych przy życiu lokalnych wiatraków. Wiatrak ten uwidoczniony na poniższej widokówce z 1906 roku. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TUSk0Yh10PI/AAAAAAAAAsI/d9RoUK16dFs/s1600/wiatrak+G.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="199" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TUSk0Yh10PI/AAAAAAAAAsI/d9RoUK16dFs/s320/wiatrak+G.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jedynym w okolicy (poza obrębem fotografii na początku artykułu, z naniesionymi młynami), który przetrwał do czasów II wojny światowej był wiatrak w pobliżu Darża, przy nieistniejącej już drodze z Maszewa do Rożnowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inspiracją do napisania artykułu była książka "&lt;a href="http://www.christiane-streitz.de/mueller-muehlen.html"&gt;Drei Müllerfamilien und ihre Mühlen&lt;/a&gt;" autorstwa Christiane Streitz, wydana w 2010 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Post scriptum:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zFzt-Uf7c4c/TdAiY88X_gI/AAAAAAAAAtQ/BK1AejOb-ds/s1600/Carl+L%25C3%25B6we+-+Die+Verfallene+M%25C3%25BChle.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-zFzt-Uf7c4c/TdAiY88X_gI/AAAAAAAAAtQ/BK1AejOb-ds/s320/Carl+L%25C3%25B6we+-+Die+Verfallene+M%25C3%25BChle.jpg" width="273" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Budzące poczucie przemijania, odchodzenia w przeszłość starych młynów ładnie oddał najwybitniejszy szczeciński kompozytor &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Carl_Loewe"&gt;Carl Loewe&lt;/a&gt; (1796-1869) w balladzie "Die verfallene Mühle" na głos męski z towarzyszeniem fortepianu. Oto jak interpretuje ten utwór &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Hermann_Prey"&gt;Hermann Prey&lt;/a&gt; (1929-1998).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/WXI6eBzFXMc/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WXI6eBzFXMc&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/WXI6eBzFXMc&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-8432564255472006120?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/8432564255472006120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/01/zaginione-wiatraki-myny-i-spichlerze.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/8432564255472006120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/8432564255472006120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2011/01/zaginione-wiatraki-myny-i-spichlerze.html' title='Zaginione młyny i wiatraki'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TT9A10XhANI/AAAAAAAAAr0/txrwF_UGk0M/s72-c/Maszewo+google3+mlyny+%2526+wiatraki2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-6526904780011999251</id><published>2010-11-18T20:42:00.020+01:00</published><updated>2011-01-31T13:06:58.419+01:00</updated><title type='text'>Dawne drogi zatarł czas</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Powróćmy na historyczne maszewskie drogi, na których przez wieki działo się wiele. W dzisiejszej dobie internetu i telefonów komórkowych trudno sobie wyobrazić, że przez całe tysiąclecia rodzących się i ginących cywilizacji szlaki handlowe i lokalne gościńce były głównym medium komunikacyjnym&amp;nbsp; (była nim także naturalna sieć większych rzek), zarówno w obrębie jednej kultury, jak i między odległymi kulturami. To dzięki nim pomorski bursztyn docierał do rzymskich i muzułmańskich pałaców, a kultura pomorska wzbogacana była osiągnięciami cywilizacyjnymi innych rejonów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przetarte w leśnych gęstwinach i omijające liczne bagna trakty były dogodne nie tylko dla kontaktów międzyplemiennych tego regionu, a później dla kupców, urzędnikow książęcych i kościelnych, posłów z innych państw oraz wolnych wędrowców, ale i dla&amp;nbsp; nieproszonych gości, czyli najeźdźców z sąsiednich i dalszych krajow. O obecności i jednych i drugich na maszewskich drogach pisałem w notkach &lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2010/06/droga-ktora-przemierzaa-historia.html"&gt;Maszewo na wielkich szlakach historii&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2010/05/o-pochodzeniu-nazwy-miasta-maszewa.html"&gt;O pochodzeniu nazwy miasta Maszewa&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2010/03/maszewo-anno-domini-1091.html"&gt;Maszewo Anno Domini 1091&lt;/a&gt;. Spójrzmy na Maszewo z traktu wiodącego od strony Stargardu, według litografii opublikowanej przez dom wydawniczy Stettin E. Sanne und Co. w 1844 roku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TOWIRXuJWAI/AAAAAAAAAp8/1X5-FBsZwFM/s1600/Massow+1844.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="219" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TOWIRXuJWAI/AAAAAAAAAp8/1X5-FBsZwFM/s320/Massow+1844.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Rycina wykonana została przy rozwidleniu drogi na Parlin od drogi&amp;nbsp; krajowej na Stargard (wiodącej wówczas przez obecne Mieszkowo). Na pierwszym planie z lewej strony widzimy młyn wodny na przedmieściu Urwite, jeden z trzech w mieście. Inne, większe były u ujścia strumienia Młynówka (zwanego także Leśnicą) z Jeziora Warszewskiego i przy jego wpływie do rzeki Stepnicy obok Góry Zamkowej.&amp;nbsp; Na początku XIX wieku miasto posiadało również trzy wiatraki: jeden 200 metrów na południe od kaplicy św. Jerzego, drugi na wzgórzu na południe od Góry Zamkowej, a trzeci przy rozstaju drogi na Jarosławki od drogi krajowej do Nowogardu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od czasu powstania osady obronnej w VIII wieku (zanim w następnym stuleciu powstał gród na Górze Zamkowej), aż po lata trzydzieste XIX wieku Maszewo leżało na przecięciu najważniejszych na Pomorzu szlaków handlowych. Jeden łączył świat nordycki z cywilizacjami śródziemnomorskimi&amp;nbsp; i prowadził ze Skandynawii przez Wolin i Kołobrzeg, przez Maszewo i dalej przez Czechy na południe Europy. Drugi szlak komunikował&amp;nbsp; świat Galów i Germanów przez regiony Słowian północno-zachodnich z ludami bałtyckimi. W czasach &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hanza"&gt;Hanzy&lt;/a&gt; prowadził on z Amsterdamu i Kolonii przez Hamburg, Lubekę, Szczecin i Maszewo do Gdańska, Królewca i Rygi. Wraz z rosnącą siłą Brandenburgii, a potem Prus oraz Rosji, szlak hanzeatycki został poszerzony o trasy z południowych Niemiec zbiegające się w Berlinie w szlak wiodący przez Pyrzyce i Stargard, który schodził się w Maszewie ze szlakiem hanzeatyckim. Chociaż związek hanzeatycki został rozwiązany pod koniec XVII wieku, to wraz z przeniesieniem kilkadziesiąt lat później&amp;nbsp; stolicy Rosji z Moskwy do Sankt-Petersburga, szlak pomorski przez Maszewo pozostał nadal jednym z najważniejszych w Europie. Po zaborze Polski przez Prusy i Rosję powstała rownoległa droga z Berlina do Królewca przez Kostrzyń i Bydgoszcz. Sieć drogowa wokół Maszewa na początku XIX wieku przedstawiała się jak na poniższej mapie (źródło: Hammer 1843, &lt;a href="http://www.deutschefotothek.de/"&gt;Deutsche Fotothek&lt;/a&gt;, z moją adaptacją).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TOmL0hQbfCI/AAAAAAAAAqA/msRTC5YN9fg/s1600/Massow+1842b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="233" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TOmL0hQbfCI/AAAAAAAAAqA/msRTC5YN9fg/s320/Massow+1842b.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chociaż na powyższym zbliżeniu fragmentu mapy nie widać położenia Goleniowa, to&amp;nbsp; chciałbym zwrócić uwagę, że nie istniała jeszcze wówczas droga Maszewo - Goleniów po obecnej trasie (wybudowana w 1864 roku). Widoczna tutaj droga do Jarosławek szła&amp;nbsp; za Budzieszowicami lasem pomiędzy Jeziorem&amp;nbsp; Lechickim a Pogrzymiem przez Burowo,&amp;nbsp; Krzywice i łączyła się z nowowybudowaną drogą Goleniów - Nowogard. Natomiast&amp;nbsp; stara (chociaż nie najstarsza) droga&amp;nbsp; z Maszewa do Goleniowa prowadziła przez Rożnowo, Tarnowo, Tarnówko i Podańsko. Nie istniała także wówczas droga łącząca dzisiejszą ulicę Stargardzką z ulicą Nowogardzką. W jej miejscu była tam jeszcze bagnista łąka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na trasach oznaczonych kolorem czerwonym kilka razy w tygodniu kursowały&amp;nbsp; dyliżansy pocztowe, zapewniające poza obsługą pocztową także przewóz pasażerów i ich bagaży. Były to regularne kursy między Lubeką, Szczecinem i Gdańskiem; między Lipskiem, Berlinem, Gdańskiem i Królewcem i dalej do Sankt-Petersburga; między Berlinem i Kołobrzegiem. Na przykład dyliżans z Berlina do Kołobrzegu przybywał do Maszewa w poniedziałki i piątki o godzinie 16.15, a z Kołobrzegu do Berlina w te same dni o godzinie 03.15 rano; w każdym przypadku z półgodzinnym postojem. Oto dyliżans pocztowy z tamtej epoki (źródło: &lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Tharandter_Wald"&gt;Tharandter Wald&lt;/a&gt;, Wikipedia), a także fragment spisu europejskich miast w sieci dyliżansów pocztowych (źródło: &lt;a href="http://books.google.com/books?id=weQAAAAAcAAJ&amp;amp;pg=PA108&amp;amp;dq=post-handbuch+f%C3%BCr+berlin&amp;amp;hl=fr&amp;amp;ei=PpfpTLngA8yZOrCKqaMK&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=book_result&amp;amp;ct=result&amp;amp;resnum=1&amp;amp;ved=0CC0Q6AEwAA#v=onepage&amp;amp;q&amp;amp;f=false"&gt;Post-Handbuch für Berlin&lt;/a&gt;, 1837).&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TOmVIWCQYYI/AAAAAAAAAqI/-TLf90ajuHg/s1600/Berlin+Porto-Tabelle.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TOmVIWCQYYI/AAAAAAAAAqI/-TLf90ajuHg/s320/Berlin+Porto-Tabelle.JPG" width="188" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TOmTxNR5D0I/AAAAAAAAAqE/_ALNDEeLxt4/s1600/399px-PostkutschenfahrtTharandterWald010509FotoAndreKaiser.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TOmTxNR5D0I/AAAAAAAAAqE/_ALNDEeLxt4/s320/399px-PostkutschenfahrtTharandterWald010509FotoAndreKaiser.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze na początku XIX wieku, co także widać na maszewskiej rycinie, wszystkie drogi poza wielkimi miastami, w tym te najważniejsze, państwowe, były drogami polnymi.&amp;nbsp; Jedyna droga utwardzona na Pomorzu istniała między Szczecinem i Dąbiem (wówczas jeszcze samodzielnym miastem).&amp;nbsp; Drogi krajowe różniły się od lokalnych oznakowaniem (wyposażone były w kamienie milowe; 1 mila pruska = 7.532 m) i pewniejszymi przeprawami przez rzeki i mokradła. Pod koniec lat 20-tych rozpoczęto w Prusach szeroki program budowy dróg utwardzanych, a w drugiej połowie XIX wieku zamienianych na brukowane. W odróżnieniu od dotychczasowych dróg polnych, czyli naturalnych, drogi pokryte ubitym tłuczniem (w nowej technice &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Makadam"&gt;makadam&lt;/a&gt;), "kocimi łbami" lub kostką brukową nazywano "sztucznymi drogami" (Kunstrasse, Chaussee).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Utwardzenie drogi ze Szczecina do Gdańska poprowadzono jednak już nie starą trasą przez Maszewo, ale przez Goleniów. Odcinek do Goleniowa gotowy był w 1830 roku, a do Koszalina w 1838 roku.&amp;nbsp; Droga między Szczecinem i Maszewem straciła tym samym swoje znaczenie.&amp;nbsp; Jej definitywne zamknięcie nastąpiło w 1846 roku wraz z oddaniem do użytku linii kolejowej Szczecin - Stargard, która&amp;nbsp; odcięła tą drogę od Dąbia. Od tego roku prowadziła ona z Maszewa do nikąd, a do dzisiaj w dużej części zatarł ją czas. Z chwilą zbudowania dróg do Nowogardu przez Redło, a zwłaszcza przez Dębice (zbudowana w 1877 roku),&amp;nbsp; taki sam los spotyka północny odcinek prastarego szlaku do Gdańska, prowadzący wzdłuż zachodniego brzegu Jeziora Warszewskiego, a także podobny fragment naturalnej, czyli polnej drogi w kierunku Berlina, między Maszewem, Mieszkowem i Łęczycą, po wybudowaniu w 1864 roku nowej drogi do Stargardu przez Parlino. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-6526904780011999251?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/6526904780011999251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/11/dawne-maszewskie-drogi-zatarl-czas.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/6526904780011999251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/6526904780011999251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/11/dawne-maszewskie-drogi-zatarl-czas.html' title='Dawne drogi zatarł czas'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TOWIRXuJWAI/AAAAAAAAAp8/1X5-FBsZwFM/s72-c/Massow+1844.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-733383224753889097</id><published>2010-10-16T12:37:00.026+02:00</published><updated>2010-10-25T18:35:18.167+02:00</updated><title type='text'>Skamieniałe drewno</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Ziemia Maszewska w swej najwyższej, sięgającej 60-70 metrów w głąb, warstwie geologicznej składa się z osadów naniesionych przez kolejne, nawiedzające ją lodowce. Kilkumetrową, najniższą część tej warstwy stanowią osady z najstarszych zlodowaceń okresu plejstoceńskiego, sprzed 2-3 milionów lat, kiedy to między tamtymi kolejnymi zlodowaceniami przechadzały się po miejscowej tundrze olbrzymie mamuty.  "Najświeższą" i najgrubszą warstwę pozostawiło ostatnie zlodowacenie (północnopolskie), trwające w okresie od 115 do 12 tysięcy lat temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo tak młodego wieku maszewskiej moreny dennej, można na jej powierzchni natknąć się na skamieniałe części roślin i zwierząt, które istniały przed setkami milionów lat. Jak to jest możliwe, opiszę nieco niżej. Pierwszym znalezionym w Maszewie i najstarszym zarazem okazem paleozoologicznym jest skamieniały fragment głowonoga zwanego michelinoceras, który żył przed 420 milionami lat. Pisałem o nim w notce "&lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2009/10/jakze-inaczej-mozna-rozpoczac-blog_27.html"&gt;Podróż w głęboką przeszłość&lt;/a&gt;".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś przedstawię pochodzący z Maszewa kawałek skamieniałego drewna o nazwie gagat.  Gagat jest skamieliną drzewa iglastego z rodziny araukariowatych (&lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Araukariengew%C3%A4chse"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;araucariaceae&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;), która pojawiła się na ziemi w późnym triasie 220 milionów lat temu, a wyginęła na półkuli północnej pod koniec okresu kredowego, przed 65 milionami lat. Okres rozkwitu w różnorodności gatunków i rozpowszechnienia na całej kuli ziemskiej drzew araukariowatych pokrywał się z występowaniem na ziemi dinozaurów, czyli z &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jura"&gt;okresem jurajskim&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do czasów współczesnych rodzina tych wiecznie zielonych drzew dotarła w stanie szczątkowym, ograniczona do 18 gatunków, rosnących naturalnie głównie w Australii, Nowej Zelandii i w Ameryce Południowej. Kilka z tych gatunków zaadaptowano do życia na półkuli północnej; najpierw w ogrodach botanicznych, a w ostatnim wieku nawet w prywatnych posiadłościach. Jednym z nich jest &lt;a href="http://www.ibro.pl/Pliki/wynik.php?id=2542"&gt;araukaria chilijska&lt;/a&gt;, którą jako gatunek naukowo wyodrębnił w 1873 roku Karl Koch, o którym pisałem w notce "&lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2010/08/maszewski-kwiat.html"&gt;Mas&lt;/a&gt;&lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2010/08/maszewski-kwiat.html"&gt;zewski kwiat&lt;/a&gt;".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TLnhW-pwMJI/AAAAAAAAAn0/q5t1xxpTF-Q/s1600/gagaty+010.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 212px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TLnhW-pwMJI/AAAAAAAAAn0/q5t1xxpTF-Q/s400/gagaty+010.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528697802465489042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pokazany na fotografii z lewej strony to gagat z Maszewa, a z prawej, dla porównania, gagat znaleziony w  Luksemburgu. Obydwa wyglądają jak kawałki wegla kamiennego, ale w istocie gagat jest odmianą węgla brunatnego, bowiem zachowuje w sobie strukturę tkanek drzewa. W odróżnieniu od węgla gagat jest tak zwanym mineraloidem, kamieniem półszlachetnym pochodzenia organicznego, podobnie jak bursztyn czy perła. Chociaż jest lekki (osiem razy lżejszy od złota) to twardszy jest niż złoto lub srebro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Węgiel kamienny powstawał na ziemi  dużo wcześniej, w późnym karbonie, 300 milionów lat temu, z roślin dużo bardziej prymitywnych, ale równie potężnych, głównie z olbrzymich skrzypów, drzewiastych widłaków i paproci. Podmokłe obszary z martwą szatą roślinną przeobrażały się w procesie rozkładu biologicznego najpierw w torfowiska, a nastepnie, w wyniku tektonicznych ruchów skorupy ziemskiej  zapadały się i były przykrywane osadami skalnymi. Olbrzymie ciśnienie, wysoka temperatura i czas liczony w milionach lat zamieniał te ukryte pod ziemia złoża w węgiel brunatny, a następnie  w coraz twardszy węgiel kamienny. Srodowisko naturalne, w którym powstawał w późnym triasie lub w jurze maszewski gagat mogło wyglądać jak na poniższej reprodukcji (źródło: &lt;a href="http://www.texas-geology.com/Texas%20Triassic%20Dinosaurs.html"&gt;texas-geology.com&lt;/a&gt;):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TLoDkF8HOYI/AAAAAAAAAn8/NS0lIZ-OEHI/s1600/Araucariad+forest+200+Ma.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 273px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TLoDkF8HOYI/AAAAAAAAAn8/NS0lIZ-OEHI/s400/Araucariad+forest+200+Ma.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528735411155188098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przedstawione na niej drzewa araukariowate, w optymalnych dla siebie warunkach przyrodniczych (łagodny, wilgotny klimat, ziemia pokryta osadami powulkanicznymi) osiągały wysokość 50 metrów i były bardzo długowieczne. Jeszcze współcześnie  istnieją dwa gatunki (chociaż już nie takie potężne), wśród których znane są żywe okazy o wieku przekraczającym 1000 lat. W owym czasie całe Pomorze stanowiło dno płytkiego morza, a zatem to nie na ziemi maszewskiej rosła araukaria, z której pochodzi nasz gagat. Obrzeżem tego morza były tereny leżące na północny wschód od linii Toruń, Darłowo, Bornholm, pokryte wówczas olbrzymią puszczą drzew iglastych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To właśnie puszcze rosnące w rejonie, który dzisiaj jest dnem południowego Bałtyku stały się źródłem wielkich zasobów bursztynu, jaki powstawał głównie w okresie 30-50 milionów lat temu. Bursztyn stał się w starożytności najbardziej cenionym kamieniem ozdobnym (nie znano wtedy jeszcze w Europie kamieni szlachetnych). Biorąc pod uwagę kierunek posuwania się ostatniego lodowca na tereny Pomorza można przypuszczać, że maszewski gagat został przyniesiony z okolic dzisiejszego Bornholmu. Na wyspie tej odkryto najstarszy bałtycki bursztyn, pochodzący sprzed 170 milionów lat. Gagat występuje często w złożach bursztynu. Jako że araukariowate są jedną z najstarszych, a może najstarszą rodziną  drzew iglastych, z której powstawał bursztyn, jest całkiem możliwe, że podobny wiek może mieć także maszewski gagat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tych samych okolic pochodził zapewne michelinoceras, bowiem przed 420 milionami lat obecne tereny południowego Bałtyku były wypełnionym przez morze zapadliskiem, powstałym w wyniku zderzenia się trzech płyt kontynentalnych: Bałtyki, Awalonii i Laurencji.  Pisałem o tym w artykule "&lt;a href="http://massovia.blogspot.com/2009/11/ziemia-maszewska-na-morzach-poudniowych_22.html"&gt;Ziemia Maszewska na morzach południowych&lt;/a&gt;". Na Pomorzu wyniesione zostało wówczas pasmo górskie, pierwsze w paleohistorii terenów Polski. Procesy tektoniczne i erozja w dewonie i w późniejszych epokach geologicznych zamieniły górzyste tereny Pomorza w część olbrzymiego środkowo-europejskiego zbiornika morskiego, który trwał bez przerwy aż do końca okresu kredowego przed 65 milionami lat. I tak oto te dwie skamieliny, pochodzące z terenów będących dzisiaj dnem południowego Bałtyku, których okresy życia dzieli 250 milionów lat, spotkały się 12 tysięcy lat temu na maszewskim polu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gagat był jednym z pierwszych kamieni ozdobnych, jakie odkrył człowiek. Już w  starszej epoce kamiennej (paleolicie) wyrabiano z niego ozdoby, jak te uwidocznione na zdjęciu  (&lt;span style="font-size:85%;"&gt;©  Universität Tübingen / Verlag Archaeologica Venatoria&lt;/span&gt;) zawieszki z postacią kobiety, jakie znaleziono w jaskini Petersfels w południowych Niemczech, a pochodzące z  okresu &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Magdalenian"&gt;kultury magdaleńskiej&lt;/a&gt;, wykonane 13.000 lat p.n.e. Warto tutaj dodać, że uderzająco podobne są kamienne figury kobiet, pochodzące z tego samego okresu, a  odkryte w &lt;a href="http://www.sprawynauki.waw.pl/?section=article&amp;amp;art_id=95"&gt;Wilczycach&lt;/a&gt; koło Sandomierza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TLtallUV14I/AAAAAAAAAoE/sAyJH2O3D3c/s1600/Petersfels.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 321px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TLtallUV14I/AAAAAAAAAoE/sAyJH2O3D3c/s400/Petersfels.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5529112569246504834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nicander, grecki poeta i lekarz, żyjący w II wieku p.n.e. sławił dym z gagatu jako remedium przeciwko zarazie. Także rzymski historyk i pisarz &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pliniusz_Starszy"&gt;Pliniusz Starszy&lt;/a&gt; uznawał, że gagat posiada wiele właściwości leczniczych (na przykład przeciwko histerii i padaczce, na ból zęba - jeżeli proszek z gagatu zmiesza się z winem). W średniowieczu gagat, nazywany czarnym bursztynem, używano najczęściej do celów religijnych: do wyrobu różańców i postaci świętych. Najczęściej rzeźbiona była w gagacie postać Sw. Jakuba z Santiago de Compostella, którego grób był w  tamtych czasach najczęstszym po Rzymie celem pielgrzymek w Europie. Dym z gagatu stosowano również w egzorcyzmach, do wypędzania z domu złych duchów. Także Indianie przedkolumbijscy, muzułmanie i buddyści od wieków używali gagatu do celów ozdobnych i religijnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gagat miał swój renesans w XIX wieku, kiedy "wylansowała" go ponownie  angielska królowa Wiktoria, zakładając naszyjnik z korali gagatowych na pogrzebie swojego męża, księcia Alberta i wprowadziła gagat do dworskiego protokołu pogrzebowego. Czarna biżuteria stała się modna w całej Europie. Pozostała na nią moda do dzisiaj, której trend wyznacza tak zwana biżuteria gotycka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-733383224753889097?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/733383224753889097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/10/skamieniae-drewno.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/733383224753889097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/733383224753889097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/10/skamieniae-drewno.html' title='Skamieniałe drewno'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TLnhW-pwMJI/AAAAAAAAAn0/q5t1xxpTF-Q/s72-c/gagaty+010.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-285799900760189630</id><published>2010-08-26T18:40:00.034+02:00</published><updated>2011-02-14T10:12:09.417+01:00</updated><title type='text'>"Maszewski" kwiat</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Niech miłośnicy historii wybaczą mi dzisiejszy post, w którym historia będzie tylko tłem dla rozważań o kwiecie, którego jedna z nazw wiąże się z Maszewem. Związek ten nie jest jednak bezpośredni, a ktoś może nawet powiedzieć, że naciągany. Chodzi o skrzydłokwiat, spokrewniony w klasie roślin jednoliściennych (jeden liść w embrionie) między innymi z orchideą, a w polskiej naturze ze storczykiem. Rodzina storczykowatych jest największą w świecie roślin, bowiem liczy ponad 25 tysięcy gatunków. W rodzinie obrazkowatych, do której należy skrzydłokwiat, a jego kuzynami (czyli innymi rodzajami) są między innymi anturium, filodendron i difenbachia, jest około trzech i pół tysiąca gatunków kwiatów.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O skrzydłokwiecie, którego nazwa naukowa brzmi &lt;span style="font-style: italic;"&gt;spathiphyllum (&lt;/span&gt;z greckiego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;spathe&lt;/span&gt; - pochwa i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;phyllon&lt;/span&gt; - liść), Francuzi mówią że jest to kwiat księżycowy (romantycy z nich ...), Anglicy nazywają go lilią pokoju (podobno dobrzy z nich negocjatorzy ...), a Niemcy liściastą chorągiewką (lubili kiedyś defilady ...), Włosi zaś roślinną łyżką (ach, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;mangiare&lt;/span&gt;, znowu o jedzeniu ...). A my? Skrzydło zapewne Nike lub orła, bo przecież nie wróbla lub drzwi - kochamy martyrologiczno-patriotyczne zadęcia. Mnie kojarzy się ten kwiat z podniesionymi, falującymi dłońmi tancerek, jak w "Jeziorze łabędzim". Rodzaj ten "przywędrował" do Europy z tropikalnych rejonów Ameryki Południowej i Srodkowej pod koniec XVIII wieku. A oto jeden z jego współczesnych przedstawicieli:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/THbHE9C0bfI/AAAAAAAAAnc/KyayIuIO-dk/s1600/Peace_Lily,_Spathiphyllum_Genus_%28modified%29.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5509810082054172146" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/THbHE9C0bfI/AAAAAAAAAnc/KyayIuIO-dk/s400/Peace_Lily,_Spathiphyllum_Genus_%28modified%29.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 300px;" /&gt;&lt;/a&gt;Powyższy okaz reprezentuje jeden ze zmodyfikowanych gatunków skrzydłokwiatu (źródło: &lt;a href="http://ja.wikipedia.org/wiki/%E3%82%B9%E3%83%91%E3%83%86%E3%82%A3%E3%83%95%E3%82%A3%E3%83%A9%E3%83%A0%E5%B1%9E"&gt;japońska Wikipedia&lt;/a&gt;). Biolodzy wyodrębnili dotychczas 50 jego gatunkow, z których 47 pochodzi z Ameryki Łacińskiej, a trzy z Filipin i Indonezji. Pierwszy naukowy opis tego kwiatu dał w 1802 roku szwedzki botanista Jonas Carlsson Dryander (1748-1810), były uczeń &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Linneusz"&gt;Linneusza&lt;/a&gt; na Uniwersytecie Uppsala, a ówcześnie kierujący biblioteką brytyjskiej akademii nauk (Royal Society). Skrzydłokwiat jako rodzaj wśród rodziny obrazkowatych wyodrębnił w 1832 roku austriacki biolog Heinrich Wilhelm Schott (1794-1865) i nadał jemu nazwę spathiphyllum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny krok w rozpoznaniu skrzydłokwiatu poczynił niemiecki botanista Karl Heinrich Emil Koch (1809-1879). Studiował on medycynę, potem botanikę. Za wstawiennictwem Aleksandra von Humboldta, a także urodzonej i żyjącej w Sankt Petersburgu księżnej Saksonii Marii Pawłownej (1786-1859), wielkiej protektorki sztuki i nauki, Karl Koch został zaproszony w 1836 roku przez cara Mikolaja I (1796-1855), aby odbyć podróż na Kaukaz w celu badań nad lokalną roślinnością. Jednakże choroba, jakiej się nabawił w stolicy Rosji uniemożliwiła mu realizację podróży. Doszła ona dopiero do skutku w 1843 roku, sfinansowana przez państwo pruskie. W Berlinie kierował on przez ponad 25 lat stowarzyszeniem na rzecz rozwoju ogrodnictwa. Uznany jest za prekursora ogrodnictwa w Niemczech. Jego badania naukowe skupiały się na dendrologii (drzewa i krzewy) i pomologii (drzewa i krzewy owocowe), ale zainteresowania wykraczały daleko poza botanikę, bowiem dotyczyły etnologii, antropologii, archeologii, geologii i kartografii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/THmILVHhndI/AAAAAAAAAns/hCiE7Q5M9cU/s1600/Koch_Gartenbaubuecherei.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5510585347293158866" src="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/THmILVHhndI/AAAAAAAAAns/hCiE7Q5M9cU/s400/Koch_Gartenbaubuecherei.JPG" style="cursor: pointer; float: left; height: 209px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 161px;" /&gt;&lt;/a&gt;Prowadząc badania roślin egzotycznych, sprowadzanych do berlińskiego ogrodu botanicznego w Schöneberg (nb. ktorego początki sięgały 1672 roku) oraz w ogrodach &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sanssouci"&gt;Sanssouci&lt;/a&gt;, wyróżnił on w 1849 roku siedem nowych gatunków skrzydłokwiatu, powiększając tym samym dwukrotnie ilość znanych na świecie do tej pory gatunków. Oficjalnie wyniki badań i nową klasyfikację tego kwiatu opublikował w 1852 roku w piśmie Botanische Zeitschrift. Nie przyjął on za uzasadnione zaliczenie przez H. Schotta niektórych gatunków do rodzaju skrzydłokwiatu i uznając swoj wkład w rozpoznaniu tej flory zaproponował nową nazwę dla całego rodzaju: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Massowia&lt;/span&gt;. H. Schott nie zgodził się z "odebraniem" temu rodzajowi nazwy spathiphyllum, a także zakwestionował niektóre z nowych gatunków wprowadzonych przez K. Kocha. Spór między tymi oraz innymi botanistami trwał przez wiele lat. Jeszcze w 1878 roku angielskie pismo The Gardener's Chronicle opublikowało artykuł zatytułowany "Spathiphyllum vs. Massowia".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W istocie, ze względu na mnogość swych cech biologicznych, skrzydłokwiat przysparza botanistom kłopotów z pełnym rozpoznaniem aż do czasow obecnych. Do dzisiaj trwają dyskusje nad klasyfikacją poszczególnych gatunków, ale są one zbyt specjalistyczne aby tutaj o nich wspominać. Jedno jest pewne, nazwa Spathiphyllum, a nie Massowia, być może przez obrazowe i naukowe brzmienie tej pierwszej, jest powszechnie przyjęta w świecie naukowym dla tego rodzaju kwiatu. Nazwa &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia &lt;/span&gt;K. Koch lub czasami &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massovia &lt;/span&gt;Benth. &amp;amp; Hook.f. uznawana jest przez botaników jako synonim rodzaju &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spathiphyllum &lt;/span&gt;Schott, w którym występują między innymi następujące gatunki (synonimy) z nazwą Massowia (obok autorzy i rok wyodrębnienia):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia cannifolia&lt;/span&gt; (Dryand. ex Sims) 1852&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia canniformis&lt;/span&gt; (Kunth) K. Koch 1856 ex 1816&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia commutata&lt;/span&gt; (Schott) Ender 1857&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia friedrichsthalli&lt;/span&gt; (Schott) K. Koch 1856&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia gardneri&lt;/span&gt; K. Koch 1852&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia heliconiifolia&lt;/span&gt; (Schott) K. Koch 1856 ex 1853&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia lanceifolia&lt;/span&gt; (Jacq.) K. Koch 1856 ex 1791&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia lanceolata&lt;/span&gt; K. Koch 1856&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia lechleriana&lt;/span&gt; (Schott) K. Koch ex Ender 1864 ex 1860&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia marginata&lt;/span&gt; K. Koch 1864.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam skrzydłowiat, nie tylko ze względu na swoje piękno ale i na właściwości, zasługuje tutaj na conajmniej krótką wzmiankę. Amerykańska agencja kosmiczna NASA przeprowadziła opublikowane w 1984 roku badania nad stworzeniem najzdrowszych warunków biosferycznych do długotrwałego przebywania człowieka w zamkniętym pomieszczeniu. Przebadano wpływ obecności wielu roślin na jakość powietrza i uznano skrzydłokwiat za roślinę najbardziej przyjazną człowiekowi, która najbardziej wszechstronnie oczyszcza i uzdrawia powietrze. Nasze mieszkania i biura budowane są i wyposażone (sprzet elektroniczny, meble) w materiały wydzielające substancje, które w ciągu naszego życia w sposób powolny, ale systematyczny i długotrwały negatywnie oddziaływuja na nasze zdrowie. Skrzydłokwiat jest rośliną, która najlepiej ze wszystkich pochłania czyli usuwa z powietrza toksyny takie jak aceton, alkohol metylowy, benzen, amoniak, trojchloroetylen, tlenek wegla, formaldehyd, a także toluen i ksylen, wydzielany przez fotokopiarki i drukarki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cokolwiek zapomniany i jakby niemodny już dziś skrzydłokwiat, w naszym coraz "wygodniejszym", ale również coraz bardziej niezdrowym otoczeniu cywilizacyjnym, generującym choroby alergiczne i rakowe, a nawet uszkadzającym DNA (osłabione przyszłe pokolenia!) zasługuje bardziej niż jakakolwiek inna roślina i bardziej niż kiedykolwiek, na uznanie jej za naszego przyjaciela i na promocję w naszych mieszkaniach i miejscach pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zakończenie powróćmy do "maszewskiej" nazwy tego kwiatu. Nie mamy pewności, dlaczego Karl Koch wyróżnił odkryte gatunki skrzydłokwiatu nazwą Massow. Można przypuszczać, że był w jakiś sposób związany albo z Maszewem, albo z kimś noszącym to nazwisko. W pierwszym przypadku przyjmujemy, że był przejazdem w Maszewie w 1836 roku, w drodze z Berlina na spotkanie z carem Mikołajem I (następne podróże w tym kierunku odbywał zapewne po części nowo zbudowaną koleją, a więc z ominięciem Maszewa). W roku 1863 był na wystawie ogrodniczej w Szczecinie. Nie wiemy jednak, czy miał jakieś bliższe związki z Pomorzem, a zwłaszcza z Maszewem. Wydaje się, że K. Koch obdarzył "swoje" gatunki kwiatowe nazwą Massowia ku pamięci ministra &lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Ludwig_von_Massow"&gt;Ludwiga von Massow&lt;/a&gt; (1794-1859), który zarządzał królewskimi majątkami, w tym ogrodami. Jednakże, jak już wskazałem w artykule "O pochodzeniu nazwy miasta Maszewa", że słowo to, tak jak ród rycersko-szlachecki von Massow, ma lokalne, pomorskie i słowiańskie pochodzenie, tak i skrzydłokwiat &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowia&lt;/span&gt; K. Koch łączy się w efekcie z Maszewem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-285799900760189630?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/285799900760189630/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/08/maszewski-kwiat.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/285799900760189630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/285799900760189630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/08/maszewski-kwiat.html' title='&quot;Maszewski&quot; kwiat'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/THbHE9C0bfI/AAAAAAAAAnc/KyayIuIO-dk/s72-c/Peace_Lily,_Spathiphyllum_Genus_%28modified%29.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-4417339325089603527</id><published>2010-06-05T21:37:00.054+02:00</published><updated>2011-08-18T13:24:16.251+02:00</updated><title type='text'>Maszewo na wielkich szlakach historii</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj proponuję przejażdżkę traktem maszewskim "po" XVIII stuleciu. Wiek ten wieńczył trwający bez mała tysiąc lat okres, w którym Maszewo (najpierw osada obronna, później gród i zamek z podgrodziem, a następnie miasto) położone było na najważniejszym na Pomorzu i jednym z głównych szlaków drogowych w Europie. Temat ten wydaje mi się równie interesujacy, co chyba mało znany nie tylko nam Maszewianom, ale i zawodowym historykom, że będę do niego jeszcze parę razy wracał. Formuła blogu nie sprzyja, na szczęście, pisaniu rozwlekłych elaboratow, ale pozwala prezentować ciekawostki historyczne, które każdy może sobie dalej weryfikować, pogłębiać, rozwijać. Stare drogi wiodące przez Maszewo łączyły miasto z naprawdę wielkim światem i były świadkiem wielkich wydarzeń w skali europejskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech na początek drogą przez Maszewo poprowadzi nas &lt;a href="http://www.rzygacz.webd.pl/index.php?id=74,506,0,0,1,0"&gt;Daniel Chodowiecki&lt;/a&gt; (1726-1801), najsławniejszy w swoich czasach artysta-grafik polsko-niemiecki. Będąc członkiem (a później dyrektorem) Pruskiej Akademii Sztuki w Berlinie, odbył on podróż do rodzinnego Gdańska. Droga wiodła przez Maszewo, gdzie 5 czerwca 1773 roku zatrzymał się na noc. W wydanej po tej podróży książce "&lt;a href="http://www.i-ksiazka.pl/view_book.php?kid=555"&gt;Die Reise von Berlin nach &lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.i-ksiazka.pl/view_book.php?kid=555"&gt;Danzig 1773&lt;/a&gt;", przetłumaczonej niedawno w Polsce, nie wspominał mile tej maszewskiej nocy. W zajeździe, w ktorym zjadł na kolacje jajecznicę, a koniowi dał dwie miarki owsa nie dane było mu się wyspać, bowiem dwóch gości hotelowych urządziło sobie tańce przy hucznej muzyce. Artyście nie pozostało nic innego, jak być cichym świadkiem tej sceny, tak oto uwiecznionej (źródło: &lt;a href="http://www.meltonpriorinstitut.org/pages/textarchive.php5?view=print&amp;amp;ID=59&amp;amp;language=Deutsch"&gt;Das Melton Prior Institut&lt;/a&gt;):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TBlFUvHn5HI/AAAAAAAAAmk/LrcmGrN2XYI/s1600/chod+massow.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483490243848430706" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TBlFUvHn5HI/AAAAAAAAAmk/LrcmGrN2XYI/s400/chod+massow.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 245px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wiek XVIII, aż do początku kolejnego stulecia, kiedy w wyniku rewolucji technicznej zaczęły powstawać koleje żelazne i pierwsze od czasów rzymskich drogi bite między wielkimi metropoliami europejskimi, był okresem wieńczącym europejskie znaczenie dróg prowadzących przez Maszewo. Od kiedy Berlin stał się w 1701 roku stolicą Prus, a Sankt-Petersburg w 1712 stolicą Rosji, główna droga łącząca je prowadziła przez Maszewo. Nie wiązało się to, jak w dzisiejszych czasach, ze szczególnie lepszym standartem technicznym tej drogi, bo prawie wszystkie inne pozamiejskie w całej Europie były jeszcze wtedy drogami polnymi, ale z tradycji tego szlaku, który od czasów powstania Ligi Hanzeatyckiej w 1356 roku był głównym traktem lądowym łączacym miasta portowe od Amsterdamu na zachodzie do Rygi na północnym wschodzie, obsługującym przede wszystkim ruch ludzi i poczty, w mniejszym stopniu towarów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugim powodem wysokiej rangi tego szlaku aż do końca XVIII wieku była stabilność polityczna i ekonomiczna terenów przez które on wiódł. Od czasów sprowadzenia do Prus Zakonu Krzyżaków w 1230 roku, podboju i germanizacji przez nich tych ziem, przy włączeniu w tym samym czasie Pomorza do Cesarstwa Niemieckiego, zostały stworzone polityczne warunki do ekspansji niemieckiej wzdłuż południowego i wschodniego wybrzeża Baltyku. Kiedy w XVIII wieku powstały dwie europejskie potegi Rosja i Prusy, Polska chyliła się ku upadkowi. Drogi wiodące przez Polskę nie były nadzorowane przez słabnące państwo, ale przez lokalnych władców, którzy nakładali tak wysokie jak chcieli opłaty za przejazd. Nie sprzyjało to handlowi i komunikacji tranzytowej przez Polskę. Układ głównych dróg na Pomorzu odzwierciedla poniższy fragment mapy (z moją adaptacją), którą wydał w 1782 roku znakomity kartograf angielski Louis Stanislas DelaRochette (1731-1802).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TB5DCJlugBI/AAAAAAAAAms/GilXBTgZoR8/s1600/AAA+Massow+-+Delarochette+1782+A.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484895100396797970" src="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TB5DCJlugBI/AAAAAAAAAms/GilXBTgZoR8/s400/AAA+Massow+-+Delarochette+1782+A.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 307px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;W Maszewie schodziły się dwa główne szlaki historyczne: jeden, post-hanzeatycki, idący od Hamburga i Lubeki, z jego południową, nadreńską odnogą, wiodącą z Kolonii przez Hannover i Magdeburg, połączone przed Szczecinem, a dalej przez Dąbie i Darż do Maszewa, gdzie łączył się on ze szlakiem saksońskim, od Lipska przez Berlin, Cedynię, Pyrzyce i Stargard. Połączone w Maszewie szlaki nadreńsko-hanzeatycki i saksoński prowadziły dalej do Petersburga, przez Gdańsk i Królewiec. Przebieg tych dróg w samym Maszewie różnił się znacznie od obecnego. Do XIII wieku, czyli do czasu powstania miasta, te dwa idące od południa szlaki schodziły się przed Górą Zamkową. W okresie od XIV do XVIII wieku szlak saksoński wchodził do miasta Bramą Stargardzką ale nie przez ulicę Stargardzką, która (tak jak i Nowogardzka) powstała dopiero w drugiej połowie XIX wieku, ale przez nieistniejącą już drogę prowadzącą z Łęczycy przez Mieszkowo, która wchodziła do miasta przez teren obecnej stacji benzynowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Droga wychodząca z Maszewa przy Baszcie Francuskiej w kierunku Nowogardu także nie wiodła obecną ulicą Nowogardzką, której jeszcze nie było, ale ulicą Jedności Narodowej, przy młynie nad Jeziorem Warszewskim i dalej obecną drogą polną wzdłuż jeziora w kierunku Redła. To ten odcinek drogi, wzdłuż zachodniego brzegu jeziora opisał podróżnik szkocki William Rae Wilson w swojej książce "Travels in Russia" (Londyn 1828, Tom 1), w jego podróży do Petersburga: "O szóstej wieczorem przybyliśmy do Maszewa, przyjemnie położonego na wyniesieniu, nad rzeką Warszewą. Miasto otoczone jest starymi murami z cegły, z wieżami i bramami. Następnie kontynuowaliśmy podróż wzdłuż wyjątkowo malowniczych brzegów tej rzeki, pokrytych łanami pszenicy". Było to 5 czerwca 1825 roku. W trakcie jazdy podróżnik zapewne dowiedział się od woźnicy, że jest to Warsowersee (niemiecka nazwa jeziora), co zapisał w książce jako rzeka "Varshese". Nasze wijące się jezioro rynnowe przyjął więc za rzekę. Tak wyglada ta droga dzisiaj:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TCO4gbsfh4I/AAAAAAAAAm8/A_0ycY0Wsp4/s1600/100_5394a.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486431638397093762" src="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TCO4gbsfh4I/AAAAAAAAAm8/A_0ycY0Wsp4/s400/100_5394a.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przejazd przez Maszewo w dniu 2 stycznia 1750 roku wspomina w swoich pamiętnikach ("Eigene Lebensgeschichte", Halle 1789) teolog i geograf niemiecki Anton F. Büsching (1724-1793), który jechał wówczas z Kopenhagi do Petersburga z księciem Friedrich Roch de Lynar (1708-1781), obejmującym stanowisko ambasadora Danii w Rosji. Ciekawostką jest tutaj fakt, że inny książę de Lynar, starszy brat Fryderyka Rocha, był kilka lat wcześniej ambasadorem Polski w stolicy Rosji. Rodzina ta pochodziła z Saksonii, a jej dalsi przodkowie z Włoch. Kontynuując &lt;span style="font-style: italic;"&gt;polonica&lt;/span&gt; wspomnę jeszcze, że A. F. Büsching nadał kiedyś Białystokowi nazwę "Polskiego Wersalu", dzięki wybudowanemu tam przez Jana K. Branickiego zespołowi pałaców i parków. Jedna z jego licznych książek, "Geografia Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego", została przetłumaczona i wydana w języku polskim w Lipsku-Dreźnie w 1768 roku przez Ewarysta A. Kuropatnickiego (1734-1788), amatora geografa i heraldyka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie można tutaj nie wspomnieć o przejazdach przez Maszewo ówczesnych wielkich głów państw. I tak w listopadzie 1716 roku przejeżdżał ulicami miasta car Rosji, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_I_Wielki"&gt;Piotr I Wielki&lt;/a&gt; (1672-1725) wraz małżonką Martą Heleną Skowrońską (1684-1727), przyszłą (po śmierci męża) carycą Rosji &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Katarzyna_I"&gt;Katarzyna I&lt;/a&gt;. Piotr Wielki był w drodze z Sankt-Petersburga (przez Maszewo i Szczecin), a dalej przez Havelberg do Hamburga. W Havelbergu car spotkał się z królem Prus &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fryderyk_Wilhelm_I_Pruski"&gt;Fryderykiem Wilhelmem I&lt;/a&gt; (1688-1740), gdzie władcy wymienili się podarkami: król ofiarował carowi &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bursztynowa_Komnata"&gt;Bursztynową Komnatę&lt;/a&gt;, a ten zrewanżował się 250 rosłymi rosyjskimi huzarami, którzy przeszli na służbę króla Prus. Głównym celem tamtej podróży była jednak Holandia, którą poznał i bardzo polubił w czasach swojej młodości. W 1743 roku w drodze z Zerbst koło Magdeburga do Sankt-Petersburga przejeżdża przez Maszewo 14-letnia szczecinianka, księżna Sophie Friederike Auguste zu Anhalt-Zerbst, przyszła caryca Rosji &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Katarzyna_II_Wielka"&gt;Katarzyna II&lt;/a&gt; (1729-1796).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dniu 18 lipca 1776 przejechał przez Maszewo wielki orszak wielkiego księcia Rosji Pawła Petrowicza, syna carycy Katarzyny II i przyszłego cara &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_I_Romanow"&gt;Pawła I&lt;/a&gt; (1754-1801), który zmierzał do Berlina. Tam spotkał się z księżną Sophie Marie Dorothea Augusta Luisa von Württemberg (1759-1828), która przybyła z rodzinnego Szczecina, aby poznać swego przyszłego męża. Spotkanie było udane dla obu stron i już 10 sierpnia wielki orszak wracał przez Maszewo do Petersburga, gdzie księżna zmieniła wyznanie z luterańskiego na ortodoksyjne, wyszła za mąż za księcia Pawła i stała się wielką księżną Rosji &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Fiodorowna_%28Zofia_Dorota_Wirtemberska%29"&gt;Marią Fiodorowną&lt;/a&gt;. Jak znakomitą oprawę miała ta podróż niech świadczy poniższy obraz, przedstawiający uroczysty wjazd pary książęcej do Stargardu, w przeddzień ich przejazdu przez Maszewo (reprodukcja w Muzeum w Stargardzie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TB5sFXskoAI/AAAAAAAAAm0/hn3UzhCEeug/s1600/Maszewo+15-07-2009+122+-+Copie+B.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484940235699953666" src="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TB5sFXskoAI/AAAAAAAAAm0/hn3UzhCEeug/s400/Maszewo+15-07-2009+122+-+Copie+B.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 214px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W maju 1798 przejeżdża przez Maszewo od kilku miesiecy nowy król Prus &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fryderyk_Wilhelm_III_Pruski"&gt;Fryderk Wilhelm III&lt;/a&gt; (1770-1840) wraz z małżonką (wielce szanowaną w Niemczech postacią historyczną), księżną &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Luiza_Pruska"&gt;Luisą von Mecklenburg-Strelitz&lt;/a&gt; (1776-1810), którzy udawali się w podróż do Królewca i Kłajpedy (wówczas Memel), gdzie spotkali się z carem Rosji &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_I_Romanow"&gt;Aleksandrem I&lt;/a&gt;. Ten będzie ich rewizytował w okresie 25.10-4.11.1805 roku, przejeżdżając przez Maszewo. Historia pokaże, że para królewska zmuszona będzie ponownie przebyć tą trasę, tym razem w połowie października 1806 roku, w popłochu opuszczając Berlin i wraz z pięciorgiem dziećmi (w tym Charlotta, przyszła żona cara Rosji Mikolaja I) uciekać przed zbliżającymi się wojskami Napoleona. Król i rząd pruski na wygnaniu w Kłajpedzie powrócą przez Maszewo do Berlina 23 grudnia 1809 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak, na zakończenie, przychodzi nam wspomnieć o ciemniejszych stronach wielkich wydarzeń historycznych XVIII i początku XIX wieku, których świadkiem byli współcześni im mieszkańcy Maszewa, a pozostają nim dzisiaj maszewskie stare trakty i ulice. W tamtym okresie miasto i region dotknęły dwie wielkie wojny: wojna siedmioletnia, która w tej części Pomorza trwała "tylko" pięć lat (1758-1763) oraz wojny napoleońskie (1806-1813). Przetaczające się po pomorskich drogach działania wojenne powodowały nie tylko śmierć tysięcy osób ludności cywilnej, zniszczenia domostw i dóbr kultury materialnej, ale wywoływały swymi skutami już w latach pokoju klęski głodu i epidemii, czyniące Pomorze jednym z najbardziej wyludnionych regionów Niemiec. W tym przypadku Maszewo miało nieszczęście leżeć na najważniejszym strategicznie na Pomorzu szlaku, prowadzącym z Kołobrzegu do Berlina. W obydwu tych wojnach Kołobrzeg, z uwagi na możliwość dostawy wojska i zaopatrzenia przez jego port, stanowił główny punkt ataków wojsk nieprzyjacielskich. Maszewo było więc w tych wojnach na trasie stałych przemarszów wojsk i często toczonych bitew.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wojna siedmioletnia na Pomorzu rozpoczęła się od wielkiej bitwy armii pruskiej i rosyjskiej w dniu 25.08.1758 &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Sarbinowem"&gt;pod Sarbinowem&lt;/a&gt; (Zorndorf), koło Dębna Lubuskiego. Chociaż żadna ze stron nie odniosła w niej zwycięstwa, to jednak wojska rosyjskie były na tyle wykrwawione, że po dojściu do Stargardu i okupowaniu go w okresie 25.09-16.10.1758, mimo słabego oporu równie wycieńczonej armii pruskiej, zrezygnowały z dalszego marszu w celu zdobycia Kołobrzegu i wycofały się przez Recz do Wielkopolski na przezimowanie. Maszewo w tym roku nie ucierpialo więc od wojny. Rosjanie ponowili atak na Kołobrzeg w 1759 roku, bezskuteczny; w 1760 roku, również bezskuteczny i dopiero trzecie oblężenie miasta w 1761 roku zakończyło się jego zniszczeniem i zdobyciem. W ciągu tych trzech lat Maszewo przechodziło wielokrotnie z rąk do rąk, kiedy to ściągane z Meklemburgii i Sląska wojska pruskie toczyły z Rosjanami potyczki i bitwy wzdłuż drogi między Stargardem i Kołobrzegiem, usiłując przerwać pierścień blokady. I tak Maszewo zdobyte jest przez Rosjan (gen. Palmbach) po raz pierwszy 28.09.1759, odbite przez wojska pruskie gen. Platena 24.10.1759. W lipcu 1760 przez Maszewo ponownie przechodzą wojska rosyjskie (gen. Tottleben), a 15.09.1760 wojska pruskie gen. Wernera. W dniu 20.05.1761 pruskie wojska księcia von Württemberga usiłują przeprowadzić ze Szczecina do Kołobrzegu około trzysta wozow z zaopatrzeniem, ale tracą je w tym dniu w okolicach Maszewa w starciu z rosyjską huzarią i kozakami gen. Berga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto dodać, że pod gen. Bergiem służył wtedy początkujacy dowódca &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandr_Suworow"&gt;Aleksander Suworow&lt;/a&gt;, który okaże się później najlepszym dowódcą w historii Rosji. Przybyłe z Głogowa wojska pruskie gen. Thaddena skutecznie przedzierają sie w dniu 23.05.1761 przez Maszewo i docierają pod Kołobrzeg. Rosjanie pod dowództwem gen. Fermora próbują zdobyć kontrolę nad trasą przemarszu wojsk pruskich, wypierając w dniu 18.10.1761 wojska gen. Platena spod Nowogardu aż na południe od Maszewa (zapewne w okolice miedzy Darżem i Przemoczem), te zmuszone są schronić się w Szczecinie, który w tej wojnie nie był zdobyty. Niemcy zdołają jeszcze przeprowadzić przez Maszewo w dniu 13.11.1761 idącą spod Wrocławia dywizję gen. Schenkendorfa oraz dywizję gen. Platena, ale mimo zgromadzenia pod Kołobrzegiem około 15 tysięcy żołnierzy, nie udaje im się przerwać blokady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TCZ2m1A5uKI/AAAAAAAAAnE/UK2YMCynibk/s1600/Fall_of_Kolberg_in_1761.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5487203605435496610" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TCZ2m1A5uKI/AAAAAAAAAnE/UK2YMCynibk/s400/Fall_of_Kolberg_in_1761.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 251px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W dniu 13.12.1761 książę Eugen von Württemberg decyduje się na odwrót wojsk pruskich. Trzy dni później Kołobrzeg poddaje się. Przez Maszewo przetaczają się wycieńczone z głodu i zimna wojska pruskie. Przywołajmy krótko scenerię tamtych wydarzeń: "... Mróz stał się tak przenikliwy, że w ostatnich dwóch nocach zamarzło ponad dwustu żołnierzy, nie licząc rannych, których musiano po drodze zostawiać. W ostatnich 48 godzinach z mrozu i ran wyzionęło ducha ponad 1100 ludzi." ("Geschichte des Königlich-Preussischen Ersten Infanterie-Regiments", Berlin 1855). Powyższy obraz, opublikowany na stronach Wikipedii, autorstwa niemiecko-rosyjskiego malarza scen batalistycznych &lt;a href="http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%86%D0%B5%D0%B1%D1%83,_%D0%90%D0%BB%D0%B5%D0%BA%D1%81%D0%B0%D0%BD%D0%B4%D1%80_%D0%95%D0%B2%D1%81%D1%82%D0%B0%D1%84%D0%B8%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87"&gt;Aleksandra Kotzebue&lt;/a&gt; (1815-1899), przedstawia zakończenie oblężenia i upadek Kołobrzegu w 1761 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Punktem zwrotnym w wojnie siedmioletniej, która uznawana jest przez historykow jako pierwsza w historii wojna o wymiarze światowym, było wydarzenie z dnia 16.03.1762, mające miejsce w Stargardzie, gdzie książę Michał Wołkowski ze strony Rosji oraz książę August Wilhelm von Braunschweig ze strony Prus, podpisali rozejm, od którego rozpoczął się proces wygaszania tego wielkiego konfliktu w Europie i na innych kontynentach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-4417339325089603527?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/4417339325089603527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/06/droga-ktora-przemierzaa-historia.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/4417339325089603527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/4417339325089603527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/06/droga-ktora-przemierzaa-historia.html' title='Maszewo na wielkich szlakach historii'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/TBlFUvHn5HI/AAAAAAAAAmk/LrcmGrN2XYI/s72-c/chod+massow.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-5388844101127626821</id><published>2010-05-01T14:25:00.071+02:00</published><updated>2011-07-08T13:01:46.622+02:00</updated><title type='text'>O pochodzeniu nazwy miasta Maszewa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Na początek wypada zauważyć, że cała historia Pomorza przeplata się na styku kultury germańskiej i słowiańskiej. Jeżeli podejmujemy rozważania na temat, co jest na Pomorzu słowiańskiego, a co germańskiego pochodzenia to nie po to, aby manipulować historią i usiłować udowadniać wyższość lub rację jednej wobec drugiej, ale przeciwnie - aby zwrócić uwagę na pewną obiektywność zdarzeń historycznych, których nie można kwalifikować w kategoriach czarno-białych, na przykład zły Niemiec, dobry Polak; zły poganin, dobry chrześcijanin, zły Pomorzanin, dobry Polanin, niedobry Massow, dobre Maszewo. I odwrotnie. Nie można także gniewać się na historię, ale można i trzeba próbować ją zrozumieć. W naszych stosunkach polsko-niemieckich nie operujmy więc narzucanymi nam niekiedy przez propagandzistów, ideologów i politykierow schematami, ale zdajmy się na własny rozum i sumienie. Po to, aby historia nas czegoś nauczyła.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Przyjrzyjmy się bliżej źródłom historycznym o możliwym pochodzeniu rycerzy władających grodem i zamkiem na Górze Zamkowej, od których imienia powstała później nazwa miasta Massow, a współcześnie Maszewo. Niech punktem wyjścia będzie następująca opinia prof. E. Rymara, zawarta w publikacji "Maszewo i okolice na przestrzeni wieków". Zacytujmy ją: "Wiadomo jednak, że od początku XIV w. na terenie prawdopodobnie starego grodu był zamek rycerzy von Massow, z tym że nie słowiańskiego, a rodzimego pochodzenia."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opinia zaskakująca, bowiem chyba żaden poważny historyk dotychczas nie zakwestionował, że Pomorzanie byli takimi samymi Słowianami, jak Polanie, Łużyczanie czy Połabianie.  Chyba, że uważa on, że na początku XIV wieku już nie Pomorzanie, ale osiedlający się od kilkudziesięciu zaledwie lat niemieccy kolonizatorzy stali się "rodzimymi". Skąd więc to przeciwstawienie u prof. Rymara? Czy tylko przejęzyczenie? Jeżeli tak, to tych potknięć w jego artykule "Maszewo pomorskie w czasach Massowów ze szczególnym uwzględnieniem osadnictwa na podzamczu w XIII-XIV wieku" jest więcej. Wskażmy na dwa dalsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor uznaje, że "Legendę o zamku słowiańskiego rycerza - rabusia, pana "z Maszewa" (von Massow), który rabował kupców ... zaliczyć należy do ludowych bajek". Nie wiadomo, na jakich podstawach profesor tak jednoznacznie wyklucza możliwość zaistnienia takiego faktu, skoro są przesłanki, które nie pozwalają wyeliminować ewentualnego ziarna prawdy w tych starych, pomorskich podaniach ludowych. Podam dwa tego powody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy, to doskonałe strategicznie położenie Góry Zamkowej względem wczesnośredniowiecznego układu głównych szlaków handlowych na Pomorzu, odtworzonych na poniższej mapie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S-Rh7CbjheI/AAAAAAAAAl4/EaCJ_mkHghA/s1600/Maszewo+-+drogi+handlowe+ix-xii+wiek.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468603514427246050" src="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S-Rh7CbjheI/AAAAAAAAAl4/EaCJ_mkHghA/s400/Maszewo+-+drogi+handlowe+ix-xii+wiek.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 279px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S92qUyY0raI/AAAAAAAAAlo/feFvSLIbd70/s1600/Massow+-+drogi+handlowe+ix-xii+wiek.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S92qUyY0raI/AAAAAAAAAlo/feFvSLIbd70/s1600/Massow+-+drogi+handlowe+ix-xii+wiek.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt; &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dosłownie u stóp maszewskiego zamku krzyżowały się dwa najważniejsze trakty pomorskie: jeden prowadzacy od Słowian łużyckich i połabskich przez Szczecin do Kołobrzegu (szlak solny), oraz drugi, prowadzacy od Czechów i Polan przez Santok do Wolina (droga handlowa Skandynawów z południem Europy). Potwierdzeniem aktywności tych szlaków są znaleziska archeologiczne, jak na przykład to z Łęczycy z 1932 roku, zawierające między innymi ponad 130 monet niemieckich, czeskich i arabskich z okresu wczesnego średniowiecza, czy też denary rzymskie znalezione w Krzywnicy. Jadąc od strony Szczecina lub Pyrzyc do Wolina lub Kołobrzegu i trzymając sie ubitego i oznaczonego traktu nie sposob było ominąć przejazdu pod samą Górą Zamkową. Każda inna trasa była nie tylko nadłożeniem drogi, ale zmuszała do jej przebycia albo na zachód od Maszewa, przez Puszczę Goleniowską i przez mokradła w rozlewiskach Iny (w tamtych czasach znacznie bardziej rozległych niż obecnie), albo na wschód od tego grodu, przez tereny pofałdowane wzgórzami morenowymi i poprzecinane jeziorami rynnowymi.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Drugim faktem, który każe zastanowić się nad jego przyczynami, jest trasa misji chrystianizacyjnej na Pomorzu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Otton_z_Bambergu"&gt;Ottona z Bambergu&lt;/a&gt; z 1124 roku, która ominęła drogę przez Maszewo. Otton przybył na Pomorze z Gniezna, w eskorcie wojska polskiego, prowadzącej go od Ujścia nad Notecią do Stargardu. Tutaj przywitał go przybyły ze swej rezydencji w Kamieniu w eskorcie około pięciuset żołnierzy na koniach książę pomorski &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Warcis%C5%82aw_I_%28ksi%C4%85%C5%BC%C4%99_pomorski%29"&gt;Warcisław I&lt;/a&gt;. Pomimo pierwszego sukcesu w Pyrzycach, kiedy siedem tysięcy Pomorzan poddało się chrzestowi, między innymi dzięki, jak to określa &lt;a href="http://www.szczecin.kuria.pl/index.php?art_id=33"&gt;biskup szczecińsko-kamieński&lt;/a&gt; na swojej stronie internetowej "jednym ze środków umiejętnie stosowanych przez Ottona byly okazałe wystąpienia, które na prostaczków działały niekiedy w sposób bardzo skuteczny", misja przyjmowana była na początku nieufnie lub wrogo. Orszak Ottona w drodze ze Stargardu do Kamienia przeprowadzono wśród gęstwiny lasów i mokradeł wzdłuż wschodniego brzegu Iny, w kierunku Goleniowa, a następnie do Nowogardu, z pominięciem głównego szlaku prowadzącego przez Maszewo. Nie można wykluczyć, że zdecydowano się na te dodatkowe trudy podróży przez niezaludniony teren z uwagi na możliwy niechętny stosunek do misji przez rycerzy grodu maszewskiego.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pisząc o kolejnych pokoleniach rodu rycerzy von Massow prof. E. Rymar podaje w jednym miejscu, że "Ludolf Młodszy obiecał zarazem ... nigdy nie mieć roszczeń do należnych do swego &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;bezpotomnego&lt;/span&gt; brata rycerza Konrada (II) ...", aby dalej stwierdzić, że "Konrad (II) ... posiadł "Swiecko" ...; a jego &lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;potomkowie&lt;/span&gt; potem Barcino ...". Nieścisłości występujace w artykule prof. E. Rymara wskazują na jego publicystyczny raczej, niż naukowy charakter. Niesłowiańskie jakoby, zdaniem prof. Rymara, pochodzenie rycerzy z zamku maszewskiego jest uznawane również przez współczesnych potomków von Massowów, zdaniem których przodkowie rycerza Konrada von Massow pochodzili z Dolnej Saksonii. Gdyby tak było, oznaczałoby to że nie nazwisko rodu pochodzi od nazwy zamku, ale odwrotnie - nazwa zamku, grodu i późniejszego miasta pochodzi od rodu rycerzy pochodzenia niemieckiego.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S-BaV6Y2e5I/AAAAAAAAAlw/RZcwbCUS-DQ/s1600/Trakt+Goleniowski.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5467469280125025170" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S-BaV6Y2e5I/AAAAAAAAAlw/RZcwbCUS-DQ/s400/Trakt+Goleniowski.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 266px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: verdana; font-size: 78%; font-weight: bold;"&gt;Góra Zamkowa od strony średniowiecznego traktu goleniowskiego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zastanówmy się, na ile niemieckie pochodzenie nazwiska Massow jest prawdopodobne. Jeżeli uznamy, że istnieją źródła historyczne wzmiankujące zamek w Maszewie z 1091 roku to czy możliwe jest, aby rycerz saksoński mógł "wyemigrować" na własną rękę przed conajmniej pół wieku przed misją biskupa Ottona z Bambergu, od której, a właściwie dopiero pół wieku później, rozpoczęła się germanizacja Pomorza? W jaki sposób dolno-saksoński rycerz mógłby wejść w posiadanie słowiańskiego zamku w XI wieku? W jaki sposób mógłby on dotrzeć do Maszewa zza Łaby, poprzez tereny zajmowane wówczas jeszcze przez słowiańskie plemiona Połabian i Obodrytów, w okresie częstych wtedy wojen w Sasami? Pamiętajmy, że właścicielem zamku mogła być osoba o wysokiej pozycji i autorytecie wśród lokalnej społeczności, bowiem od jej pracy i współpracy zależała zdolność obronna zamku i dobrobyt jego właściciela. Pozycje taką panowie na zamku budowali przez pokolenia, chyba że dostawali go od księcia za swe zasługi. Czy rycerze saksońscy mogli przejąć zamek maszewski w którykolwiek z powyższych sposobów? Gdyby nawet chcieli i mogli kupić zamek, to jako "obcy", bez znajomości lokalnego języka i zwyczajów, czy mogliby być uznani przez mieszkańców pobliskiego grodu za swoich "panów na zamku"?  Zauważmy zresztą, że w początkowej fazie kolonizatorzy z zasady nie "mieszali się" ze starymi grodami słowiańskimi, ale budowali często w ich pobliżu swoje wsie i miasta, nadając im własne niemieckie nazwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Germanizacja, czyli przejmowanie przez miejscową ludność niemieckiej kultury, języka i organizacji społecznej, rozpoczeła się na ziemi maszewskiej od objęcia jej we władanie przez biskupstwo w Kamieniu w 1259 roku. Wcześniej, w 1176 roku przeniesiono siedzibę biskupstwa z Wolina do Kamienia. W 1217 roku papież Honoriusz III zatwierdził wszystkie przywileje tego biskupstwa, w tym prawo do dziesięciny, a biskupów kamieńskich mianował odtąd jako niezależnych książąt (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;princeps regni&lt;/span&gt;) Swiętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Biskup Hermann von Gleichen wprowadził na terytorium biskupstwa planowe zasiedlenie przez niemieckich imigrantów. To z jego inicjatywy i na jego zaproszenie przybył z Brunszwiku na Pomorze jego siostrzeniec Otto von Eberstein, któremu oddał w lenno ziemię nowogardzką, golczewską i maszewską. Czy "wyrugowani z Maszewa jako lennicy biskupa", jak to określa prof. E. Rymar, rycerze von Massow nie zostali ostatecznie zmuszeni do sprzedania zamku, a może już tylko pozostałości po nim ("&lt;span style="font-style: italic;"&gt;antiquum castrum&lt;/span&gt;") w 1344 roku, z powodu ich nie-germanskiego pochodzenia?&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pierwsza odnotowana, albo raczej dotąd zachowana w źródłach historycznych, niemiecka nazwa miejsca na Pomorzu, jak podaje m. in.  August von Haxthausen w książce "Die ländliche Verfassung in den einzelnen Provinzen der preussischen Monarchie" (Königsberg 1839), pochodzi dopiero z 1220 roku, z okolic Pyrzyc. Natomiast po raz pierwszy, o ile mi wiadomo, nazwisko Konrada von Massow pojawia się w akcie wydanym przez księcia Barnima I w 1253 roku (".&lt;span style="font-style: italic;"&gt;.. Testes huius donationis et appropriationis sunt. Venerabilis pater dominus Hermanus, Caminensis episcopus, Heinricus, archidiaconus Stetinensis, item Conradus de Massow ...&lt;/span&gt;" ("CODEX POMERANIAE", Greifswald 1843, str. 965), a zatem przed rozpoczęciem kolonizacji niemieckiej. Przytoczmy jeszcze zdanie z książki "Geschichte von Rügen und Pommern" 2. Theil, Hamburg 1840 (strona 509), które także przeczy tezom prof. E. Rymara: "Do rangi miasta w biskupstwie Hermana zostało podniesione ulubione przez księcia Barnima Maszewo, które już przed 1274 rokiem było dobrze rozbudowaną gminą miejską na bazie tamtejszej słowiańskiej wsi kościelnej".&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wydaje się więc, że dostępne źródła historyczne wskazują raczej, że rycerze von Massow byli słowiańskiego pochodzenia. Dyskutować natomiast można, z jakiego pomorskiego imienia wywodzi się słowo &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massow, Massowe&lt;/span&gt; lub &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massau&lt;/span&gt; - jako najczęściej spotykane w starym języku niemieckim określenia dla miasta Maszewa na Pomorzu. Pamiętajmy, że dokumenty pisane pojawiły się na Pomorzu (nie licząc wcześniejszego sprzed kilku wieków pisma runicznego) wraz z przybyciem zakonników niemieckich, którzy zapisywali imiona i nazwy miejscowe tak jak je słyszeli z ust tubylców, zgodnie z logiką języka niemieckiego, a nie  pomorskiego czy polskiego (czy mogliby na przykład poprawnie napisać w swoim języku przysłowiowy Szczebrzeszyn?).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewa_Rzetelska-Feleszko"&gt;Ewa Rzetelska-Feleszko&lt;/a&gt;, uznana w świecie naukowym profesor slawistyki, wyraziła pogląd, że nazwa Maszewo pochodzi od imienia Masz, Maszo, zdrobniałych form od Małomira, Marcina lub Mateusza. Należy zauważyć, że jako nazwa geograficzna Maszewo występuje w kilku miejscach w Polsce, o bardzo zróżnicowanej historii ich powstania, ale także na Ukrainie, w Rosji i w Chorwacji. Można zgodzić się, że niektóre z tych miejsc wywodzą swoją nazwę z imion, które sugeruje autorka. Moim zdaniem, jej opinia nie dotyczy jednak "naszego" Maszewa. Spróbuje to krótko uzasadnić. Starosłowiańskie imię Małomir, oznaczające osobę pokojową, dobrą, spokojną wydaje się mało prawdopodobne, jako odzwierciedlające możliwe cechy rycerzy zamku, położonego przy głównym trakcie pomorskim, będacego przedmiotem wielu napaści, który nie przetrwał czasów średniowiecza. Imiona Marcin i Mateusz są natomiast pochodzenia odpowiednio łacińskiego i hebrajskiego. Mogły się więc one pojawić na Pomorzu dopiero wraz z wprowadzeniem i utrwaleniem chrześcijaństwa, a więc nie wcześniej niż w XIV wieku. Imiona te zatem nie istniały na Pomorzu w okresie pogańskim, w którym powstał zamek w Maszewie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wydaje mi się, że nazwa Maszewa może pochodzić od imienia Masław, jak je pisał Gall Anonim, albo Maslau, jak pisał je &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wincenty_Kad%C5%82ubek"&gt;Wincenty Kadłubek&lt;/a&gt;. Jest ono jednym z najstarszych słowiańskich imion, które w zachowanych źródłach historycznych wystąpiło po raz pierwszy w roku 1040. Oznacza ono kogoś, kto miota sławę. &lt;a href="http://plock.gazeta.pl/plock/1,78969,5005589.html"&gt;Masław&lt;/a&gt; - imię to nosił między innymi mazowiecki możnowładca, zmarły w 1047 roku, znany z jego walk jakie toczył przeciwko Polanom, z pomocą Pomorzan i Prusów, o niezależność Mazowsza. &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_D%C5%82ugosz"&gt;Jan Długosz&lt;/a&gt; od Masława wywodził nazwę Mazowsza, które wcześniej pisane było tylko po łacinie jako &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Masovia&lt;/span&gt;. Także od strony fonetycznej imię Masław jest bliskie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massow&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massau&lt;/span&gt;. I tak jak w starej polszczyźnie, gdy pytano się o własność: "czyje to?", odpowiadano "ojcowe", tak zamek i tereny rycerzy maszewskich być może nazywano &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Masławe&lt;/span&gt;, a może po pomorsku brzmiało to &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Masłowe&lt;/span&gt;, co kronikarze niemieccy zapisali jako jako &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massowe &lt;/span&gt;lub nawet jako &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Massauwe&lt;/span&gt;. Jeszcze w dokumencie wystawionym w Swidwinie w dniu 2.12.1442 dotyczącym odbytych na zamku w Szczecinku rozmów księcia Bogusława IX z komturem Zakonu Krzyżackiego w Elblągu wymieniony był jako świadek, guwerner na dworze księcia, &lt;a href="http://www1.uni-hamburg.de/Landesforschung/pub/jh-Ia/jh-I8188.htm"&gt;Ludike Massauwe&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-5388844101127626821?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/5388844101127626821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/05/o-pochodzeniu-nazwy-miasta-maszewa.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/5388844101127626821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/5388844101127626821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/05/o-pochodzeniu-nazwy-miasta-maszewa.html' title='O pochodzeniu nazwy miasta Maszewa'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S-Rh7CbjheI/AAAAAAAAAl4/EaCJ_mkHghA/s72-c/Maszewo+-+drogi+handlowe+ix-xii+wiek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-3206263099200877421</id><published>2010-03-26T21:57:00.024+01:00</published><updated>2011-08-18T12:53:36.168+02:00</updated><title type='text'>Maszewo Anno Domini 1091</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S60_3ZfArhI/AAAAAAAAAlI/dbxAiNYU_7Q/s1600/1850+Pologne+par+Chodzko.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dwa lata temu Maszewo świętowało 730-lecie nadania praw miejskich. Z tej okazji władze miasta wydały, przy wsparciu merytorycznym Uniwersytetu Szczecińskiego i Polskiego Towarzystwa Historycznego publikację "Maszewo i okolice na przestrzeni wiekow". Nie jest to jeszcze w pełnym tego słowa znaczeniu historia Maszewa, ale są tam ciekawe artykuły przyczynkarskie o wybranych aspektach dziejów tej ziemi, warte dalszych badań naukowych. Interesujący jest zwłaszcza opis granic Ziemi Maszewskiej, zawarty w dokumencie z 1269 roku, który przytacza prof. Edward Rymar. Wskazuje on na istnienie już na tym terenie układu dróg, brodów i mostów łączących okoliczne grody. Pełny tekst tego dokumentu zawarty jest w "&lt;a href="http://www.scribd.com/doc/27940189/Massowischen-District-AD-1269"&gt;Codex Pomeraniae&lt;/a&gt;" z 1768 roku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S6FUvrqVdDI/AAAAAAAAAkg/rPZ0fhr-S-g/s1600-h/730+lat+Maszewa.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449730202245887026" src="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S6FUvrqVdDI/AAAAAAAAAkg/rPZ0fhr-S-g/s400/730+lat+Maszewa.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 289px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Zastanówmy się przez chwilę nad "wyborem" daty powstania Maszewa. Przyjmuje się popularnie, że metryką narodzin miasta jest dokument lokacyjny, nadający ramy prawne funkcjonowania miasta. W przypadku Maszewa jest to data 27 kwietnia 1278 roku, kiedy to biskup pomorski Hermann von Gleichen wydał akt lokacji miasta na prawie magdeburskim. Zauważmy, że akt taki może dotyczyć miejsca "w szczerym polu", gdzie dopiero ma powstać miasto, albo może być wydany dla miasta, osady lub grodu już istniejącego, tak jak w przypadku Maszewa. Prawo magdeburskie (i jego odmiana prawo lubeckie) było od XIII aż po XVII wiek popularną "miejską konstytucją", przyjętą przez ponad 100 miast, nie tylko w Niemczech i na Pomorzu, ale w Polsce, Prusach (Mazury, Warmia i Sambia), w Czechach, na Morawach, Litwie i Ukrainie. Prawa te, czyli według niektórych "metrykę urodzenia", otrzymały m.in. kolejno: Szczecin 1243, Stargard 1243, Poznań 1253, Kołobrzeg 1255, Kraków 1257, Gdańsk 1262, Warszawa 1334, Lwów 1356, Wilno 1387, Kijów 1494, Stanisławów 1662. Z powodu późnej metryki do dziś trwają w Krakowie spory, kiedy obchodzić rocznicę powstania miasta. Musiało ono rozwijać się na długo przed 1257 rokiem, bo przecież wszyscy wiemy, że "nie od razu Kraków zbudowano".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widzimy więc, że metryka miejska może być o dwa, trzy wieki młodsza niż faktyczny początek wielkich grodów, takich jak Poznań i Kraków. Jest ona też młodsza w odniesieniu do Maszewa. Gród wraz z osadą istniały tutaj już w X wieku. Potwierdzające to źródła archeologiczne nie są jednak (a nie mogą być inne) na tyle dokładne, aby przyjąć z nich konkretny rok narodzin Maszewa. Wiele, może większość, miast w Europie obchodzi swoje urodziny nie w oparciu o rok nadania praw miejskich (bo często nie ma takiego dokumentu), ale od roku, którego dotyczy pierwsza wzmianka w źródłach pisanych. Wydaje się to bardziej uzasadnione, bowiem we wczesno-średniowiecznej Europie nawet największe skupiska ludności w formie grodów i osad byłyby w dzisiejszych warunkach tylko dużymi wsiami. Jeżeli więc ich nazwy trafiały na strony kronikarzy, to było to potwierdzeniem identyfikacji miejsca już wówczas dobrze znanego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przypadku Maszewa za pierwszy dokument pisany, w którym wymieniona jest nazwa miasta, uznany jest ten powstały w siedzibie biskupstwa w Kamieniu w dniu 29 stycznia 1233 roku, który wymienia plebana Bertrama z Maszewa. Jezeli była więc wówczas parafia w Maszewie, to zapewne musiała być już tutaj dostatecznie duża osada, uzasadniająca utworzenie parafii. To wlaśnie ta data była obchodzona przez wieki, do czasów zakończenia II wojny światowej, jako rocznica narodzin Maszewa. Poniższe fotografie przedstawiają sceny z wielkich obchodów 700-lecia miasta w 1932 roku (źródło: Archiv Heimatbund Massow):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S60dNZ_j-zI/AAAAAAAAAk4/cNYIhN2HLc4/s1600/Massow+1232-1932+a.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453046839968529202" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S60dNZ_j-zI/AAAAAAAAAk4/cNYIhN2HLc4/s400/Massow+1232-1932+a.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 284px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S60dvBEs7fI/AAAAAAAAAlA/AphRvGuElV4/s1600/Massow+123-1932+b.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453047417394753010" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S60dvBEs7fI/AAAAAAAAAlA/AphRvGuElV4/s400/Massow+123-1932+b.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na górnym zdjęciu honory &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bractwa_kurkowe_w_Rzeczypospolitej_Polskiej"&gt;Bractwa Kurkowego&lt;/a&gt; Massow 1401 (rok założenia) przyjmuje na rynku feldmarszałek &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/August_von_Mackensen"&gt;August von Mackensen&lt;/a&gt;. Ten emerytowany generał mieszkał w Szczecinie. Podobnie Berlin przyjmuje za rok swojego powstania pierwszą wzmiankę z 1237 roku, kiedy pojawiło się imię księdza Szymona z parafii kościoła Sw. Piotra, znajdującego się obecnie w starym centrum Berlina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz czas wyjaśnić prowokacyjny tutuł tego artykułu: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Maszewo &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Anno Domini&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; 1091&lt;/span&gt;. Chciałbym poinformować Czytelników, że bardzo prawdopodobne jest istnienie źródła pisanego, które odnosi się do Maszewa z roku 1091! Na nim musiał się zapewne oprzeć &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Leonard_Chod%C5%BAko"&gt;Leonard Chodźko&lt;/a&gt;, opisując obecność w tamtym roku wojsk polskich na Pomorzu, w pierwszym tomie książki "&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;a href="http://books.google.com/books?id=A-QDAAAAYAAJ&amp;amp;pg=PA155&amp;amp;dq=massow+chodzko&amp;amp;lr=&amp;amp;as_brr=1&amp;amp;ei=ECqtS63hMaTCyQTQjNzvDQ&amp;amp;hl=fr&amp;amp;cd=1#v=onepage&amp;amp;q=&amp;amp;f=false"&gt;La Pologne historique littéraire monumentale et pittoresque&lt;/a&gt;"&lt;/span&gt;, wydanej w Paryżu w 1836 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto interesujacy nas fragment: "... Władysław Herman, widząc coraz bardziej rosnące siły wroga chciał się wycofać, kiedy to znienacka zaatakowały go dwie armie (Pomorzan i Prusow - mój przypis). Zmuszony do podjęcia walki uczynił to z niechęcią. Było to 15 sierpnia 1091 roku, w święto Wniebowzięcia Marii Panny. Chciał on ten dzień uświęcić modlitwą i odpoczynkiem. Armia polska, która nie podzielała ducha bierności króla, odniosła całkowite zwycięstwo. Wróg opuścił plac boju i ratował się ucieczką. To wspaniałe zwycięstwo było dziełem Sieciecha, wojewody krakowskiego i wielkiego generała armii polskiej. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wiele zamków zostało zrównanych z ziemią, a inne, jak Pirycz (Pyrzyce), Starygród (Stargard), Białygród (Białogard), Kamin (Kamień), Massow (Maszewo) etc. zostały obsadzone polskimi garnizonami, przechodząc pod władanie Sieciecha&lt;/span&gt;" (str. 155).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cytowany wyżej fragment jest zbliżony do opisania tej historii przez Galla Anonima (Martin Gallus) w jego Kronice (łac. "Chronicon Polonorum"), powstałej około roku 1116 roku, a więc w okresie nieodległym od tych wydarzeń. Pisze on: "Władysław książę Polski, przez małżeństwo krewny Cesarza Rzymskiego, pokonał Pomorzan z pomocą swoich obległszy ich w zamku hardość ich nogami w dzień w Niebowzięcia Matki Boskiey przytarł, miasta i miasteczka ... siłą opanował ... I ażeby niedotrzymujących wierności poganom odjąć wszystkie sposoby do rokoszu, rozkazał wszystkie ich twierdze w środku kraju, pewnego dnia i godziny wyznaczoney popalić". ("&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Igitur Polonorum dux Wladislauus, Romanorum imperatori maritali connubio conunitus, de Pomoranis succerrentibus suis, castrum eorum obsidendo triumphavit, eorumque contumaciam suis sub pedibus conculcando annulavit, einsque victorie gaudium dei genitricis assumpcio generavit. Quibus victis, civitates eorum et municipia ... violenter occupavit, ... Et quia perfidie paganorum omnino volouit insurgendi fiduciam amputare, suosmet prelatos iussit, nominato die, in hora constituta, omnes in meditullio terre municiones concremare"). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gall Anonim nie wymienia jednakże nazw zamków, jak to czyni L. Chodźko. Skąd więc się wzięły te nazwy, czy są one wiarygodne? Leonard Chodźko był historykiem, geografem i kartografem, który współpracował z uznanym wówczas w Europie geografem duńskim Conradem Malte-Brun, z którym m.in. wspólnie wydał w 1807 roku książkę "Tableau de la Pologne ancienne et moderne". L. Chodźko opracował i wydał w 1850 roku poniższą mapę Polski:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S61BfqZSEMI/AAAAAAAAAlQ/XmvD10vf5rE/s1600/1850+Pologne+par+Chodzko.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453086736027619522" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S61BfqZSEMI/AAAAAAAAAlQ/XmvD10vf5rE/s400/1850+Pologne+par+Chodzko.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 334px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Leonard Chodźko był nie tylko autorytetem naukowym, ale i politycznym. Jego zaangażowanie w sprawy odzyskania przez Polskę niepodległości wspierał duchem sam Victor Hugo, który napisał mu w liście słowa "Gdzie pulsuje serce Polski, tam i bije serce Francji", często później cytowane przez wielu polityków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże nie tylko te fakty z życia L. Chodźki przemawiają za solidnością i wiarygodnością jego warsztatu naukowego. Był on także archiwistą z zawodu, co wykorzystał pracując w Bibliotece Sainte-Geneviève w Paryżu. Biblioteka ta powstała w sławnym klasztorze pod tym samym wezwaniem, którego początki sięgają VI wieku. Sama biblioteka słynie jednak głównie z być może największych poza samą Skandynawią zbiorów historycznych rękopisów i druków tej części Europy, włączając w to północne Niemcy, a zatem i Pomorze. To moim zdaniem jest miejsce, gdzie L. Chodźko mógł dotrzeć do źródeł, które do dzisiaj nie są znane w Polsce, a dzięki którym mogł uzupełnić kronikę Galla Anonima o szczegóły dotyczące między innymi Maszewa. Z dzieła Galla Anonima wynika, że garnizony polskie zajmowały zamki pomorskie do wiosny kolejnego, 1092 roku, kiedy to Sieciech rozkazał je spalić, "co stało się faktem" ("quod ita factum est".).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest jeszcze jeden dowód potwierdzający prawdopodobieństwo faktu zajęcia, a nastepnie spalenia zamku maszewskiego przez wojska polskie. Są nimi fragmenty naczyń wydobytych w 1968 roku m.in. z około 30-centymetrowej warstwy spalonej ziemi w okolicach Góry Zamkowej, znajdujące się w Muzeum Narodowym w Szczecinie. Część z nich została przez archeologów oceniona jako pochodząca z IX-XII wieku, a więc prawdopodobne spalenie zamku w 1092 roku mieściłoby się w tym przedziale czasowym. Szkoda, że znalezisko to, w liczbie ponad 200 fragmentów naczyń, nie zostało opisane w artykule "Z najstarszych dziejów ziemi maszewskiej", zawartym w cytowanej na wstępie publikacji. O szczegółach tego odkrycia napiszę przy innej okazji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje mi zachęcić współczesnych historyków zajmujących się badaniem przeszłości Pomorza do podążenia śladami wielkiego naukowca Leonarda Chodźki i sięgnięcia do zbiorów Biblioteki św. Genowefy w Paryżu. Moglibyśmy się wtedy zapewne dowiedzieć więcej, niż wiemy z dotychczasowych, dobrze przebadanych źródeł polskich i niemieckich. Być może byłoby możliwe i wskazane cofnąć datę obchodów powstania Maszewa z polskiej rocznicy 1278 roku i niemieckiej z 1232 roku do nieznanej do tej pory i nie zweryfikowanej po obu stronach Odry daty z 1091 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-3206263099200877421?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/3206263099200877421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/03/maszewo-anno-domini-1091.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/3206263099200877421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/3206263099200877421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/03/maszewo-anno-domini-1091.html' title='Maszewo Anno Domini 1091'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S6FUvrqVdDI/AAAAAAAAAkg/rPZ0fhr-S-g/s72-c/730+lat+Maszewa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-933240508757997251</id><published>2010-02-20T16:22:00.043+01:00</published><updated>2011-08-18T12:58:25.210+02:00</updated><title type='text'>Pomeranos - spadkobiercy kultury pomorskiej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Wielu współczesnym mieszkańcom Pomorza mogłoby wydawać się że kultura pomorska, czyli historyczny język, folklor i tradycje tego regionu, przestała dawno istnieć. Jedni powiedzieliby, że od początku XV wieku, kiedy zanikła tutaj mowa słowiańska, inni że kultura pomorska odeszła w przeszłość wraz z wysiedleniem w 1945 roku i rozproszeniem jego dawnych mieszkańców. Większość zapewne przypuszcza, że żywej kultury pomorskiej już nie ma. Otóż nie! Zyje ona wsrod największego na świecie skupiska potomkow Pomorzan w odległej Brazylii. Niech wstępem do tego postu będzie krakowiak zatańczony przez brazylijskich Pomeranos:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-420b10d3cd01d238" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v23.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D420b10d3cd01d238%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1329923362%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D34CE98779F5CA574AE06E23BA5D5D3732055BDCF.535CF0E846F583C23BDCB9B7962DFA2E235D928C%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D420b10d3cd01d238%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DA7QM4T58spGp8jjP831zusKqT0w&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v23.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D420b10d3cd01d238%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1329923362%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D34CE98779F5CA574AE06E23BA5D5D3732055BDCF.535CF0E846F583C23BDCB9B7962DFA2E235D928C%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D420b10d3cd01d238%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DA7QM4T58spGp8jjP831zusKqT0w&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Pomeranos to obecnie ponad dwustutysięczna społeczność Pomorzan, która osiedliła się w XIX wieku w trzech południowych stanach Brazylii: Espirito Santo, Rio Grande do Sul i Santa Catarina.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Były to czasy wielkich emigracji z najbiedniejszych regionów Europy, głównie z Irlandii, Pomorza i w Galicji, do "ziemi obiecanej" w innych częściach świata. Pomorzanie zostali zmuszeni do emigracji nie tylko z powodu biedy, ale w wyniku drastycznej społecznie polityki, najpierw króla Prus Fryderyka Wilhelma III, a później Bismarcka. Ten pierwszy zakazał modlitw publicznych, (czyli w kościołach), a później nawet w domach prywatnych, w religii luterańskiej, dominujacej na Pomorzu. Ten drugi, "żelazny kanclerz", mający za żonę Joannę z Puttkamerów, z pomorskiego rodu o słowiańskich korzeniach, którą bardzo cenił, z jednej strony doprowadził do politycznego zjednoczenia Niemiec i wielkiego postępu gospodarczego kraju, z drugiej strony niszczył wszelkie ślady mniejszości narodowych i obcych kultur.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do USA i Australii najczęściej wyjeżdżali z Pomorza rzemieślnicy i robotnicy miejscy, nieco lepiej sytuowani od beznadziejnie biednych mieszkańcow pomorskich wsi i majatkow ziemskich. Z Maszewa i z najbliższych okolic wyemigrowalo wówczas do USA kilkaset osob. Wiekszość z nich osiedliła się w stanie Wisconsin, gdzie w ciagu półtora wieku całkowicie zasymilowała się w społeczeństwie amerykańskim, a także w zasadzie utraciła poczucie odrębnosci kultury pomorskiej od niemieckiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbiedniejsi Pomorzanie, nie posiadający ani ziemi, ani domu, mieszkający "kątem" w junkerskich majątkach w zamian za świadczoną tam pracę, między innymi ci z byłego powiatu Nowogard, emigrowali do Brazylii, której rzad oferował im darmowy przejazd statkiem, darmową ziemię (lasy do wykarczowania) i pożyczkę w formie zwierząt gospodarskich i ziarna. Przybyli praktycznie bez żadnego dobytku i pieniędzy, osiedleni w głębi brazylijskiej puszczy, z dala od innych społeczności i dróg, Pomorzanie zaczeli budować swoją małą ojczyznę. Izolacja od świata wzmocniła ich wzajemne więzi i wolę przetrwania. Powstawały pierwsze chaty w stylu pomorskim. Zbudowali pierwszy kościół ryglowy, bez żadnej cegły. W internecie jest wiele &lt;a href="http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=847912&amp;amp;page=19"&gt;blogów&lt;/a&gt; redagowanych przez brazylijskich Pomeranos, którzy piszą o własnej historii i kulturze. Oto jedno ze zdjęć, archiwum : Ursula Topper Dettmann:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S4E5cTomDxI/AAAAAAAAAjI/FYlXumTl2j8/s1600-h/Primeiros+Pomeranos+vindos+da+Pomer%C3%A2nia.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S4E_d6a7MmI/AAAAAAAAAjY/UsXSemgNVuE/s1600-h/0421106001245956957.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440699607971213922" src="http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S4E_d6a7MmI/AAAAAAAAAjY/UsXSemgNVuE/s400/0421106001245956957.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;Współczesny język pomorski, tak zwany Pommersche Platt, jest dialektem języka dolno-niemieckiego (Plattdüütsch), który uksztaltował się pod pewnym wpływem języka holenderskiego. Nie wiem, czy zachowały się w języku mówionym przez Pomeranos jakiekolwiek ślady języka słowiańskiego, czyli dawnego pomorskiego. Zdaniem historyków i językoznawców język pomorskich słowian mogł być zbliżony do języka słowian połabskich. W książce "&lt;a href="http://books.google.lu/books?id=EwADAAAAYAAJ&amp;amp;printsec=frontcover&amp;amp;dq=biblical+repository&amp;amp;source=bl&amp;amp;ots=zlsc3_mf7T&amp;amp;sig=oImtju3m2Ol0tk8CkHjsZHlcGmY&amp;amp;hl=fr&amp;amp;ei=RRyBS-GKDsKSjAepxr3CBA&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=book_result&amp;amp;ct=result&amp;amp;resnum=1&amp;amp;ved=0CAkQ6AEwAA#v=onepage&amp;amp;q=&amp;amp;f=false"&gt;The Biblical Repository&lt;/a&gt;" (Tom 4, 1834) Edward Robinson pisze, że ostatnia msza odprawiona w języku słowian połabskich miała miejsce w Wustrow, zwanym też Wendland (40 km na zachód od Wittenberge nad Łabą), w 1751 roku. Do dziś jest w Niemczech około tysiąca nazw geograficznych (miejscowości, rzek, terenów) pochodzenia słowiańskiego, jak pisze Oswald Jannermann w pracy "Slawische Orts- und Gewässernamen in Deutschland" (2009). Są to zwykle nazwy zakończone na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;-itz, -enz, -ik, -in&lt;/span&gt; oraz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;-ow&lt;/span&gt;, na przykład Berlin, Lipsk (Leipzig, kiedyś Leipzik). Interesującym jest, że w pewnych grupach języków słowiańskich występują samogłoski nosowe (w polskim, w dawnym połabskim i pomorskim), a w innych w ogóle nie (w rosyjskim, łużyckim). Na przykład polska &lt;span style="font-style: italic;"&gt;łąka&lt;/span&gt;, połabska &lt;span style="font-style: italic;"&gt;lonka&lt;/span&gt; albo &lt;span style="font-style: italic;"&gt;lanka&lt;/span&gt;, ale rosyjska &lt;span style="font-style: italic;"&gt;łuka&lt;/span&gt; i łużycka &lt;span style="font-style: italic;"&gt;luk&lt;/span&gt; albo &lt;span style="font-style: italic;"&gt;luckau&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 2005 roku w pięciu miastach stanu Espirito Santo, do szkół podstawowych, do których uczęszczają dzieci Pomeranos, wprowadzono naukę języka pomorskiego. Rok później prof. Ismael Tressmann, etnograf, językoznawca i autorytet intelektualny brazylijskich Pomorzan, wydał słownik pomorsko-portugalski, zawierajacy około 15 tysięcy terminów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S4EzE8wmInI/AAAAAAAAAjA/INnjLZnt2Dc/s1600-h/capapomerano.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440685984962716274" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S4EzE8wmInI/AAAAAAAAAjA/INnjLZnt2Dc/s400/capapomerano.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 289px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Znakomity badacz kultury pomorskiej, nie żyjący już dziennikarz &lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Klaus_Granzow"&gt;Klaus Granzow&lt;/a&gt;, Pomorzanin z urodzenia, w trakcie swojej wizyty u Pomeranos w 1975 roku zauważył, że nie znali oni w swoim języku słowa ciastko. Używali współczesnego niemieckiego słowa &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kuchen.&lt;/span&gt; Doszedł wtedy do wniosku, że wyraz ten wypadł z użycia i został zapomniany, bo nie jedli ciastek z powodu wielkiej biedy, w jakiej trwali przez ponad cztery pokolenia od czasu przybycia do Brazylii. Jest jednak zupełnie możliwe, że nie znali tego słowa już pierwsi pomorscy imigranci, którzy jeszcze na Pomorzu od wielu pokoleń stanowili najuboższą warstwe społeczną. Wiele wskazuje na to, że to właśnie oni są potomkami Słowian pomorskich, a więc mają najstarsze pomorskie korzenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na swoje słowiańskie, ale także germańskie pochodzenie brazylijscy Pomeranos powołali się w uzasadnieniu do projektu ustawy parlamentu stanowego Rio Grande do Sul, który w 2007 roku uchwalił dzień 18 stycznia, w 150 rocznicę ich przybycia do Brazylii, jako Swięto Pomorzan. W audycji w języku portugalskim w dniu 6.09.2004, poświęconej niemieckim śladom w stanie Espirito Santo Radio Deutsche Welle podało, że "Pruska prowincja Pomorze zachowała swoją szczególną tożsamość kulturalną, mimo wielu prób jej zdominowania ze strony Duńczyków, Szwedów i Niemców."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W okresie średniowiecznej kolonizacji Księstwa Pomorskiego przez Niemcow, autochtoniczni Słowianie którzy nie asymilowali się z przybyłą nową kulturą, religią i organizacją społeczną, a dotyczyło to zwykle ludzi biedniejszych, zablokowany mieli czesto dostęp do edukacji, wykonywania rzemiosła, handlu i zmuszani byli do opuszczania miast To ci najbiedniejsi Słowianie stworzyli trzon warstwy chłopskiej, która z wiekami ubożała, na rzecz rozrastających się latyfundiów należących do germanizującej się szlachty pomorskiej, do kolonizatorów niemieckich i do Kościoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijam tutaj fakt, że proces wzrastajacego rozwarstwienia społecznego i wzrost siły politycznej szlachty w okresie feudalnym był typowym we wszystkich krajach europejskich. A także fakt, że z perspektywy historycznej Księstwo Pomorskie, w świetle zmieniających się zagrożeń utraty niepodległości ze strony Danii, Szwecji, Polski i Niemiec zmuszone było do szukania aliansow z jednym z tych państw, aby uchronić się przed innymi. Słowiańskość Polski i Pomorza okazała się zwornikiem zbyt słabym, wobec chrystianizacji wprowadzanej przez Niemców, która przyniosła ze sobą nie tylko nowy język, ale i wzmocnienie gospodarcze Księstwa. Należy pamiętać, że kiedy Polska piastowska włączyła Pomorze w swoje granice, to nie bylo to wynikiem porozumienia się z Pomorzanami, ale ich podboju. To właśnie za czasów króla polskiego &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_I_Herman"&gt;Władysława Hermana&lt;/a&gt;, jego wojska pod dowództwem Sieciecha zniszczyły w 1092 roku zamek w Maszewie (także w Pyrzycach, Stargardzie, Białogardzie i Kamieniu). Prawdopodobnie zamek maszewski nie został już nigdy potem odbudowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zauważmy, że wraz z powstaniem w XVIII wieku systemow władzy absolutnej proces osłabiania państwa przez nadmierne przywileje szlachty został zahamowany w Niemczech i w innych krajach, ale nie w Polsce. Szlachta pomorska, biorąc przykład ze szlachty polskiej, kontestowała próby ograniczenia swoich przywilejów przez kolejnych królów pruskich, dążących do reform, które miały wzmocnić gospodarkę państwa. Na sejmie w Stargardzie w 1653 roku posłowie słupscy Jakub von Puttkamer i Jan Adolf von Zitzewitz mocno zaprotestowali wobec niejasnego stanowiska elektora Brandenburgii, Fryderyka Wilhelma, prawnego sukcesora po księciu Bogusławie XIV, który unikał potwierdzenia dotychczasowych przywilejów szlachty pomorskiej. Zmuszenie w 1724 roku przez krola Fryderyka Wilhelma I do przyjęcia przez szlachtę pomorską reform z jednej strony oznaczało utratę resztek autonomii politycznej Pomorza wobec Prus, z drugiej rozpoczęło proces rozwoju gospodarczego Pomorza i wzmocnienie siły ekonomicznej i tym samym politycznej Prus. W Polsce w tym czasie postępowała dezorganizacja struktur państwowych i zapaść gospodarcza, zakończone upadkiem państwa i rozbiorami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S4FHplP2MXI/AAAAAAAAAjg/LyAlLo4z3Qo/s1600-h/293486-orig+Videos+da+Simone.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440708604539056498" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S4FHplP2MXI/AAAAAAAAAjg/LyAlLo4z3Qo/s400/293486-orig+Videos+da+Simone.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 307px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kultura pomorska wyrosła zarówno z korzeni słowiańskich, jak i germańskich. Tak jak sam człowiek rozwija się w ciągu swego życia, tak i społecznosci lokalne ewoluuja w swej wielowiekowej historii. W kulturze pomorskiej zmieniał się język, zwyczaje, a nawet religia. Co pozostalo niezmienne, jak w kazdej społeczności regionalnej, to poczucie tożsamości z ziemią rodzinną, zamieszkałą "z dziada, pradziada", z jej przyrodą i klimatem oraz z wizerunkiem i rytmem codziennego życia i sposobem świętowania. Współcześni Pomeranos, mimo olbrzymich przeciwieństw losu, jakie stawały im na drodze przez ostatnie 150 lat, uratowali od zapomnienia kulturę swoich przodkow. I za to można mieć dla nich wielki podziw. O tych przeciwnościach trwąjacych do dziś i o samej kulturze napiszę przy innej okazji. Z pewnością warto! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-933240508757997251?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/933240508757997251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/02/pomeranos-spadkobiercy-kultury.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/933240508757997251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/933240508757997251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/02/pomeranos-spadkobiercy-kultury.html' title='Pomeranos - spadkobiercy kultury pomorskiej'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S4E_d6a7MmI/AAAAAAAAAjY/UsXSemgNVuE/s72-c/0421106001245956957.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-4039335407022986162</id><published>2010-01-09T19:10:00.085+01:00</published><updated>2012-01-13T00:07:38.211+01:00</updated><title type='text'>Burzliwe narodziny Europy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Połączenie Awalonii z Bałtyką i z Laurencją w okresie Syluru (440 milionow lat temu) rozpoczęło trwający dalsze 150 milionów lat proces powstawania kontynentu europejskiego. Najpierw, w ciągu następnych kilku dziesiątków milionów lat, wzdłuż strefy zszycia (jak mawiają geologowie) tych trzech płyt kontynentalnych, pod które zostały wepchnięte dzielące je wczesniej płyty oceaniczne, tworzyły się łańcuchy górskie, czemu towarzyszyła silna &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wulkan"&gt;działalność wulkaniczna&lt;/a&gt;. Obrazuje ten proces poniższy schemat. Należy pamiętać, że wchodzenie jednej płyty tektonicznej pod drugą nie tylko wywołuje skutki w bezpośredniej strefie, jak niżej widać, ale powoduje także cofanie się tej drugiej płyty, chociaż w tempie dużo wolniejszym. W takim właśnie procesie Ameryka i Europa oddalają się od siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;. &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S0jf3TtoMVI/AAAAAAAAAg0/kxiWuzaL13s/s1600-h/Silurian+Avalonia.jpg"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-7408502f0bfe862f" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v11.nonxt5.googlevideo.com/videoplayback?id%3D7408502f0bfe862f%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1329923362%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D35C5C138903F117601BFE782E7680BA3CD07F23D.D636C1E64973E460B954D99079A39BF6E0B063C%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D7408502f0bfe862f%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DJpBsLard71jxPpQ6hcKSxZ1O478&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v11.nonxt5.googlevideo.com/videoplayback?id%3D7408502f0bfe862f%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1329923362%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D35C5C138903F117601BFE782E7680BA3CD07F23D.D636C1E64973E460B954D99079A39BF6E0B063C%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D7408502f0bfe862f%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DJpBsLard71jxPpQ6hcKSxZ1O478&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;W okresie od Syluru do wczesnego Permu (440-280 milionów lat temu) trwał proces przyłączania się od południa do Bałtyki kolejnych mikro-kontynentów i blokow tektonicznych, które uformowały ostatecznie dzisiejszy kształt Europy. Jej najwiekszą, a zarazem autonomiczną i pierwotną częścią tektoniczną jest tak zwany Kraton Wschodnio-Europejski (EEC), obejmujący dzisiejszą Skandynawię (byłą Bałtykę) i Niż Rosyjski. Pozostałe tereny, które dołączyły do EEC, pochodzą głównie z paleokontynentu Gondwana, z jego części będącej obecnie Afryką ale także z jego innej części, jaką obecnie jest Ameryka Południowa (wybrzeże dzisiejszej Wenezueli).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Europa zawiera w sobie także część współczesnego kontynentu Północno-Amerykańskiego, jaką jest podłoże tektoniczne dzisiejszej Irlandii Północnej i Szkocji. Granice zszycia poszczególnych kawałków tektonicznych Europy nie mają nic wspólnego z obecnymi granicami państw. Większość krajów, w tym Polska, leży na kilku fragmentach tektonicznych o różnym wieku i pochodzeniu, które dzielą z innymi państwami. Po powstaniu Europy, stanowiącej wówczas część nowego super-kontynentu Pangea, świat jednak nie wyglądał jeszcze tak samo jak dziś. Wiele dzisiejszych kontynentów nadal szukało swojego miejsca na ziemi, na co wskazuje poniższa mapa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S1xsGrFWh9I/AAAAAAAAAic/Q3qrW-I74Z4/s1600-h/World+in+Early+Permian+280+Ma+-+Pomerania.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5430334112602163154" src="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S1xsGrFWh9I/AAAAAAAAAic/Q3qrW-I74Z4/s400/World+in+Early+Permian+280+Ma+-+Pomerania.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 392px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Awalonia, "ojczysty" fundament tektoniczny Pomorza, powstała już wcześniej, około 600 milionow lat temu, w wyniku wsuwania sie płyty oceanicznej pod paleokontynent Gondwana. Inaczej jednak jak Bałtyka i Awalonia, tamten kontynent posiadał szerokie pasmo podmorskiego szelfu, pod który wchodziła płyta oceaniczna. Tak więc w pewnym oddaleniu od linii brzegowej Gondwany, na dnie morskim szelfu narodził się łuk wulkanicznego łańcucha górskiego, który po ponad stu milionach lat istnienia jako część Gondwany oderwał się od niej, aby rozpocząć samodzielny byt jako Awalonia. Nazwa pochodzi od od półwyspu znajdującego się we współczesnej Nowej Funlandii, który leży na tym samym fundamencie pierwotnych skał, co Pomorze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie zbliżania się Awalonii do Bałtyki i wchodzenia pod te płyty dna oceanu, następowało w tych miejscach stopniowe podnoszenie się terenów aż do pełnego wynurzenia się lądu obecnego Pomorza w "chwili" połączenia się obydwu płyt. Był to okres tak zwanej orogenezy kaledońskiej. Na Pomorzu powstało pierwsze w składanej z kawałków tektonicznych "Polsce" pasmo górskie, biegnące równolegle do granicy zszycia z Bałtyką, czyli z północnego zachodu na południowy wschód. Jego wysokość porównywalna była z dzisiejszymi Tatrami. Przez następne 40 milionów lat następowała erozja tych nienazwanych gór. Tereny górskie Awalonii sprzyjały zwiększonym opadom deszczu i tworzeniu się systemow rzecznych, a w dalszym oddaleniu od gór, jeziornych i lagunowych. Spływajaca woda przenosiła w doliny osady zwietrzałych skał, gdzie powstawały tak zwane zbiorniki sedymentacyjne. Krajobraz Pomorza w okresie późnego Syluru mógł wyglądać następująco:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S1LuIpad3GI/AAAAAAAAAhk/I-LikjcP3j8/s1600-h/Silurian+Avalonia.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427662333258095714" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S1LuIpad3GI/AAAAAAAAAhk/I-LikjcP3j8/s400/Silurian+Avalonia.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 228px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na styku Awalonii i Bałtyki, w wyniku działania tak zwanego prawa równowagi izostatycznej, po pierwotnym zderzeniu się tych kontynentów, w skutek zgromadzonej po obu stronach płyt energii nastąpiło częściowe "odbicie" się ich od siebie, przez co skorupa ziemska pomiędzy nimi stała się cieńsza. W okresie Dewonu (400 milionow lat temu) powstawać zaczęła olbrzymia niecka, zaczynająca się od podnóża wypiętrzających sie "dopiero co" Gór Swiętokrzyskich, przez Pomorze, Niemcy, Holandię, aż po Anglię, którą stopniowo zajmowało morze. Przez następne 80 milionów lat basen ten wypełniany był osadami z otaczających go terenów lądowych, a także wapiennymi pozostałościami fauny morskiej. To na obrzeżach tego morza żył przed 395 millionami lat &lt;a href="http://www.pgi.gov.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=2337&amp;amp;Itemid=1"&gt;tetrapod&lt;/a&gt;, najstarsze na świecie czworonożne zwierzę, którego ślady odkryli naukowcy w Zachełmiu pod Kielcami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W okresie tak zwanej orogenezy waryscyjskiej (hercyńskiej), wywołanej łączącymi się od południowej granicy Awalonii kolejnymi terenami formującymi przyszłą Europę, pomorska część Awalonii pod którą skorupa ziemska była cieńsza, stała się największym w Europie ogniskiem wulkanicznym i wylewów magmy. Europejski wulkanizm osiągnął swoje apogeum około 290 milionów lat temu, a jego epicentrum znajdowało się pomiędzy obecnymi miastami Neubrandenburg i Anklam, czyli zaledwie około 100 km od Maszewa. Wylewająca się magma, skały i pyły wyrzucane przez wulkany pokryły centralną część basenu. Na polskim Pomorzu miąższość (grubość) skał powulkanicznych sięga 500 metrów. Zakończenie najbardziej wulkanicznej epoki w historii Europy zamknęło najbardziej burzliwy okres w formowaniu się kontynentu. Od czasów późnego Permu Europa stała się miejscem bardziej sprzyjającym życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powstały w Dewonie środkowo-europejski basen morski został ostatecznie ukształtowany po orogenezie waryscyjskiej, w wyniku której odcięty on został od oceanów i stał się zamkniętym zbiornikiem, podobnym do dzisiejszego Morza Kaspijskiego. Został nazwany Południowym Basenem Permskim, bo w okresie &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Perm"&gt;Permu&lt;/a&gt; nastąpiło jego wypełnienie osadami, spłycenie aż do wyparowania wód morskich i powstania olbrzymich pokładów soli. Powstałe tak zwane poduszki i pnie solne osiągają grubość od 200 metrów w rejonie pobrzeża dzisiejszego Bałtyku, do 800 metrów na północ od dolnej Warty i Noteci. Sławne pokłady soli w Wieliczce i Bochni mają jednakże całkowicie inne pochodzenie. Powstały zaledwie około 15 milionów lat temu, w wyniku wyparowania zamkniętej Karpatami części morza zwanego Paratethys, połączonego z oceanem Tethys, "praprzodkiem" obecnego Oceanu Indyjskiego. Z morza Paratehtys pozostały dzisiaj Morze Czarne, Morze Kaspijskie i Jezioro Aralskie. Można więc powiedzieć, że podziemne zasoby soli na Pomorzu mają pochodzenie atlantyckie, a dużo młodsza sól z Pogórza Karpackiego pochodzi z Oceanu Indyjskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Granice Basenu (zwanego także Srodkowoeuropejskim) nakreślone są na poniższej mapie, której autorem jest pan &lt;a href="http://home.kpn.nl/mark.geluk/Index.htm"&gt;Mark Geluk&lt;/a&gt;, pracownik naukowy Holenderskiego Instytutu Geologicznych Nauk Stosowanych. Był on uprzejmy udostępnić tę informację z jego interesujacej strony internetowej. Miejsca białe to obszary wyżynne i górskie, kolorowe to rejon Basenu z liniami wyznaczającymi aktualną grubość osadów z okresu permskiego; dla terenów oznaczonych szarym kolorem brak jest dostatecznych danych. Basen ten budzi szczególne zainteresowanie z uwagi na swój wielki potencjał kumulowania zasobów ropy naftowej i gazu ziemnego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S1NSvqJlYEI/AAAAAAAAAh0/v4pkhYeXrdE/s1600-h/Rotliegend+isopachs+M+tetrapod.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427772954633396290" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S1NSvqJlYEI/AAAAAAAAAh0/v4pkhYeXrdE/s400/Rotliegend+isopachs+M+tetrapod.jpg" style="display: block; height: 188px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mapa wskazuje grubość osadów tak zwanego czerwonego spągowca, składających się głównie z piaskowców o zabarwieniu czerwonym oraz z domieszek skał często pochodzenia wulkanicznego, powstałych w wyniku erozji sąsiadujących wyżej położonych terenów. W pewnym przybliżeniu linie grubości osadów (izopachy) możemy uważać za poziomice, wskazujące na ukształtowanie powierzchni i głębokość basenu w owym czasie. Na północny wschód od najgłębszych osadów w niemieckiej części tego basenu zaznaczyłem miejsce największego w historii Europy ogniska aktywności wulkanicznej. Na płyciźnie w południowo-wschodniej części basenu zaznaczyłem miejsce znalezienia śladów tetrapoda z Zachełmia. Wraz z końcem Permu, który przyniósł za sobą masowe wymarcie większości fauny i flory na Ziemi, kończy się era Paleozoiku. Następuje Mezozoik, era ciepłego klimatu i bogatego rozwoju świata roślin i zwierząt. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-4039335407022986162?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/4039335407022986162/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/01/burzliwe-narodziny-europy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/4039335407022986162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/4039335407022986162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2010/01/burzliwe-narodziny-europy.html' title='Burzliwe narodziny Europy'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/S1xsGrFWh9I/AAAAAAAAAic/Q3qrW-I74Z4/s72-c/World+in+Early+Permian+280+Ma+-+Pomerania.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-2803290900505433401</id><published>2009-12-23T22:02:00.009+01:00</published><updated>2010-01-13T13:55:38.565+01:00</updated><title type='text'>Świętujmy …</title><content type='html'>.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/SzKHbRky9EI/AAAAAAAAAgU/o26sJVrG7PA/s1600-h/ratusz+final+1.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 353px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418542204324082754" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/SzKHbRky9EI/AAAAAAAAAgU/o26sJVrG7PA/s400/ratusz+final+1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-2803290900505433401?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/2803290900505433401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2009/12/swietujmy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/2803290900505433401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/2803290900505433401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2009/12/swietujmy.html' title='Świętujmy …'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/SzKHbRky9EI/AAAAAAAAAgU/o26sJVrG7PA/s72-c/ratusz+final+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-6814874943305974103</id><published>2009-11-22T22:18:00.024+01:00</published><updated>2012-01-12T00:15:50.218+01:00</updated><title type='text'>Ziemia Maszewska na morzach południowych</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Skoro już wiemy, że nasz Michelinoceras pływał sobie gdzieś między Pomorzem a Skandynawią, to spróbujmy odtworzyć miejsce, w którym w okresie ordowiku i syluru, czyli przed około 460-420 milionami lat było płytkie, ciepłe morze, w jakim zwykle żyły te zwierzęta. A nie był to Bałtyk, skoro to jedno z najmłodszych mórz na świecie powstało zaledwie przed 12 tysięcy laty. Pomijam tutaj fakt, że w miejscu obecnego Bałtyku tworzyły się przejściowo wielkie jeziora po wcześniejszych epokach lodowcowych, ostatnio, a właściwie przedostatnio, w okresie 130-115 tysięcy lat temu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzeba nam na początku uzmysłowić sobie, że skorupa ziemska przez całą swą historię jest w ciągłym ruchu. Płyty tektoniczne, na których leżą kontynenty, przemieszczają się w wyniku krążenia magmy w środku Ziemi, która przedostając się pod dno oceanów rozpycha je na boki. Obecny układ kontynentów i mórz trwa "dopiero" od 15 milionów lat i dalej powoli się zmienia. Na przykład Północna Ameryka oddala się od Europy o 2,5 cm rocznie, a skorupa ziemska pod Maszewem opada co roku o 1 mm, podczas gdy po drugiej stronie Bałtyku, w szwedzkiej Skanii podnosi się o 1,5 mm. Z punktu widzenia długości życia ludzkiego 1 mm rocznie to nie dajaca się zauważyć różnica, tak jak z perspektywy życia Ziemi 60.000 lat to bardzo niewiele. A tyle czasu trzeba aby Bałtyk doszedł do wrót Maszewa, oddalonego dzisiaj od morza o 62 km. Właściwie może to nastąpić jeszcze szybciej, gdy uwzglednić postępujące ocieplenie klimatu i podnoszenie się &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zmienno%C5%9B%C4%87_poziomu_morza"&gt;poziomu wód w oceanach&lt;/a&gt;. Być może perspektywa życia jednego pokolenia, do jakiej człowiek zbyt czesto i egoistycznie ogranicza skutki swojego działania, przeszkadza nam w uświadomieniu, że możemy wywołać przyśpieszenie ewolucji Ziemi w kierunku dla życia człowieka, albo dla życia w ogóle, niekorzystnym. A być może rację mają sceptycy, którzy uznają że siły natury są zbyt potężne aby działalność człowieka mogła mieć jakiekolwiek znaczenie i że Ziemia ewoluowała będzie bez względu na obecność na niej człowieka. Wracajmy jednak do historii Ziemi, w tym ziemi maszewskiej, do czasu i miejsca narodzin naszego głowonoga.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/SwGyiXfMt9I/AAAAAAAAAeg/xv0-TwyCNuE/s1600/MiddleOrdovicianGlobAL+-+Massovia2.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404797331311474642" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/SwGyiXfMt9I/AAAAAAAAAeg/xv0-TwyCNuE/s320/MiddleOrdovicianGlobAL+-+Massovia2.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 160px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Popatrzmy na zaczerpniętą z angielskiej Wikipedii mapę Ziemi z okresu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ordowik"&gt;ordowiku&lt;/a&gt;, w którym Orthocerasy wyodrebniły się ze starszych głowonogów, przypuszczalnie z rodziny &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Baltoceratidae&lt;/span&gt;. Widzimy, że układ kontynentów, szelfu (jasno-niebieski kolor) i oceanów był zupełnie inny niż obecnie. W tamtym okresie lądy były nadal gołymi skałami, bez żadnych zwierząt a nawet roślin, jesli nie liczyć pierwszych mchów pojawiających się na obrzeżach rzek i jezior. Wyższe formy życia rozwijały się w płytkich morzach szelfu kontynentalnego, a pierwsza ryba z układem kostnym (&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryby_kostnoszkieletowe"&gt;Osteichthyes&lt;/a&gt;) była wówczas najwyżej rozwiniętą żyjącą na Ziemi istotą. W ordowiku dominował jeden superkontynent - Gondwana (w którym połączone były ze sobą Afryka, południowa Europa, Ameryka Południowa, Australia, Indie i Antarktyda), a poza nim było kilka mniejszych: Laurentia (obecna Ameryka Północna z Grenlandią), Bałtyka (Skandynawia, wschodnia część Niżu Polskiego i północna część Niżu Rosyjskiego), Syberia, Awalonia i inne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nas interesuje Awalonia, ponieważ wiele wskazuje na to, że na tym mikrokontynencie (który wcześniej, przed 490 milionami lat, oderwał się od Gondwany) leżała obecna ziemia szczecińska, z maszewską włącznie. W powiekszeniu mapy "jesteśmy" czerwonym punktem, zanurzonym w morzu ... i położonym na półkuli południowej, stosunkowo blisko bieguna! Należy sądzić, że na takiej szerokości geograficznej orthocerasy nie mialy dobrych warunków do rozwoju (zimne morze, mało słońca i planktonu, którym także się żywiły). Bałtyka położona bardziej na północ, czyli bliżej równika, była miejscem korzystniejszym dla narodzin naszego orthocerasa. Jeżeli zatem pochodzi on ze Skandynawii to w owym czasie, jako zwierzę szelfowe, nie mógł pokonać 2-3 kilometrowej głębii oceanów, jaka oddzielała kontynenty (Bałtykę i Awalonię). Jego przypuszczalne miejsce urodzin zaznaczyłem zielonym punktem (powrócę do tego).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/SwHLbOz_ZOI/AAAAAAAAAeo/9UIXMkUMQ2M/s1600/Euramerica_en.svg.png"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404824696514372834" src="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/SwHLbOz_ZOI/AAAAAAAAAeo/9UIXMkUMQ2M/s320/Euramerica_en.svg.png" style="cursor: pointer; display: block; height: 229px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;W okresie &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sylur"&gt;syluru&lt;/a&gt; (powyższa mapa pochodzi z Wikipedii), to jest przed około 440 milionami lat, Awalonia "dogoniła" Bałtykę i z nią się połączyła, tworząc jednolity fundament z płyty kontynentalnej, który związał Pomorze Zachodnie jednym lądem nie tylko ze Skandynawią, ale i z ziemiami północnej i wschodniej Polski. Z okresu "tuż" przed połączeniem się Awalonii z Bałtyką ("tuż" oznaczać może w geologii kilka milionów lat) pochodzą najstarsze wydobyte na Pomorzu z odwiertów skały, uformowane z osadów morskich dryfującej na półkulę północną Awalonii. W tym okresie nastąpiło też połączenie Laurencji z Bałtyką i Awalonią, co dało początek nowemu superkontynentowi zwanemu Laurosją, którego brzegi na wschodzie sięgały dzisiejszego Uralu, a na zachodzie dzisiejszych Gór Skalistych (żadnego z tych pasm górskich jeszcze wtedy nie było).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Proszę zwrocić uwagę, że obok "Ziemi Maszewskiej" (zaznaczonej czerwonym punktem) częścią Awalonii były m.in. dzisiejsza Dolna Saksonia, Holandia, Belgia, Anglia, południowa Irlandia, Nowa Fundlandia, aż po stan Massachusetts! Oznacza to, że wszystkie te obszary leżały na wspólnej płycie tektonicznej, o podobnej charakterystyce geologicznej. Mówimy tutaj o najgłębszej warstwie skalnej skorupy ziemskiej, która na przykład pod Maszewem sięga 35 km. Temperatura skał na tej głębokości dochodzi do +90°C. Poniżej skorupy, do głębokości do 100 km, znajduje się chłodniejsza część (około +700°C) tak zwanego płaszcza ziemskiego, a pod nią tzw. astenosfera - warstwa półpłynnej magmy, o temperaturze około +1600°C. Głębiej już nie będziemy "schodzić". Wraz z upływem czasu te najgłębsze, najstarsze pokłady skalne pochodzenia wulkanicznego, jakie znajdują się pod Maszewem, były przykrywane coraz to młodszymi pokładami osadowymi i metamorficznymi, które jeżeli nie zostały zdeformowane przez ruchy górotwórcze lub tektoniczne ziemi, układały się w równoległe warstwy skał, nazywanych zgodnie z kolejnymi okresami geologicznymi. O tych okresach, "zapisanych" w warstwach skalnych pod Maszewem opowiem przy następnej okazji. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-6814874943305974103?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/6814874943305974103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2009/11/ziemia-maszewska-na-morzach-poudniowych_22.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/6814874943305974103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/6814874943305974103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2009/11/ziemia-maszewska-na-morzach-poudniowych_22.html' title='Ziemia Maszewska na morzach południowych'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/SwGyiXfMt9I/AAAAAAAAAeg/xv0-TwyCNuE/s72-c/MiddleOrdovicianGlobAL+-+Massovia2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8191732455727441632.post-1929037530100314190</id><published>2009-10-27T19:00:00.045+01:00</published><updated>2011-08-18T11:32:14.276+02:00</updated><title type='text'>Podróż w głęboką przeszłość</title><content type='html'>&lt;div align="justify" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Jakże inaczej można rozpocząć blog historyczny, jak nie od początku. Jest jednak pewna trudność, bo gdzie na linii czasu zaznaczyć początek historii ziemi maszewskiej, przed którym nie działoby się ani nie było już "nic". Czy mogą nas zadowolić czynione od czasu do czasu przez historykow wzmianki o tej ziemi, które nie sięgają głębiej niż do okresu ustąpienia &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zlodowacenie_p%C3%B3%C5%82nocnopolskie"&gt;o&lt;/a&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zlodowacenie_p%C3%B3%C5%82nocnopolskie"&gt;statniego lodowca na Pomorzu&lt;/a&gt; przed dwunastoma tysięcy laty? Nie miejmy jednak o to do nich pretensji, bowiem z natury swego zawodu ich zainteresowania dowolnym miejscem na Ziemi nie przekraczają przeszłości dalszej niż tej, której dotyczą znalezione najstarsze ślady posługiwania się przez człowieka narzędziem, czyli okresu z przed dwóch i pół miliona lat. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Gdyby trwającą cztery i pół miliarda lat historię Ziemi "skompresować" do jednego roku, to tysiąc lat historii państwa trwałoby niecałe 7 sekund, a obecność człowieka na Pomorzu, a więc zapewne i w okolicach ziemi maszewskiej, po ustąpieniu ostatniego lodowca, zamknełaby się w półtora minuty. A co z "resztą roku"? Co się działo na ziemi maszewskiej "przed godziną, przed tygodniem czy miesiącem"? A w realnym wymiarze czasu, w przybliżeniu, przed pół milionem, 100 milionami czy pół miliardem lat?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłośnikom historii&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/Suc8Y1oGmHI/AAAAAAAAAcM/94pLBqpMZhA/s1600-h/Orthoceras+from+Pomerania+003.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5397349075836639346" src="http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/Suc8Y1oGmHI/AAAAAAAAAcM/94pLBqpMZhA/s200/Orthoceras+from+Pomerania+003.JPG" style="cursor: pointer; float: left; height: 150px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 200px;" /&gt;&lt;/a&gt;, a zwłaszcza historii naturalnej, proponuję w kilku najbliższych felietonach podróż w czasie, ... w głąb maszewskiej ziemi. Niech dobrym tego powodem będzie uwidoczniona obok, a pochodząca z okolic Maszewa, skamielina istoty żyjącej kilkaset milionow lat temu. Była ona przedmiotem badań paleontologów z Muzeum Historii Naturalnej w Luksemburgu. Robert Weis i Dirk Fuchs określili, że jest to muszla wewnętrzna głowonoga z rzędu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Orthoceras"&gt;&lt;i&gt;Orthocerida&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;,&lt;/i&gt; z rodziny &lt;i&gt;Orthoceratidae,&lt;/i&gt; który mogł żyć w okresie geologicznym permskim (250-300 mln lat temu). Orthoceratidy istniały na Ziemi od ordowiku do triasu, czyli między 490 a 200 milionami lat temu. Zdaniem badaczy okaz ten pochodzić może ze Skandynawii, skąd został przeniesiony przez ostatni na Pomorzu lodowiec. Prof. Harry Mutvei, paleozoolog z Królewskiego Muzeum Historii Naturalnej w Sztokholmie wyraził opinię (na podstawie zdjęć), iż jest to rodzaj Orthocerasa, prawdopodobnie pochodzący ze szwedzkich skał czerwonego wapienia, ale z okresu wczesnego lub środkowego ordowiku, a zatem z przed około 460 milionów lat temu. Prof. Jerzy Dzik z Instytutu Paleobiologii PAN, który badał skamieliny znajdujące się w głazach narzutowych w północnej Polsce, potwierdził że chodzi tutaj o głowonoga z rzędu Orthocerida, jednakże należący do rodzaju Michelinocerasa, pokrytego skałą wapienną wieku sylurskiego, czyli z przed około 420 milionow lat temu. Podsumujmy, używając systematyki biologicznej: chodzi tutaj o zwierzę należące do typu mięczaków, do gromady głowonogów, do podgromady łodzikowców, do rzędu Orthocerida, do rodziny Orthoceratidae, do rodzaju Michelinoceras i gatunku ... nieznanego. Dotychczas sklasyfikowano na świecie około 160 gatunków Michelinocerasa. Ciekawe, do którego z nich należy ten z Maszewa, czy też być może byłby nowym, nieznanym jeszcze gatunkiem?&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/SuXVAyo6GkI/AAAAAAAAAb0/sWO-dC17wlw/s1600-h/Scene+from+Ordovician+seafloor.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5396953938043476546" src="http://1.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/SuXVAyo6GkI/AAAAAAAAAb0/sWO-dC17wlw/s320/Scene+from+Ordovician+seafloor.jpg" style="cursor: pointer; float: right; height: 151px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 205px;" /&gt;&lt;/a&gt;Popatrzmy, w jakim środowisku żył, tak jak i cała fauna z okresu ordowiku i syluru, maszewski Michelinoceras. Wymarła rodzina &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Orthoceratidae&lt;/span&gt;, określana popularnie ortocerasami, jak wyżej wspomniałem, należała do podgromady łodzikowców, z których do naszych czasów dotrwało (wyłącznie w wodach Pacyfiku) tylko kilkanaście gatunków z kilku tysięcy, jakie zidentyfikowano w skamielinach na całym świecie. Interesująco o łodzikowcach traktuje strona internetowa "&lt;a href="http://www.tonmo.com/science/fossils/nautiloids.php"&gt;Nautiloids: The First Cephalopods&lt;/a&gt;", z której pochodzi obrazek przedstawiąjacy łodzikowce w podmorskiej scenerii z okresu ordowiku. Ten na pierwszym planie to endoceras, pożerający trylobita, pra-stawonoga; w głębii ortocerasy. Zwierzęta te żyły w strefie przybrzeżnej mórz i oceanów, sięgającej głębokości nie większych niż 200 metrów. Wody przybrzeżne zawierają najwięcej tlenu, gdyż światło słoneczne penetruje je aż do dna, umożliwiając tak zwaną fotosyntezę (czyli wytwarzanie pod wpływem światła słonecznego związków organicznych z prostych substancji chemicznych), dzięki której rozwija się &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fitoplankton"&gt;fitoplankton&lt;/a&gt;, pierwszy pokarm kolejnych w ewolucji gatunków zwierząt. W płytkich morskich akwenach pojawiło się pierwsze życie na Ziemi i gdy przyszedł na świat "nasz" Michelinoceras, życie nadal skupiało się w morzu ...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapraszam do następnych odcinków, w których prześledzimy podróż jaką nasz głowonóg, a także ziemia maszewska przebyła w przestrzeni i w czasie, aż do epoki współczesnej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8191732455727441632-1929037530100314190?l=massovia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://massovia.blogspot.com/feeds/1929037530100314190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2009/10/jakze-inaczej-mozna-rozpoczac-blog_27.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/1929037530100314190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8191732455727441632/posts/default/1929037530100314190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://massovia.blogspot.com/2009/10/jakze-inaczej-mozna-rozpoczac-blog_27.html' title='Podróż w głęboką przeszłość'/><author><name>MASSOVIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15441358144728036333</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/StEQ5rvykKI/AAAAAAAAAZ8/qeb1ExgLFQQ/S220/499px-POL_Maszewo_COA.svg.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_HNugcRveQN0/Suc8Y1oGmHI/AAAAAAAAAcM/94pLBqpMZhA/s72-c/Orthoceras+from+Pomerania+003.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
